Mikołaj lata nad Rybnikiem w saniach zaprzężonych w renifery WIDEO To prawdziwa sensacja

Barbara Kubica
Mikołaj lata nad Rybnikiem Barbara Kubica/Dziennik Zachodni
Takiej sensacji nie było dotąd w żadnym, innym śląskim mieście. W najbliższych dniach, a szczególnie 6 grudnia rybniczanie powinni wybrać się na miejscowy rynek, koniecznie zabrać ze sobą dzieci i przed wszystkim wysoko zadzierać głowę do góry. Okazuje się bowiem, że w mieście mieszkają wyłącznie grzeczni ludzie. I to specjalnie dla nich do miasta przyleci Mikołaj. Nie wierzycie? A jednak! Dawid Matuszczyk, prywatnie mieszkaniec gminy Jejkowice, członek Rybnickiego Klubu Paralotniowego na własnoręcznie skonstruowanych saniach Mikołaja przeleci nad miastem.

Mikołaj lata nad Rybnikiem

Do tej pory pan Dawid latał próbnie - głównie nad lotniskiem rybnickiego aeroklubu. Ale ma pojawic się w centrum miasta - 6 grudnia. Na kilka dni przed historycznym przelotem Mikołaja nad Rybnikiem, który będzie także świetną promocją całego klubu, w garażu pana Dawid trwają jeszcze ostatnie przygotowanie do startu i …zaklinanie pogody. Aby motoparalotnia mogła wzbić się w powietrze konieczne jest spełnienie dwóch warunków: nad regionem nie może hulać wiatr oraz nie może padać deszcz. Jeśli w Mikołaja ze względu na pogodę nie uda się wystartować, to lot zostanie przełożony na inny termin.

Pojazd na którym pan Dawid latał będzie po rybnickim niebie w Mikołaja wygląda niezwykle.

– Bazą jest motoparalotnia z dwuosobowym wózkiem. Sprawienie, by wyglądała jak sanie świętego Mikołaja zajęło mi jakieś dwa tygodnie. Zamówiłem specjalny stelaż z lekkiego stopu aluminium, który został zainstalowany wokół wózka. Będzie świecił na czerwono. Z kolei z przodu zamontowałem dwa święcące renifery. Wszystko podłączone jest do akumulatora, który powinien wytrzymać około czterech godzin. Wrażenie jest świetne – mówi nam pan Dawid. - Kiedy leci się na tym sprzęcie wieczorem, nie widać ani wózka, ani skrzydła motoparalotni, więc naprawdę ma się wrażenie, że rzeczywiście lecą sanie Mikołaja – dodaje.

Na pomysł budowy sań wpadli członkowie klubu, do którego należy pan Dawid.

- Na pomysł budowy sań wpadliśmy podczas rozmowy z Markiem Kochem, który jest także członkiem Rybnickiego Klubu Paralotniowego. Stwierdziłem więc, że skoro jest pomysł, to trzeba go zrealizować. Mam już za sobą pierwszy, próbny lot. Kiedy leciałem nad jedną z lokalnych dróg, ludzie zatrzymywali samochody, wysiadali i robili mi zdjęcia. Reakcje były niesamowite i liczę na podobne w niedzielę – mówi motoparalotniarz.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kama

Brawo, panie Dawidzie! Widać są jeszcze fajni ludzie, którym się chce dawać radość innym i samemu dobrze się bawić. Życzę dużo szczęścia i dalszych ciekawych pomysłów!

Dodaj ogłoszenie