MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Marek Szołtysek: Mamy w tym roku 750-lecie udokumentowanej otyłości na Śląsku PODCAST

Marek Szołtysek
Marek Szołtysek
Marek Szołtysek Arkadiusz Ławrywianiec/ARC Polska Press
W tym roku możemy na Śląsku obchodzić kilka okrągłych rocznic. Przykładowo 100 lat drugiego powstania śląskiego, 1030 lat odbicia Śląska od Czech i przyłączenie go do Polski przez księcia Mieszka albo mamy 750 lat bruszenia.

O jakie bruszenie chodzi? Dla wyjaśnienia cofnijmy się do 1270 roku, do Henrykowa. To niewielka miejscowość na Dolnym Śląsku, w której w 1227 roku z inicjatywy księcia śląskiego Henryka Brodatego powstał modny wówczas w Europie klasztor cystersów. Jest on najbardziej znany z napisanej tam w XIII wieku kroniki klasztornej, którą potocznie nazywa się „Księgą henrykowską”. W tym z pozoru nieciekawym dziele, wymieniającym posiadłości klasztorne, wyliczającym kolejnych biskupów czy opatów, jest jedno wyjątkowe zdanie.

Pośród całości napisanej po łacinie, pod koniec pierwszej księgi, autor - mnich Piotr - w 1270 roku zapisał jedno zdanie po polsku. Jest to pierwsze znane nam zdanie w języku polskim. Brzmi ono: „Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj!” Współcześnie zabrzmiałoby: „Pozwól, niech ja pomielę, a ty odpocznij!”.

Ciekawa jest okoliczność zapisania tego zdania. Autor kroniki opisuje losy chłopa Boguchwała z podhenrykowskiej wsi Brukalice. Pojął on za żonę pewną grubą i niezdarną chłopkę, która nieporadnie mieliła na żarnach zboże na chleb. Gdy więc Boguchwał widział jak jego żona się męczy i jak wzdycha, ulitował się nad nią, a postanawiając jej pomóc wyrzekł owe zdanie: „Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj!”, co we współczesnej śląszczyźnie zabrzmiałoby: „Dej, dyć jo pobrusza, a ty se dychnij!”.

Posłuchaj podcastu Marka Szołtyska

Zatem owe - brusić czy pobrusić – znaczy po śląsku: pocierać, pokręcić, trzeć, wyostrzyć... A 750-lecie takiego właśnie bruszenia możemy sobie w tym roku świętować. To jednak nie koniec, bo wspomniana kronik mówi też, że ów Ślązok postanowił pomóc żonie brusić, bo była gruba i szybko męczyła się przy robocie.

To ciekawe, bo panuje przekonanie, iż dawniej z powodu powszechnego niedostatku żywności - nie było grubasów. Jak widać kronika temu przeczy. Mamy więc w tym roku również 750-lecie udokumentowanej otyłości na Śląsku.

Nie przegapcie

Zobaczcie koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jerzy Stuhr nie żyje. Aktor zmarł w wieku 77 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni