Magdalena Majcher „Port nad zatoką". Recenzja: miłość, Hel i druga szansa w życiu. Idealna książka na lato

Maria Olecha-Lisiecka
Maria Olecha-Lisiecka
Magdalena Majcher „Port nad zatoką". Recenzja: miłość, Hel i druga szansa w życiu. Idealna książka na lato
Magdalena Majcher „Port nad zatoką". Recenzja: miłość, Hel i druga szansa w życiu. Idealna książka na lato Mat. pras. wydawnictwa Pascal
Udostępnij:
Wakacje w czasie pandemii wcale nie muszą być nudne. Największą przyjemnością podczas urlopu jest przecież czas na długie czytanie. Jeśli zastanawiacie się, jaką książkę spakować do walizki, albo poczytać dla relaksu, polecam najnowszą powieść Magdaleny Majcher „Port nad zatoką”.

Akcja dzieje się w Helu i Katowicach. Nie jest tajemnicą, że Magdalena Majcher kocha morze i w swoich powieściach przybliża historię nadmorskich miejscowości, albo chociaż osadza w nich akcję. Tym razem wybrała Hel.

Główną bohaterkę, Adriannę, poznajemy w chwili, kiedy przeżywa rodzinny kryzys. Jest o krok od rozwodu z Radkiem, a relacje z dorosłą córką ma bardzo napięte. Ledwo ze sobą rozmawiają. Adrianna bardzo to przeżywa, a jednocześnie nie wie, jak je naprawić. Niepodziewanie jej związek odradza się, małżeństwo udaje się uratować, a Ada odkrywa, że Radek jest miłością jej życia. Co więcej, Ada i Radek nigdy nie byli razem tak szczęśliwi, jak po przezwyciężeniu kryzysu.

Ada jest kostiumografką w Teatrze Śląskim i wykłada łacinę na Uniwersytecie Śląskim. Robi w życiu to, co kocha. Niestety, życie daje chwile szczęścia i smutku, a radość przeplata łzami. Kiedy Adriannę dotyka tragedia, kobieta nie potrafi już żyć tak, jak dotychczas.

Decyduje się sprzedać mieszkanie w Katowicach i kupuje dom w Helu. Wyjeżdża na drugi koniec Polski, aby rozpocząć nowe życie: w otoczeniu obcych ludzi, bez pracy i oszczędności, które wydała na remont domu. Zagubiona, ale zdeterminowana, aby o siebie zawalczyć i żyć po swojemu, poznaje Hel i jego mieszkańców…

Magdalena Majcher napisała z pozoru lekką powieść obyczajową o sile miłości i o tym, że nigdy nie jest za późno na to, aby w życiu zacząć wszystko od nowa, jednak jak to zwykle u tej autorki bywa, są w tej książce również ważne problemy społeczne. Tym razem Majcher dotyka tematów adopcji i żałoby pokazując, jakie emocje towarzyszą rodzinom mierzącym się z tymi sprawami. Wiarygodnie kreśli portrety bohaterów i co ciekawe, na pierwszym planie, obok Adrianny, są też mężczyźni.

„Port nad zatoką” to idealna lektura na wakacje nie tylko nad morzem, bo książka zapewnia relaks, ale też skłania do refleksji. Czy w życiu naprawdę kocha się tylko raz? Jak nie pomylić miłości z fascynacją? Czy zaspokojona silna potrzeba bliskości może ukoić ból duszy? Warto!

Magdalena Majcher, „Port nad zatoką", Pascal, 2020, 400 stron

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wbić szpilę w propagandę Putina to cel wystawy w CSW

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie