MotoMikołaje znów podarowali prezenty dzieciom z Domów Dziecka w Mysłowicach. Parada motocykli przejechała przez miasto. Zobacz zdjęcia

Kacper Jurkiewicz
Kacper Jurkiewicz
Mikołaje w motocyklach, samochodach czy quadach przejechali przez Mysłowice, by podarować prezenty dzieciom z Domów Dziecka. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuń w prawo - wciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Mikołaje w motocyklach, samochodach czy quadach przejechali przez Mysłowice, by podarować prezenty dzieciom z Domów Dziecka. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuń w prawo - wciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Stowarzyszenie Motocyklowe Mysłowice
Udostępnij:
Mikołajkowa parada znów przejechała przez Mysłowice, by podarować dzieciom prezenty i sprawić, by te się uśmiechnęły. 5 grudnia MotoMikołaje wyruszyli spod wielkiego parkingu przy Netto i odwiedzili dzieci z Domów Dziecka w kilku miejscach Mysłowic. Było radośnie, a czasem też wzruszająco. Zobaczcie zdjęcia.

MotoMikołaje w Mysłowicach. Dzieci z Domów Dziecka otrzymały prezenty

W Mysłowicach istnieje przepiękna tradycja charytatywna. W grudniu dzieci z Domów Dziecka odwiedzają MotoMikołaje i przekazują im podarki. W tym roku była to już 9. edycja akcji. Stowarzyszenie Motocyklowe Mysłowice współpracowało tym razem ze Stowarzyszeniem Motocyklowi Dawcy Szczęścia. Zorganizowano wspólną paradę, ale prezenty organizowane były już indywidualnie. 5 grudnia wolontariusze o dobrych sercach spotkali się na wielkim parkingu przy sklepie Netto (wcześniej Tesco) przy ulicy Moniuszki. Stamtąd pojechali rozdać prezenty. Akcja trwała jednak przez dłuższy czas, a to był jej finał.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

- Jak co roku dzieci z Domów Dziecka piszą listy do świętego Mikołaja o konkretną rzecz do ok. 100 zł. Listy trafiają do nas. Podzieliśmy się nimi z drugim stowarzyszeniem. W tym roku listów było 115, odwiedziliśmy pięć placówek - powiedział Marek Mikuła, członek zarządu Stowarzyszenia Motocyklowe Mysłowice.

Nie przeocz

Mikołaje odwiedzili Centrum, Brzezinkę, Słupną, Kosztowy i Ławki. Przyjechali do Domów Dziecka i Rodzinnych Domów Dziecka.

- Jako stowarzyszenie zawsze zbieraliśmy dary w koszu w Tesco. Sklep już nie istnieje, a w jego miejscu jest Netto. Porozumieliśmy się z zarządem, któremu pomysł się bardzo spodobał. Sklep włączył się się w akcję, a kosz nam się zapełnił. Byliśmy bardzo zadowoleni - mówi Marek Mikuła.

W tym roku wolontariusze przebrani za mikołajów spotkali się na parkingu ok. godz. 9 i wtedy wyruszyli w trasę. Pogoda nie była zbyt sprzyjająca, jednak chętnych nie zabrakło. Na motocyklach przyjechało ponad 30 osób. Wiele osób przyjechało samochodami. Były też quady czy sanie. Uczestników było około 100. Dzieci od rana nie mogły się doczekać.

- To najlepsze, co można zobaczyć w tym dniu. Widać, że dzieci czekają i są szczęśliwe. Pani dyrektor z Domu Dziecka na Słupnej mówiła nam, że dzieci już od rana pytały, kiedy przyjedziemy. Byliśmy więc wyczekiwani - śmieje się Marek Mikuła. - Zawsze czytamy imię i nazwiska dzieci, one do nas podchodzą i wręczamy im indywidualne prezenty. Pozostały dary przekazujemy w kartonach do placówek. Uśmiechy, miny dzieci są bezcenne. Robimy to właśnie po to, by dać dzieciom w tym dniu trochę szczęścia - dodaje.

Musisz to wiedzieć

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie