Młodzi rolnicy. Pracują po swojemu, ziemię kochają po staremu

Lucyna Talaśka-KlichZaktualizowano 
Krystian Lech z Małopolski interesuje się nowinkami technicznymi. Najbardziej tymi ułatwiającymi pracę na roli. Symulator takiej gry też go zaciekawił. Bartłomiej Piskorski z Kołodziejewa (pow. inowrocławski) chce, by uczniowie i studenci mogli odwiedzać ich gospodarstwo. Bo warto robić coś dla innych. Łukasz z pow. golubsko-dobrzyńskiego był uczestnikiem trzeciej edycji programu „Rolnik szuka żony”. Jego pasją są podróże, także te dalekie.
Krystian Lech z Małopolski interesuje się nowinkami technicznymi. Najbardziej tymi ułatwiającymi pracę na roli. Symulator takiej gry też go zaciekawił. Bartłomiej Piskorski z Kołodziejewa (pow. inowrocławski) chce, by uczniowie i studenci mogli odwiedzać ich gospodarstwo. Bo warto robić coś dla innych. Łukasz z pow. golubsko-dobrzyńskiego był uczestnikiem trzeciej edycji programu „Rolnik szuka żony”. Jego pasją są podróże, także te dalekie. Lucyna Talaśka-Klich, Fremantle Media/Kurczewski
Młodzi na wsi. Nowocześni, obywatele świata, dobrze wykształceni, znają się na biznesie, marketingu. Dzięki nim wizerunek polskiego rolnika bardzo się zmienił.

- Nie przejąłem po rodzicach dużego gospodarstwa i takim jak ja trudno jest zacząć pracę na własny rachunek - mówi 25-letni Krystian Lech z miejscowości Biała, k. Tarnowa (Małopolska), który od trzech lat prowadzi gospodarstwo liczące ok. 10 hektarów.

Coraz mniej młodych w Europie

W Europie jest coraz mniej rolników, także tych młodych - wynika z raportu Europejskiego Trybunału Obrachunkowego przedstawionego w NIK przez Janusza Wojciechowskiego, członka ETO. NIK podaje, że w ostatnim dziesięcioleciu ogólna liczba rolników w UE (z wyłączeniem Chorwacji) zmniejszała się w szybkim tempie: z 14,5 mln w 2005 r. do 10,7 mln w 2013 r. W analogicznym okresie liczba młodych rolników spadła z 3,3 mln do 2,3 mln.

- Skuteczne wsparcie dla młodych rolników jest sprawą najwyższej wagi, jeśli chcemy zapewnić trwałość rolnictwa w perspektywie wielu pokoleń - powiedział Janusz Wojciechowski. A unijne wsparcie okazało się najefektywniejsze w Polsce.

- Większa pomoc na początek dla młodych rolników jest bardzo potrzebna - dodaje Krystian z Małopolski. Jemu marzy się powiększenie areału do 50 hektarów i zapewne kiedyś tak się stanie, bo wie, czego w życiu chce.

- Zawsze podobało mi się rolnictwo - opowiada. - Szczególnie praca z użyciem ciągników, maszyn.

W szkole średniej sporo się dowiedział o pojazdach mechanicznych, ale nowinek szuka także w internecie, na pokazach, szkoleniach. Tak jak większość młodych rolników, z którymi wymienia się doświadczeniami np. na forach.

Otwarci na świat, z pasją

Doświadczeniami zdobytymi w gospodarstwie dzieli się za pośrednictwem internetu również Łukasz, który ukończył ogrodnictwo na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim i w Olsztynie rozpoczął studia doktoranckie. W ramach programu wymiany z Ohio State University 7 miesięcy spędził w USA, przez miesiąc pracował na farmie w Teksasie, zaliczył 1 semestr na wydziale rolniczym w Walencji.

Przeczytaj też: Sprzedajesz ziemniaki do sklepu? Musisz się zarejestrować

- Od amerykańskiego farmera, który dzięki bardzo ciężkiej pracy znacząco powiększył swoje gospodarstwo, wiele się nauczyłem - mówi Łukasz (lat 32), który wziął udział w trzeciej edycji programu „Rolnik szuka żony”. W czasie, gdy program był emitowany na antenie TVP, prowadził z rodzicami gospodarstwo (w pow. golubsko-dobrzyńskim, woj. kujawsko-pomorskie) liczące ok. 100 ha.

Co się zmieniło od tamtej pory? - Na podróże mam mniej czasu, bo gospodarstwo powiększyło się do stu trzydziestu hektarów - dodaje. A właśnie podróże są jego pasją. Odwiedził kilkadziesiąt krajów, zdobył najwyższy szczyt Afryki. - Znajdę czas i na wyjazdy - twierdzi. - Nie zrezygnuję z pasji! To mi daje motywację do pracy. A w sezonie pracuję za dwóch.

Jego rodzice - tak jak wielu polskich rolników przed laty - niemal każdą złotówkę przeznaczali na inwestycje w gospodarstwo, a nie np. na podróże. - To się zmieniło - dodaje Łukasz. - Przecież musimy mieć coś z tego życia, a każda nowa znajomość wiele wnosi. Warto szukać wzorów do naśladowania. Lepiej porównywać siebie z lepszymi, a nie cieszyć się z tego, że są od nas słabsi.

Zobacz też: Wiceminister Zarudzki: - Polska wieś się starzeje, ale nasi rolnicy są coraz młodsi

Przypomina z uśmiechem, że kiedyś gospodarstwo przejmowało zwykle to dziecko, które nie chciało się uczyć, albo było najmniej zdolne: - Ksiądz proboszcz też mi o tym niedawno wspominał, ale dodał, że dziś rolnikiem zostaje ten najzdolniejszy. To prawda, bo prowadząc gospodarstwo trzeba się znać nie tylko na produkcji roślinnej czy zwierzęcej, ale i na handlu, marketingu, zarządzaniu...

Młodzi wolą po swojemu

Podobnie uważa 33-letni Mariusz Urbanek z miejscowości Żelechlinek (pow. tomaszowski, woj. łódzkie), który przejął rodzinne po rodzicach i tak jak wielu młodych zaczął prowadzić je po swojemu. - Rodzice mieli około dziesięciu hektarów i produkowali wszystkiego po trochu - opowiada. - Ja zlikwidowałem produkcję zwierzęcą, postawiłem na roślinną.

Dziś gospodaruje na około czterdziestu (łącznie z dzierżawami) i wie, że rolnik, który nie wykazuje inicjatywy, nie docenia innowacyjności może sobie nie poradzić na współczesnym rynku.

On także uważa, że pomimo pomocy unijnej, start młodych rolników jest dziś trudny. - Kto zaczyna od zera lub niewielu hektarów, może sobie nie poradzić - uważa. - No i współczesny rolnik musi być ekspertem w wielu dziedzinach. Kilka pomyłek, może skutkować nawet bankructwem! Takie czasy.

Polska żywność - dobro narodowe

27-letni Bartłomiej Piskorski z Kołodziejewa (pow. inowrocławski, woj. kujawsko-pomorskie) studiował edukację techniczno-informatyczną na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.

Czy nie planował - tak jak wielu jego rówieśników - wyjechać z Polski, by na Zachodzie szukać szczęścia? - Nie, bo to jest mój kraj, a polską żywność traktuję jak dobro narodowe - wyjaśnia. - Dlatego pomagam prowadzić rodzinne gospodarstwo i olejarnię.

W gospodarstwie Piskorskich tłoczą olej lniany, rzepakowy, konopny, z czarnuszki, wiesiołka i ostropestu. - Chciałbym, żeby nasze gospodarstwo odwiedzali młodzi ludzie - uczniowie szkół, uczelni - dodaje. Co z tego będzie miał? - Satysfakcję - odpowiada. - Chciałbym, żeby młode pokolenie wiedziało więcej o rolnictwie i zdrowym odżywianiu. Warto robić coś dla innych.

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Materiał oryginalny: Młodzi rolnicy. Pracują po swojemu, ziemię kochają po staremu - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3