Motorówki i skutery wodne na Jeziorze Żywieckim zakłócają ciszę. To efekt decyzji wojewody śląskiego

Jacek Drost
Jacek Drost
Motorówki i skutery wodne są bardzo głośne i przeszkadzają ludziom, którzy chcą wypocząć nad Jeziorem Żywieckim. Pixabay
Jeśli ktoś w ostatnim czasie wybrał się nad Jezioro Żywieckie, to mógł zauważyć, że po zbiorniku szaleją skutery wodne, których do tej pory na tym akwenie nie było. Pojawienie się ryczących silników na żywieckim zbiorniku to efekt decyzji wojewody śląskiego, który zakwestionował uchwałę Rady Powiatu Żywieckiego, zakazującą pływania po jeziorach Żywieckim i Międzybrodzkim łodziami motorowymi i skuterami wodnymi. Wojewoda zakwestionował uchwałę żywieckich radnych, bo nie zostało przygotowane badanie hałasu uzasadniające wprowadzenie strefy ciszy na zbiornikach.

Samorząd i Wody Polskie przeciwko silnikom

Problem łódek motorowych na żywieckich zbiornikach wraca co jakiś czas. Przez ostatnie lata po jeziorach Żywieckim i Międzybrodzkim mogły pływać tylko motorówki Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, policji i łodzie motorowe tych, którzy uzyskali specjalne zezwolenia.

Wicestarosta powiatu żywieckiego Stanisław Kucharczyk przypomniał na majowej sesji, że od listopada 2019 r., po zmianie przepisów Prawa wodnego, nie ma żadnych ograniczeń z dostępem łódek motorowych do zbiorników. - Zmiana przepisów spowodowała, iż została uchylona również nasza uchwała, która wprowadzała ciszę, czyli zakaz pływania jednostek spalinowych po zbiornikach - podkreślił wicestarosta Kucharczyk.

Na majowej sesji żywieccy radni powiatowi podjęli decyzję o zakazie korzystania z łódek motorowych na obu żywieckich akwenach. Była ona poprzedzona konsultacjami przeprowadzonymi z samorządami gminnymi, przedsiębiorcami, wędkarzami i innymi osobami korzystającymi ze zbiorników.

Zakaz poparły Wody Polskie, które zwracały m.in. uwagę, że hałas z motorówek będzie nie tylko płoszył ryby, co przyczyni się do drastycznego zmniejszenia ich populacji, ale także rozprzestrzeniające się fale będą uszkadzać strefy brzegowe, co z kolei będzie stanowiło zagrożenie dla stateczności zboczy zbiorników i spowoduje konieczność umacniania brzegów, a co za tym idzie zwiększy koszty utrzymania zbiorników.

Musisz to wiedzieć

Wicestarosta Kucharczyk zwracał już wtedy uwagę, że przyjęcie uchwały powinno być poprzedzone zrobieniem badań dotyczących poziomu hałasu na zbiornikach. Takie analizy nie zostały jednak zrobione, bo powiatu na nie nie stać. Przestrzegał, że może to skłonić wojewodę śląskiego, który sprawuje nadzór prawny, do zakwestionowania tej uchwały.

I tak też się stało. Wojewoda śląski zakwestionował podjętą uchwałę, a na zbiorniki wróciły skutery wodne i motorówki. Wędkarze, żeglarze, miłośnicy rowerków wodnych i zwykli plażowicze w ostatnim czasie przekonali się na własnej skórze jak to wygląda.

- Podjechałem nad Jezioro Żywieckie od strony Zarzecza w miniony poniedziałek pod wieczór. Na środku jeziora jakiś człowiek na skuterze wodnym pływał tam i z powrotem, kręcił ósemki. Hałasował silnikiem, wzbudzał fale. Zachowywał się, jakby zbiornik należał tylko do niego. A obok ludzie na żaglówkach, rowerkach wodnych. Zgroza! - opowiada Kazimierz Nowiński z Bielska-Białej.

Regulamin zbiorników uzdrowi sytuację?

Nic dziwnego, że w żywieckim Starostwie Powiatowym odbyło się spotkanie poświęcone omówieniu kwestii bezpieczeństwa na żywieckich akwenach, bo - jak podkreślają samorządowcy - po uchyleniu przez wojewodę uchwały sprawa zabezpieczenia porządku na zbiornikach znacznie się skomplikowała.

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele zarządcy zbiorników – RZGW Wody Polskie w Żywcu, środowiska turystycznego, żeglarskiego, wędkarzy, WOPR i policji.

Nie przeocz

Podczas spotkania Maria Wisińska-Kurz, dyrektor RZGW przedstawiła propozycję opracowania regulaminu korzystania ze zbiorników, aby unormować te sytuację – głównie pod kątem zapewnienia bezpieczeństwa odpoczywającym.

- Szczegółowe warunki tego regulaminu zostaną skonsultowane głównie z policją i WOPR–em oraz wszystkimi zainteresowanymi. Równocześnie ustalono, że rozwiązaniem docelowym powinna być taka zmiana przepisów, która umożliwiałaby skuteczne zarządzanie zbiornikami przez RZGW i porządkowałaby zasady korzystania z tych zbiorników. Ponieważ podobne problemy dotyczą innych regionów w Polsce przygotowane zostanie wystąpienie do Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej - Wody Polskie oraz do parlamentarzystów o zmianę przepisów w tym zakresie - informuje żywieckie starostwo.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Polska stała się bezpieczna

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie