Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia: Jeśli nie otrzymamy wsparcia, to samorządy sobie nie poradzą GOŚĆ DNIA DZ i Radia Piekary

KLM
Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia
Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia Radio Piekary
Udostępnij:
Wybory? Jeśli ktokolwiek w kraju myśli inaczej, że da się to zorganizować to znaczy, że jest w głębokim błędzie – świadomym lub nieświadomym – uważa Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia, który był Gościem Dnia redaktora DZ Marcina Zasady w Radiu Piekary. Stwierdził też, że bez finansowego wsparcia samorządy na dłużą metę sobie nie poradzą.

Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia, był Gościem Dnia redaktora DZ Marcina Zasady w Radiu Piekary. Redaktor DZ połączył się z prezydentem Bytomia, by porozmawiać o aktualnej sytuacji w mieście związanej z epidemią koronawirusem.

Zobacz koniecznie

- Sytuacja jest bardzo dynamiczna, staramy się zabezpieczać nasze jednostki, wspomagamy też szpitale, jakie znajdują się na terenie miasta – mówi Mariusz Wołosz. - Na razie jesteśmy zabezpieczeni, kupowaliśmy potrzebny sprzęt dużo wcześniej i kupujemy go nadal. Nie ograniczamy się tylko do szpitala miejskiego, wspieramy też dwa inne szpitale. Staramy się wspomagać materiałowo podstawową opiekę zdrowotną i tych, który tego potrzebują – zaznaczył.

Mariusz Wołosz w rozmowie z Marcinem Zasadą zwrócił uwagę na konieczność zabezpieczenia finansowego samorządów, przyznał, że samorząd Bytomia pomagając przedsiębiorcom wprowadził szereg ulg i jest otwarty na propozycje, które są w kompetencjach samorządu.

- Nasze miejskie spółki też zawiadują lokalami i tam również wprowadzamy ulgi. Ale jeśli nie otrzymamy wsparcia, to samorządy sobie nie poradzą z tym. Im dłużej ta sytuacja będzie trwała, tym straty będą większe – ocenił.

Pytany przez redaktora DZ o wybory prezydenckie 10 maja stwierdził, że dobrze wie, jak wygląda sytuacja. - Nie będę w stanie technicznie tego zorganizować, znaleźć ludzi do organizacji tych wyborów. To się rozumie samo przez się. Jeśli ktokolwiek w kraju myśli inaczej, że da się to zorganizować, to znaczy że jest w głębokim błędzie – świadomym lub nieświadomym – powiedział.

Nie przegap

Stwierdził, że w Bytomiu potrzeba ok. tysiąca osób do obsadzenia komisji wyborczych. Chcąc zachować względy bezpieczeństwa potrzeba kilka tysięcy kompletów sprzętu ochronnego.

Co z głosowaniem korespondencyjnym, które – wg Marcina Zasady – dotyczyłoby ok. 50 tys. mieszkańców Bytomia w wieku powyżej 65 roku życia? - Wszystkie urzędy pracują w okrojonym składzie po to, by przestrzegać rygorystycznych wymogów. Nie widzę możliwości, by te służby był w stanie skutecznie przeprowadzić taką operacje – ocenił.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie