Łucja Ginko (1947-2018). Dwie pasje Lusi: kultura i konie

Anna Ładuniuk
Anna Ładuniuk
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Łucja Ginko miała dwie pasje: kulturę i konie. I była mistrzynią w obu tych dziedzinach - kulturą zarządzała, a jeździectwo miało dla niej wymiar osobisty i rodzinny: z mężem, założycielem słynnej stadniny w Zbrosławicach, połączyła ją właśnie miłość do koni. Łucja Ginko odeszła nagle, 21 grudnia 2018 roku. Miała 71 lat.

Lusię - bo tak zdrobniale nazywali Łucję Ginko znajomi i przyjaciele, można było spotkać na prawie wszystkich wydarzeniach artystycznych na Śląsku - premierach teatralnych, koncertach, wystawach, imprezach plenerowych. To był jej żywioł i pasja.
Łucja Ginko była przez wiele lat szefową wydziału kultury Urzędu Marszałkowskiego (lata 1999-2009, w tym czasie zmieniło się pięciu marszałków, przedstawicieli różnych opcji politycznych), a potem, po odejściu na emeryturę, doradcą marszałka do spraw kultury (do roku 2013).

Wcześniej, przed reformą samorządową, pracowała w Urzędzie Wojewódzkim. Ściągnął ją tam pierwszy „solidarnościowy” wojewoda Wojciech Czech.

Twórcy i animatorzy kultury w województwie powtarzali sobie po cichu, że szefowa trzęsie kulturą, że „bez aprobaty Lusi” nie odbędzie się żadna poważna impreza kulturalna.

Zobaczcie koniecznie

- I nie tylko dzięki funkcji dyrektora Wydziału Kultury Urzędu Marszałkowskiego (nawet nie jestem pewien, czy tak brzmi tytulatura, ale jakie to ma znaczenie), ale przede wszystkim dzięki swej nieposkromionej pasji, byłaś prawdziwym Mecenasem w owym renesansowym wydaniu Medicich z Florencji - napisał w specjalnym pożegnaniu, na łamach „Dziennika Zachodniego” po jej śmierci wybitny polski reżyser Lech Majewski i dodawał: - Nie mogę nie wspomnieć, że to dzięki Tobie powstała opera „Pokój Saren”, którą stworzyłem wspólnie z Józkiem Skrzekiem, a która w wersji filmowej objechała cały świat, wystawiana m.in. w Museum of Modern Art w Nowym Jorku i na Biennale w Wenecji. To dzięki Tobie wielu z nas, artystów związanych ze Śląskiem, mogło tworzyć, wydawać, publikować i wystawiać swoje prace. Zostawiłaś za sobą legion - osoby i instytucje kultury, o które walczyłaś do upadłego - napisał słynny reżyser.

Silna pozycja Łucji Ginko i jej niepopularne czasami decyzje sprawiły, że i grono jej wrogów i przeciwników było dosyć liczne, Lucja Ginko i z nimi musiała się zmierzyć.

W ostatnich latach przed śmiercią, już jako emerytka, Łucja Ginko wciąż miała wpływ na kulturę w regionie. Po pierwsze - jako pedagog (na Wydziale Teatru Tańca w Bytomiu Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie), po drugie jako przewodnicząca komisji Złotych Masek, najważniejszej nagrody teatralnej w woj. śląskim, po trzecie - jako przewodnicząca Rady Programowej Teatru Śląskiego w Katowicach. Szefowała także Forum Dyrektorów Teatrów Województwa Śląskiego.

Łucja Ginko z wykształcenia była doktorem nauk humanistycznych, autorką publikacji z historii literatury. Jedna z nich nosi tytuł „Koń ma duszę w sobie” - to antologia, wydana przez Wydawnictwo Literackie, wybór polskiej poezji romantycznej , w której obecny jest motyw... konia. Antologia poprzedzona jest wstępem historyczno-literackim autorki - od młodości zakochanej w tych zwierzętach i jeździectwie.

To właśnie miłość do koni sprawiła, że spotkała swojego późniejszego męża, Wojciecha, na początku lat 70. ubiegłego wieku prezesa międzyuczelnianego Akademickiego Klubu Jeździeckiego i założyciela (w roku 1973) Ośrodka Jeździeckiego w Zbrosławicach w powiecie tarnogórskim. Ośrodek przetrwał do dziś i jest wizytówką miejscowości (dla wielu osób Zbrosławice kojarzą się głównie ze stadniną).

A wracając do Łucji Ginko: jeszcze w latach 70. połączyła ona miłość do koni i do kultury - w Zbrosławicach, z dala od polityki i oficjalnych programów artystycznych firmowanych przez władze komunistyczne, spotykali się animatorzy kultury studenckiej, działający pod przykrywką sportu.

Łucja Ginko spoczęła na cmentarzu w Zbrosławicach, gdzie mieszkała i gdzie miała swój ukochany ośrodek jeździecki.

Black Friday - Świadomość klientów rośnie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie