Lubelski Węgiel na kolanach: Enea wypowiada umowę, akcje spadają. To wina Kompanii Węglowej?

Redakcja
Lubelski Węgiel na kolanach: Enea wypowiada umowę, akcje spadają. To wina Kompanii Węglowej?Kompania Węglowa
Lubelski Węgiel na kolanach: Enea wypowiada umowę, akcje spadają. To wina Kompanii Węglowej?Kompania Węglowa ARC
Od rana giełdowe akcje lubelskiej „Bogdanki” straciły już niemal 1/3 wartości! Po godzinie 16 warte były niespełna 37,5 złotych – przeszło 15,5 złotych mniej aniżeli na otwarciu notowań. To efekt wypowiedzenia „Bogdance” przez energetyczny koncern Enea wieloletniej umowy na dostawy węgla. Zdaniem energetyków węgiel oferowany przez „Bogdankę” jest zbyt drogi. Przedstawiciele lubelskiej kopalni niedwuznacznie dają zaś do zrozumienia, że za sytuację w jakiejś mierze odpowiada Kompania Węglowa.

„Przy obecnie oferowanych przez KW cenach nie jest bowiem możliwe prowadzenie rentownej działalności” - głosi opublikowany przez „Bogdankę” komunikat.[/b]

Piętnastoletnia umowa Enei z „Bogdanką” została zawarta 4 marca 2010 roku. Okres jej dwuletniego wypowiedzenia rozpocznie się 1 stycznia 2016 roku – tym samym wygaśnie ona 1 stycznia 2018 roku. Przedstawiciele Enei tłumaczą, że węgiel z „Bogdanki” jest zbyt drogi, a „brak elastyczności negocjacyjnej partnera” nie daje szans na obniżki. „W ocenie firmy, wszelkie możliwości renegocjacji warunków umowy zostały wyczerpane. Kolejne rundy rozmów nie przyniosły zadowalających koncern energetyczny rezultatów” - czytamy w opublikowanym na internetowej stronie spółki komunikacie. 

- Nie stać nas na tak drogi węgiel, a warunki handlowe dotychczasowej umowy znacznie odbiegają od aktualnej sytuacji na rynku. To za ile i na jakich warunkach kupujemy paliwo istotnie wpływa na cenę prądu, a my jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczne dostawy taniej energii do 2,5 miliona Klientów. Dlatego wypowiedzieliśmy kontrakt i będziemy szukać nowych sposobów na zapewnienie sobie węgla w optymalnej cenie. Rozwiązanie umowy przyczyni się do długoterminowej poprawy konkurencyjności całej naszej Grupy – podkreśla Paweł Orlof, wiceprezes Enei.

Na odpowiedź „Bogdanki” nie trzeba było długo czekać. Przedstawiciele kopalni poinformowali, że tegoroczne negocjacje cenowe z Eneą odbywały się w takim samym trybie jak w latach poprzednich, ich ostatnia runda była zaplanowana na październik, a decyzja energetycznego koncernu jest dużym zaskoczeniem. Jasno też wskazali, gdzie należy szukać winnych takiego obrotu sprawy.

- W naszej opinii wykazywaliśmy się i wykazujemy elastycznością negocjacyjną. Jako firma prywatna, z powodów oczywistych, nie możemy sobie jednak pozwolić na sprzedaż węgla poniżej kosztów jego wytworzenia. W konsekwencji nie możemy jako podstawy negocjacji przyjąć cen oferowanych przez spółki węglowe subsydiowane przez państwo, które są częstokroć znacząco niższe nie tylko niż koszty produkcji tych przedsiębiorstw, ale nawet niż koszty produkcji LW Bogdanka, które są przecież najniższe na polskim rynku – stwierdza Zbigniew Stopa, prezes „Bogdanki”. 

Dla każdego, kto w ostatnich miesiącach śledził sytuację na rynku węgla w Polsce oczywistym jest o kogo tu chodzi. Prezes „Bogdanki” niejeden raz skarżył się na to, że wyprzedająca swoje zwały w mocno „promocyjnych” cenach Kompania Węglowa de facto rujnuje rynek tego surowca w Polsce. Ani skargi pisane do UOKiK, ani interwencje w Ministerstwie Skarbu nie przyniosły jednak żadnego efektu. UOKiK w swej odpowiedzi dość pokrętnie argumentował, że co prawda KW sprzedaje węgiel poniżej kosztów, lecz jest to „uzasadnione potrzebą utrzymania płynności w spółce” i dlatego można to uznać za „racjonalne zachowanie przedsiębiorcy”. Przedstawiciele „Bogdanki” pocieszają się tylko tym, że taka „promocja” kiedyś się skończy.

- Nie wyobrażam sobie żeby obecna sytuacja na polskim rynku utrzymywała się jeszcze długo, o ile zapowiedzi rządu, że Nowa Kompania Węglowa ma być rentowna od 2017 roku są prawdziwe. Przy obecnie oferowanych przez KW cenach nie jest bowiem możliwe prowadzenie rentownej działalności. Nie jest również realne zmniejszenie kosztów wytworzenia w ciągu jednego roku. Wydajność na jednego pracownika w Bogdance jest trzy razy wyższa niż w KW SA i tego dystansu nie można pokonać w krótkim czasie i bez poniesienia znaczących nakładów finansowych – komentuje prezes Stopa. 

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
alik
Oto jak pomoc słabym przez państwo odbija się na lepszych firmach. KW sprzedaje węgiel poniżej kosztów wydobycia gdyż ma wsparcie drżących przed górnikami ze Śląska politykami a firma dająca realny zysk i dająca sobie radę na rynku może upaść. Gospodarka jak za komuny. Nie firmy utrzymują państwo lecz są przez nie podtrzymywane za wszelką cenę przy życiu.
U
UNTERMENSCH
NIECH ŻYJE EWA2 I WYGASZANIE KOPALŃ--

FRAJEŻĘ GŁOSUJ NA KNESET
Dodaj ogłoszenie