MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Łukasz Milik: Musimy odmłodzić zespół Górnika Zabrze i chcemy namieszać na rynku

Rafał Musioł
Rafał Musioł
Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Rafał Musioł
Rozmowa z Łukaszem Milikiem, dyrektorem sportowym Górnika Zabrze

Jako dyrektor sportowy Górnika Zabrze pojawia się pan w klubie po raz drugi i znów ma to miejsce już w czasie okienka transferowego, bez czasu na spokojne przygotowania.
W klubie wbrew pozorom przez ostatnie miesiące dużo się działo i działania były prowadzone. W wielu przypadkach pozostała jedynie finalizacja umów, jak chociażby wobec Erika Janży. To była moja pierwsza umowa i z tego się cieszę. Do mnie właściwie należał tylko "tajming", a zależało mi na tym, żeby kontrakt podpisać przed jego pierwszym meczem na Euro, resztę rzeczy wykonał dział sportowy. Wiedziałem, że Erik może dobrze zagrać w Niemczech, a wtedy negocjacje mogłyby się przeciągnąć w dwie strony. Zawodnik też jednak chciał mieć swobodę gry, a taka często wynika właśnie z gwarancji przyszłości w klubie.

Czy prawdą jest, że klub podziękował już Daniemu Pacheco i jak wyglądają sprawy związane z Pawłem Olkowskim i Borisem Sekuliciem?
Nie chcę na razie mówić o nazwiskach i rzeczach, z którymi musiałem się zmierzyć, zwłaszcza, że trener Jan Urban publicznie się w tej sprawie wypowiadał. Pewne elementy już się "zadziały" i nie będzie odwrotu od pewnej narracji rozmów i wywracania całej filozofii.

Jak będą wyglądały pana kolejne posunięcia?
Chciałbym, żeby kadra była gotowa do wyjazdu na obóz. Może jeszcze w tym tygodniu pojawią się dwaj nowi piłkarze, żeby byli obecni na pierwszym piątkowym treningu. Będzie też transfer do działu sportowego, przyjdzie osoba, która poszerzy nasze horyzonty i pomoże budować filozofę klubu i profile poszukiwanych zawodników. I nie będzie to Polak.

Obsada której pozycji jest priorytetem Górnika?
Szukamy napastnika, bramkarza, środkowego pomocnika... Działamy na wielu płaszczyznach. Nie będę jednak wam psuł zabawy i nie ujawnię żadnych szczegółów negocjacyjnych. Zwłaszcza, że transfery lubią ciszę, a dopóki nie ma podpisów nic nie jest pewne. W poprzedniej kadencji miałem taki przypadek, że piłkarz już do nas jechał podpisać umowę, ale gdzieś skręcił i podpisał z kimś innym.

Wspomniał pan o poszukiwaniach bramkarza. Daniel Bielica odchodzi z klubu?
Zawsze musimy mieć plan A i plan B, negocjacje trwają podwójnie, z samym zawodnikiem i jego potencjalnym następcą. Daniel jest "żabolem", wychowanym na Górniku, decyzja o odejściu na pewno nie będzie dla niego prosta, ale też każdy piłkarz ma swoje cele i pomysły. Jesteśmy w grze, ale jak się skończy sprawa z Danielem Bielicą.

Transfery są teź źródłem przychodów. Zanosi się na jakąś sprzedaż?
Mamy swoje ceny, za darmo nikogo nie oddamy. Nie jesteśmy w takiej sytuacji, że musimy zgadzać się na pierwszą ofertę, jaka napływa. Nie jest też wykluczone, że jeśli piłkarza sprzedamy, to za te środki pozyskamy innego. Szukamy zawodników z kartą na ręku, na wypożyczeniach, ale też do kupna. Postaramy się namieszać na rynku.

Jaką ma pan wizję zespołu Górnika?
Misją i celem jest odmłodzenie kadry, wiadomo, że byla trochę już wiekowa. Szukamy zawodników młodszych, perspektywicznych, którzy mogą w przyszłości pomóc nam także finansowo swoimi transferami. Naszą rolą jest znaleźć takiego piłkarza, rozwinąć go i potem sprzedać, a jeśli to nie nastąpi, to takiego, który pomoże nam zająć w lidze wyższe miejsce, bo to też oznacza pieniądze. Chcemy zbudować pewne DNA Górnika.

Ma pan budżet na taką politykę?
Musimy się mieścić w określonych ramach. Możemy jednak przesuwać środki, na przykład poszukać droższego napastnika, a na innych pozycjach poszukać nieco oszczędności. Suma sumarum kwota musi się zgadzać.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni