Miejski program in vitro powraca do Sosnowca

Tomasz Szymczyk
Udostępnij:
W styczniu przyszłego roku w Sosnowcu znów ma funkcjonować miejski program in vitro. To reakcja miasta na koniec programu rządowego.

Władze Sosnowca chcą, by w pierwszym kwartale 2017 roku mieszkańcy stolicy Zagłębia Dąbrowskiego znów mogli korzystać z miejskiego programu leczenia niepłodności metodą in vitro. Z tego funkcjonującego przed kilku laty, urodziło się czworo dzieci.

- Rządowy program będzie funkcjonował tylko do końca czerwca tego roku i nie będzie kontynuowany, dlatego pomyśleliśmy, że stosowne wydaje się być przywrócenie programu miejskiego tak, aby zapewnić równy dostęp i możliwość korzystania z procedury zapłodnienia pozaustrojowego parom, u których stwierdzono niepłodność i wyczerpały się inne możliwości jej leczenia albo nie istnieją inne metody - mówi Anna Jedynak, wiceprezydent Sosnowca.

Władze Sosnowca szacują, że z programu będzie mogło skorzystać 20 par pozostających w związku małżeńskim lub w związku partnerskim. - W dotychczas przyjętym miejskim programie zdrowotnym wiek kobiety mieścił się w przedziale do 37 lat według rocznika urodzenia, jednak rozważamy możliwość rozszerzenia tego kryterium, aby wiek kobiety mieścił się w przedziale 20-40 według rocznika urodzenia. Dopuszcza się również możliwość przeprowadzenia procedury u pacjentek w wieku do 42 lat, jeżeli stężenie AMH jest powyżej 0,7 ng/ml - wyjaśnia Anna Jedynak.

Sosnowiec na realizację programu w mieście chce przeznaczyć 100 tysięcy złotych. Program na nowo zacząłby funkcjonować na początku 2017 roku. Realizatora programu ma wyłonić konkurs przeprowadzony przez miasto.
Trzeba jednak pamiętać, że leczenie niepłodności metodami zapłodnienia pozaustrojowego może być prowadzone tylko w specjalistycznych ośrodkach, które dysponują odpowiednią doświadczoną kadrą oraz odpowiednią aparaturą medyczną i w ostatnich latach wykonały co najmniej 200 przypadków zapłodnienia pozaustrojowego rocznie.

Z powrotu programu cieszy się radny Zygmunt Witkowski, który kilka lat temu był jego inicjatorem.

- Będę usatysfakcjonowany, jeśli decyzja radnych będzie pozytywna - mówi Zygmunt Witkowski.

Przypomnijmy, że po raz pierwszy miejski program leczenia niepłodności metodą in vitro przyjęto w Sosnowcu w 2013 roku. Wówczas w budżecie miasta zaplanowano na ten cel 60 tys. zł. To oznaczało wsparcie finansowe leczenia dla 20 par małżeńskich.

Program leczenia niepłodności metodą in vitro dalej funkcjonuje w Częstochowie.

W listopadzie 2015 r. radni podjęli decyzję, że program będzie działał w latach 2016-2017 i przeznaczyli na jego realizację 75 tys. zł. Teraz UM szuka dodatkowych pieniędzy, bo planowano dofinansowanie 15 par, tymczasem zgłosiły się... 32 pary. Stworzono więc listę rezerwową, ale pary przejdą weryfikację medyczną.

*WNIOSKI I DOKUMENTY na 500 zł na dziecko w ramach Programu Rodzina 500 PLUS
*Co za tragedia! Wybuch gazu zniszczył blok w Jaworznie. Czy to samobójstwo?
*Pomysły na Majówkę 2016: Ciekawe miejsca i wydarzenia ZOBACZ I SKORZYSTAJ
*Najlepsze prezenty na Komunię 2016: Dziecko będzie zachwycone
*Jesteś Ślązakiem, czy Zagłębiakiem? Rozwiąż quiz

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lidia86
Leczę się naprotechnologicznie od roku. Już na pierwszej wizycie zostaliśmy z mężem gruntownie przebadani. Okazało się, że mam PCO, rozchwiane hormony, chorą trzustkę, endometriozę i niedrożny jajowód. W klinice In Vitro powiedzieliby mi, że jedynym wyjściem jest zapłodnienie pozaustrojowe. Na szczęście trafiliśmy do Instytutu Rodziny - tam po kolei zaradzili wszystkim moim problemom (operacyjne bądź farmakologicznie). Wyniki męża - ciężka oligozoospermia - także klasyfikowałby go tylko na In Vitro. Lekarze Napro odkryli jednak, że przyczyną tak słabego nasienia były żylaki powrózka nasiennego. Po ich operacyjnym usunięciu i dodatkowej suplementacji zarówno hormonalnej (clostilbegyt/letrozol) jak i witaminowej (l-karnityna, astaksantyna, koenzym q10, witamina E) wyniki znacznie się poprawiły. Polecam opinie innych par ze strony naproinfo pl
D
Dawid
J.bnięta jesteś kobieto
j
jax
Nie mogę się z Tobą zgodzić Kasiu - mamy dziecko tą metodą poczęte i jest zdrowe jak rybka :)
K
Kasia
Produkuje tylko chore dzieci.

Za wszelka cene miec SWOJE dziecko, nawet za cene ich zdrowia.
Co za egoizm!
A wezcie jakies biedne z domu dziecka!

Ciesze sie ze ta procedura nie bedzie wiecej finansowana przez panstwo.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie