Magdalena Szafron przed śmiercią pozostawiła wzruszający list. „Odchodzę. Choroba nie ma litości... Czas się żegnać"

RED
Magdalena Szafron pożegnała się przed śmiercią z rodziną w swoim liście Facebook Magdaleny Szafron
Śmierć Magdaleny Szafron, naczelniczki Wydziału Kultury i Sportu starostwa bieruńsko-lędzińskiego poruszyła społecznością regionu. Teraz, niemal miesiąc później możemy poznać jej ostatnie słowa, które zdecydowała się spisać w liście do swojej rodziny.

Magdalena Szafron pożegnała się z rodziną w swoim liście

Magdalena Szafron zmarła na nowotwór. Jej stan zdrowia systematycznie się pogarszał. Wiedząc o tym, zdecydowała się napisać list do rodziny, który jest nie tylko świadectwem jej miłości do życia i własnej rodziny, ale także wiary w Boga.

19 czerwca 2020 roku odbył się pogrzeb zmarłej dwa dni wcześniej Magdaleny Szafron, naczelniczki wydziału kultury w starostwie powiatu bieruńsko-lędzińskiego. Jak wynika z listu pożegnalnego do jej rodziny, kobieta pogodziła się przed śmiercią ze swoją chorobą. List opublikował dwutygodnik lokalny noweinfo za zgodą ojca Alojzego Lyski.

Śmierć Magdaleny Szafron to wielka strata dla powiatu, ale jeszcze większa dla rodziny, a zwłaszcza jej dwóch córek w wieku 16 i 14 lat. Dodajmy, że Magdalena Szafron była córką znanego pisarza i regionalisty, Alojzego Lyski. Miała 48 lat.

„Odchodzę. Choroba nie ma litości. Medycyna bezradna. Czas się żegnać. Czas dziękować Panu Bogu za dar życia i miejsce urodzenia – moje umiłowane Bojszowy” - rozpoczyna się list Magdaleny Szafron.

Dziękuję za jasne słońce, za radosną pieśń wiatru, deszcz, zapachy kwiatów i ziół. I za białe brzozy na polach, za świerki strzeliste w lesie. I za Beskidy, które widzę z okna.
Za ciszę w kościele, czyjś tam szept, kolorowy promyk z witrażu Św. Trójcy. - czytamy w dalszej części listu.

Dziękuję za szumiące łany zbóż, wszystkie zielone wiosny i złote jesienie, za czar zimowej nocy, tajemną mowę gwiazd, nuty kolęd przy choince. Za każdy przeżyty rok.

Dziękuję za czystość oczu dobrych ludzi, za wszelką dobroć, jaką od nich zaznałam, za wszystkie radości, smutki i cierpienia. - czytamy dalej.

Pogrzeb Magdaleny Szafron odbył się w kościele parafialnym Narodzenia św. Jana Chrzciciela w Bojszowach Starych 19 czerwca. Do wszystkich, którzy uczestniczyli w mszy świętej, zmarła zwróciła się jeszcze raz, kończąc swój list.

Odchodzę, a was, którzy jeszcze w drodze, proszę: – Bądźcie dobrzy dla siebie! Cieszcie się każdą chwilą i nie myślcie o śmierci. Ona przyjdzie sama według wyroków Bożych – zakończyła list do rodziny Magdalena Szafron.

- Była jedną z tych osób, które budowały tożsamość powiatu bieruńsko-lędzińskiego. Osoba niezwykle zaangażowana w kulturę i sztukę była idealnym naczelnikiem wydziału kultury. Powiat naprawdę wiele jej zawdzięcza – mówił w dniu pogrzebu jej były szef, Piotr Czarnynoga, dziś radny wojewódzki.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Nauczanie hybrydowe zamiast powrotu do szkół

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie