Marek Pałus nie jest już prezesem Górnika Zabrze. Innych decyzji nie ma

Rafał Musioł
Marek Pałus
Marek Pałus ARC
Obowiązki prezesa Górnika Zabrze przejmie Tomasz Młynarczyk, były szef klubu, a ostatnio przewodniczący Rady Nadzorczej. A co z piłkarzami i trenerami? Wciąż nie wiadomo.

Tradycji stało się zadość - za niepowodzenia Górnika Zabrze stanowiskiem zapłacił tylko prezes klubu. Marka Pałusa nie obronił nawet fakt, że pojawił się na Roosevelta dopiero 13 sierpnia 2015, czyli już po tym, gdy właściciel podjął decyzję o zmianie trenera (Roberta Warzychę zastąpił Leszek Ojrzyński) i zaakceptował mocno kontrowersyjne transfery z pozyskaniem Macieja Korzyma na czele. A to właśnie te posunięcia okazały się brzemienne w skutkach i stanowiły znaczący krok do niedawnego spadku z ekstraklasy.

Decyzją Rady Nadzorczej fotel prezesa tymczasowo przejmieTomasz Młynarczyk, który zajmował już to stanowisko od 7 kwietnia do 9 listopada 2011 roku, a obecnie szefuje właśnie Radzie Nadzorczej. Licząc od stycznia 2010 roku oprócz dwukrotnego już Młynarczyka oraz Marka Pałusa, Górnikowi prezesowali także Jędrzej Jędrych, Łukasz Mazur, Artur Jankowski i Zbigniew Waśkiewicz (Górnik twierdzi, że formalnie Waśkiewicz prezesem nie był), a przez trzynaście miesięcy panował wakat! To najlepiej świadczy o chaosie i braku wizji prowadzenia klubu, który ma w dorobku czternaście mistrzostw Polski, a obecnie czeka go twarda walka w I lidze.

Od momentu spadku w Zabrzu nie podjęto żadnych konkretnych decyzji dotyczących zawodników i sztabu szkoleniowego. Jedną z takich przyczyn są prawdopodobnie problemy ekonomiczne, m.in. trzymiesięczne zaległości w wypłatach dla zawodników, co uniemożliwia rozwiązanie z nimi kontraktów w uproszczonej procedurze pospadkowej. A na liście, która ma „odchudzić” budżet klubu znajduje się ponad dziesięć nazwisk!

Tę słabość Górnika wykorzystują już konkurenci, którzy przedstawiają oferty nie tylko piłkarzom, którzy mają stanowić o sile pierwszoligowej drużyny, ale także trenerom. Propozycję samodzielnego prowadzenia jednego z zespołów otrzymał Artur Płatek, który byłby chętnie widziany na Roosevelta jako dyrektor sportowy, a Marcin Brosz, potencjalny następca Jana Żurka, znajduje się na szczycie listy kandydatów do objęcia Podbeskidzia Bielsko-Biała.
Kolejne decyzje w Zabrzu mogą zapaść na początku przyszłego tygodnia, na kolejnym posiedzeniu Rady Nadzorczej. Nie da się jednak uniknąć wrażenia, że oznacza to stratę kolejnych siedmiu dni.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
edi

Jakby mieli takie zaległości nie dostaliby licencji w pierwszym podejściu. Po drugie 6-8 zawodnikom i tak kończą się kontrakty a kilku nowych miało wpisanych klauzulę sezon + sezon ale nie musi być to przedłużone. Resztę kibice i tak nie chcą widzieć przy R-81 nawet Dancha który 2 x spuścił Górnika bo nie ma jaj w meczach o stawkę.

Dodaj ogłoszenie