Malczewskiego szkice do obrazów

Henryka Wach-Malicka
"Maria Malczewska przy robótkach", 30.11. 1925 r.
"Maria Malczewska przy robótkach", 30.11. 1925 r. materiały prasowe
Nazwisko Jacka Malczewskiego niemal natychmiast wydobywa z naszej pamięci konkretne obrazy i styl malarski. Jeden z najbardziej znanych polskich artystów przełomu XIX i XX w. kojarzony jest jednak głównie z dużymi płótnami olejnymi, dlatego najnowsza wystawa w zabrzańskim Domu Muzyki i Tańca (ul. de Gaulle'a 17) może być prawdziwym przebojem.

Dlaczego? Dlatego, że większość prezentowanych na niej prac Jacka Malczewskiego nigdy nie była pokazywana publicznie. W dodatku ekspozycja poświęcona jest rysunkom artysty, które są zdecydowanie mniej znane niż jego obrazy. Rysunków jest 140 i pochodzą ze zbiorów prywatnego kolekcjonera z Łazisk. Historia wielu z nich sama w sobie może być fascynującą opowieścią, w zbiorach znajdują się bowiem m.in. prace zakupione przed wielu laty wprost od żony artysty, a inne gromadzone były przez rodzinę kolekcjonera od pierwszej połowy XX w.

Najczęściej są to szkice, jakie Jacek Malczewski wykonywał przygotowując płótna olejne - studia nad ludzkim ciałem, zarysy twarzy i fragmenty krajobrazów. Nanoszone na papier oszczędnymi, jakby pospiesznymi ruchami sprawiają wrażenie "nonszalanckich" albo niecierpliwych notatek. I zaskakują realistycznym traktowaniem tematu, często rozwijanego potem w obraz o symbolicznym przesłaniu.

Trochę inaczej Malczewski portretował swoich bliskich, między innymi żonę Marię z Gralewskich, siostrę Bronisławę, córkę i syna. W tych rysunkach starał się oddać przede wszystkim cechy charakterystyczne sylwetki, mimikę twarzy, indywidualny gest czy zachowanie.

Rysunek, zwłaszcza na papierze, to jedna z bardziej nietrwałych technik plastycznych. Głównie ze względu na kruchość materiału, choć dodatkowo nie sprzyjają im takie czynniki, jak światło czy wilgotność powietrza. Wiele prac, które od soboty można oglądać w DMiT, liczy sobie ponad 100 lat, nic więc dziwnego, że przed otwarciem ekspozycji odbyły kurację konserwacyjną w jednej z krakowskich pracowni. Dokonano tam zabezpieczenia i rekonstrukcji papieru.

Wystawa jest nawiązaniem do tradycji ekspozycyjnych Domu Muzyki i Tańca, który obchodzi 50-lecie istnienia, a na początku działalności organizował wiele znaczących wystaw plastycznych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie