Makowski: Liczę na wielki festiwal filmowy im. Kazimierza Kutza. Żeby nie było tak, że zabierze nam go Łódź Jeśli GOŚĆ DZ I RADIA PIEKARY

Marcin Zasada
Marcin Zasada
11.10.2018 katowicedebata kandydaci na prezydenta katowic katowicka debata gospodarczajaroslaw makowskifot. marzena bugala- azarko /dziennik zachodni/ polska press
11.10.2018 katowicedebata kandydaci na prezydenta katowic katowicka debata gospodarczajaroslaw makowskifot. marzena bugala- azarko /dziennik zachodni/ polska press Marzena Bugala- Azarko / Polska Press
Udostępnij:
Odzyskanie całej rodzinnej kamienicy Kutza, w której miasto urządzi dom pracy twórczej – to pierwszy konkret. Po drugie: trzy nagrody, które będzie przyznawał Teatr Śląski, w dziedzinach – teatr, film i działalność społeczna. Po trzecie: liczę na wielki festiwal filmowy im. Kazimierza Kutza, o którym rozmawiamy z prezydentem Marcinem Krupą - mówi Jarosław Makowski, katowicki radny z Koalicji Obywatelskiej, dzisiejszy Gość DZ i Radia Piekary.

Czy pan też uważa, że nie byłoby w Polce takiego przyrostu zakażeń, gdyby samorządom pozwolono decydować o organizacji nauczania w szkołach na swoim terenie?
Uważam, że samorządy lepiej radzą sobie z pandemią i dużo szybciej, skuteczniej reagują. Na wytyczne ministerstwa edukacji czekaliśmy bardzo długo, poza tym były minister Piontkowski twierdził, że mury nie zarażają.

Taka opinię wyraża m.in. prezydent Sosnowca. Prezydent Katowic bezskutecznie apelował o hybrydowy model nauki od 1 września. A więc samorządy miały rację?
Tak i dziwię się tej krótkowzroczności, która panuje w gabinetach ministerialnych. Jeśli ktoś, kto „na dole” zmaga się z walką z epidemią, mówił: spróbujmy zacząć od nauki hybrydowej, to należało go posłuchać.

Teraz pytanie o pamięć o Kazimierzu Kutzu. Dlaczego po niemal 2 latach od jego śmierci tak niewiele w tej sprawie zrobiono na Śląsku?
Uważam, że w tej sprawie powinniśmy działać ponad podziałami. Tak chronić i dbać o dziedzictwo Kutza, by wilk był syty i owca cała.

Wilk? Kto jest wilkiem w tej opowieści?
Wilkiem jest czasem nasza małostkowość. Na przykład: jeśli zaczynamy się spierać o izbę pamięci w Muzeum Śląskim… To pokazuje, że nie mamy planu, że ten dar w postaci Kazimierza Kutza, jego dziedzictwa leży na stole i nikt go nie chce podnieść. Zaraz przyjdzie ktoś z Łodzi albo z Krakowa i weźmie Kutza od nas, zrobi festiwal, da nagrody, zorganizuje stypendia. Mam nadzieję, że druga rocznica śmierci reżysera będzie takim punktem, który nas wszystkich zmobilizuje do działania.

To jeszcze raz: dlaczego tak niewiele wydarzyło się do tej pory?
Dla mnie to absolutnie niezrozumiałe. I mam nadzieję, że to już przeszłość. Miasto przejęło rodzinne mieszkanie Kutza w Szopienicach. To jest jednak coś oczywistego i trudno tylko na tym poprzestać.

Inne pomysły zatem?
Odzyskanie całej rodzinnej kamienicy Kutza, w której miasto urządzi dom pracy twórczej – to pierwszy konkret. Po drugie: trzy nagrody, które będzie przyznawał Teatr Śląski, w dziedzinach – teatr, film i działalność społeczna. Po trzecie: liczę na wielki festiwal filmowy im. Kazimierza Kutza, o którym rozmawiamy z prezydentem Marcinem Krupą.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Media obecne terenie przygranicznym. Znamy zasady.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie