Niedokarmione i chore psy, koty, krowy, konie oraz inne zwierzęta gospodarskie ujawnili inspektorzy OTOZ Animals w Jastrzębiu-Zdroju w jednym z gospodarstw w Milówce na Żywiecczyźnie. - Nasi inspektorzy pracują ze zwierzętami wiele lat i dużo już widzieli. Jednak to, co zobaczyli w Milówce, zszokowało ich - opowiada Milena Zdrojewska, zastępca koordynatora OTOZ Animals w Jastrzębiu-Zdroju.

Głodzone zwierzęta w Milówce

ZOBACZCIE ZDJĘCIA
Zobacz galerię

Jakiś czas temu inspektorzy OTOZ Animals w Jastrzębiu-Zdroju otrzymali informację od zaprzyjaźnionych miłośniczek zwierząt z Żywiecczyzny, że w jednym z gospodarstw w Milówce zwierzęta mogą być trzymane w skandalicznych warunkach. Podczas wizytacji gospodarstwa przez inspektorów OTOZ Animals i Powiatowego Lekarza Weterynarii sprawdziły się najgorsze przypuszczenia - zwierzęta faktycznie trzymane były w fatalnych warunkach.

- Psy i koty były trzymane w przyziemiu, w niewielkich pomieszczeniach.

Niektóre w w jakichś szafkach. Wszędzie pełno odchodów, szkła i rupieci. Zwierzęta były niedokarmione, miały m.in. choroby skóry - opowiada Milena Zdrojewska. Dodaje, że liczne choroby zwierzęce i oznaki zaniedbania inspektorzy stwierdzili także u dwóch koni, dwóch krów, owiec i kozy. Na dodatek zwierzęta gospodarskie przebywały w pomieszczeniach, które sprawiały wrażenie, że lada moment się rozsypią.

Właściciele gospodarstwa, starsi ludzie, uważali, że zwierzęta nie mają się źle, nie dzieje im się krzywda. Jednak Urząd Gminy w Milówce w oparciu o opinię inspektorów i Powiatowego Lekarza Weterynarii wydał decyzję po czasowym odebraniu zwierząt właścicielom.

W sobotę inspektorzy przy pomocy wolontariuszy odebrali zwierzęta właścicielom, m.in. konie ze względu na stan zdrowia trafiły do pobliskich gospodarstw, krowy zostały przewiezione do zaprzyjaźnionego gospodarstwa w Jastrzębiu-Zdroju, część psów przewieziono do schroniska dla zwierząt w Cieszynie, część zwierząt zabrali inspektorzy lub wolontariusze. Wszystkie są już bezpieczne, powoli będą wracały do dobrej kondycji.

- Moim zdaniem właściciele nie mieli świadomości, że zwierzęta są zaniedbane. To nie było świadome znęcanie się nad zwierzętami, ale jednak to było znęcanie się. Mając na uwadze ich trudną sytuację materialną wnioskowaliśmy do sądu o odebranie im zwierząt, ale nie nakładanie kar finansowych - wyjaśnia Milena Zdrojewska.

Decyzję co do dalszego losu zwierzą podejmie Sąd Rejonowy w Żywcu.

Chcecie pomóc? Skontaktujcie się
DANE KONTAKTOWE
m.me/otozjastrzebiezdroj
jastrzebie.zdroj@otoz.pl

Informacje
Możemy działać dzięki wsparciu ludzi, którym los zwierząt nie jest obojętny!!! Nr konta do przelewu darowizn 40124043861111001086228991

Metryczka
Rada Krajowa
ul. Rzemieślnicza 2
84-207 Bojano

tel: (58) 550 43 73 / fax: 123 11 04 36

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Dlaczego miasta zabraniają pokazów fajerwerków w Sylwestra?

Sylwester: noc zabawy i tragedii