Marihuana lecznicza przed sądem w Katowicach. Kamil Plesiur oskarżony. Po czyjej stronie będzie prawo – chorych czy prokuratora?

Teresa Semik
Kamil Piesiur przyznaje, że zaryzykował, bo schorzenia kręgosłupa dawały mu się mocno we znaki, a inne terapie nie łagodziły bólu. Zdobył marihuanę na „czarnym rynku” i sam się przekonał o jej skuteczności.
Kamil Piesiur przyznaje, że zaryzykował, bo schorzenia kręgosłupa dawały mu się mocno we znaki, a inne terapie nie łagodziły bólu. Zdobył marihuanę na „czarnym rynku” i sam się przekonał o jej skuteczności. Teresa Semik
Udostępnij:
Marihuana lecznicza nielegalnie, co do tego nie ma wątpliwości. Oskarżeni podnoszą, że chcą korzystać ze swojego prawa do leczenia, gdy inne metody zawodzą. Prokurator widzi w ich działaniu tylko bezprawne uprawy konopi.

Kamil Piesiur z Pszczyny (wyraził zgodę na podanie pełnego nazwiska) kolejny miesiąc staje przed katowickim Sądem Okręgowym pod zarzutem nielegalnego wytwarzania środków odurzających – marihuany. Ponad rok temu został aresztowany na kilka miesięcy, bo policja ujawniła, że ściął cztery dorodne krzaki konopi, które wyrosły mu nielegalnie, z zakupionych legalnie nasion. Kamil Piesiur przyznaje, że zaryzykował, bo schorzenia kręgosłupa dawały mu się mocno we znaki, a inne terapie nie łagodziły bólu. Zdobył marihuanę na „czarnym rynku” i sam się przekonał o jej skuteczności.

Prokurator widzi w jego działaniu przede wszystkim 52 tysiące porcji marihuany, które mógł w ten sposób pozyskać bezprawnie. Te 52 tys. porcji wzięły się z opinii biegłego farmaceuty, który wyliczył, że cztery dorodne krzaki konopi – z drewnianymi łodygami i liśćmi – ważyły łącznie 8 kg. A więc Kamil Piesiur mógłby potem dysponować tyloma porcjami marihuany, bo najmniejsza porcja na rynku to 0,15 gram.

Nie przeocz

Obrońca oskarżonego, mecenas Stelios Alewras kwestionuje te wyliczenia.

– Dla terapii istotny jest kwiatostan, a nie łodygi, które stanowią trzy czwarte rośliny – wyjaśnia adwokat. – Gałęzie nie są marihuaną, tak jak łodyga pomidora nie jest pomidorem. Marihuaną są kwiaty tego zioła. Dlatego wnosiłem do sądu o nową opinię biegłych.

Sąd przychylił się do tego wniosku, ale opinia jeszcze nie nadeszła, więc de facto spadła z wokandy rozprawa wyznaczona na 22 grudnia 2021 roku. Nie odbyła się także poprzednia, bo została źle zaplanowana. Następna pod koniec stycznia.

Kamil Piesiur jest dziś pod opieką specjalistów z kliniki w Łodzi. Lekarz prowadzący go wcześniej na Śląsku nie zgodził się na leczenie marihuaną, traktując zioło jak używkę.

– Chciałem uniezależnić się od „czarnego rynku”, przygotować dla siebie preparat najwyższej jakości, skuteczny, a recepty wciąż nie miałem – wyjaśnia. – Chcę normalnie żyć i pracować, walczyć z chorobą. Nikogo nie skrzywdziłem moim zachowaniem.

Lekarze z Łodzi jeszcze z początkiem roku zalecali Kamilowi Piesiurowi 0.2 grama dziennie marihuany leczniczej, dziś już 2,4 grama.

Mecenas Stelios Alewras dodaje, że dziś każdy lekarz może przepisać marihuanę leczniczą, ale niewielu wie, jaki produkt zalecić, jakie dawkowanie przy jakim schorzeniu jest skuteczne.
Polskie prawo umożliwia stosowanie marihuany leczniczej od 2017 roku. Można ją kupić w aptece od stycznia 2019, bo wtedy pierwsze dostawy suszu konopi trafiły do nas z Kanady. Teraz gram tego zioła kosztuje w aptece ponad 60 zł.

Musisz to wiedzieć

Kamil Piesiur wpadł w kolizję z prawem, gdy nie mógł jeszcze liczyć na receptę. Sam więc zajął się uprawą. Sprawa, która toczy się przed Sądem w Tarnowskich Górach, jest skutkiem tego, że pacjent otrzymał receptę, ale marihuany w aptece brakowało i nie było wiadomo, kiedy będzie. Więc chory, teraz oskarżony, sam zaczął uprawę konopi.

Tarnogórski sąd we wrześniu br. sprawę umorzył z powodu braku szkodliwości czynu, ale Sąd Okręgowy w Gliwicach, po zaskarżeniu tego orzeczenia przez prokuraturę, wrócił ją do ponownego rozpoznania.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie