MŚ U-20: Bielsko-Biała dołącza do imprezy. Wystąpią młode gwiazdy z Realu i PSG

Przemysław Drewniak
Przemysław Drewniak
Zaktualizowano 
Rywalizację w MŚ w Bielsku-Białej rozpocznie mecz USA z Ukrainą, która zna już stadion przy Rychlińskiego
Rywalizację w MŚ w Bielsku-Białej rozpocznie mecz USA z Ukrainą, która zna już stadion przy Rychlińskiego Łukasz Klimaniec / Polska Press Śląsk
W piątkowy wieczór na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej odbędzie się pierwszy w tym mieście mecz mistrzostw świata FIFA do lat 20. Pojedynek Stanów Zjednoczonych i Ukrainy to hit grupy D, w którym zagrają m.in. młode gwiazdy występujące w takich klubach jak Real Madryt i Paris Saint-Germain.

W Bielsku-Białej ostatnie dni przygotowań do turnieju przebiegły bez niespodzianek. Na ostatni guzik udało się dopiąć wszystko, poza... pogodą. W wyniku obfitych opadów deszczu tereny Podbeskidzia ucierpiały najmocniej w skali całego kraju. W środę i czwartek ruch w mieście był częściowo sparaliżowany, a wysoki stan wód wpłynął na plany drużyn goszczących pod Klimczokiem. Reprezentacje musiały skorygować harmonogramy treningowe, bo do użytku nie nadawały się boiska w Cygańskim Lesie, Dankowicach i Jaworzu. Prawdziwe oblężenie przeżyła dzięki temu Ligota - na tamtejszej murawie w czwartek trenowały USA, Ukraina, Portugalia i Korea Południowa.

Nie przegapcie

Na szczęście w piątek opady deszczu mają już słabnąć, a drenaż murawy Stadionu Miejskiego spisał się bez zarzutu. Dzięki temu dzisiejsze spotkanie odbędzie się na doskonale przygotowanej płycie boiska (na jej pielęgnację przed turniejem miasto wydało nieco ponad milion złotych). Dziś rano organizatorzy poinformowali, że na pierwszy mecz sprzedano już ponad osiem tysięcy biletów, a na trybunach zasiądą kibice z 18 różnych państw. Wśród nich będzie m.in. obywatel... Republiki Palau - liczącej niewiele ponad 20 tysięcy mieszkańców wyspy na Oceanie Spokojnym, która stowarzyszona jest ze Stanami Zjednoczonymi.

Zmiennik Neymara

Na przywitanie z młodzieżowym mundialem kibice przy Rychlińskiego zobaczą hitowe starcie grupy D, bo tak zapowiada się starcie Amerykanów z naszymi wschodnimi sąsiadami. W grupie, w której występują także Nigeria i Katar, USA i Ukraina są na papierze faworytami.

Sportowcy ze Stanów Zjednoczonych zapełniają trybuny poza swoim krajem raczej tylko wtedy, gdy w światowe tournee wyruszają drużyny NBA lub NHL. Pokolenie zawodników z roczników 1999-2000 ma sprawić, że gwiazdami w niedalekiej przyszłości staną się także piłkarze. Selekcjoner Tab Ramos przywiózł do Polski kadrę złożoną z najbardziej utalentowanych zawodników coraz mocniejszej ligi MLS oraz wychowanków czołowych europejskich akademii. Czołową postacią teamu USA, a być może także kandydatem do miana gwiazdy całego turnieju, jest napastnik Tim Weah. Syn legendarnego George'a Weaha już w wieku 19 lat stał się w tym sezonie ważną postacią Celtiku Glasgow, dla którego zdobył trzy bramki w 11 występach w lidze szkockiej. Po mundialu wróci z wypożyczenia do swojego klubu, Paris Saint-Germain, w którym też zdążył się już pokazać z dobrej strony. Jesienią w ligowym meczu z Caen błyskotliwy napastnik wszedł na boisko w miejsce Neymara i kilka minut później zdobył swoją debiutancką bramkę w Ligue 1. Trener Thomas Tuchel liczy na to, że w przyszłym sezonie Weah będzie dżokerem w napakowanej gwiazdami ofensywie mistrzów Francji.

Na kogo jeszcze warto zwrócić uwagę? Czołowymi bohaterami amerykańskiego soccera mogą wkrótce zostać także m.in. urodzony w Miami wychowanek barcelońskiej La Masii, Konrad de la Fuente, słynący z doskonałej techniki i pięknych goli Alex Mendez z niemieckiego Freiburga czy też strzelający gola za golem w juniorskiej drużynie Hannoveru 96 Sebastian Soto. Na ławce trenerskiej zasiądzie z kolei była gwiazda piłki w Stanach, Tab Ramos. Obecny selekcjoner USA jako zawodnik wystąpił na igrzyskach olimpijskich, w trzech mundialach, reprezentował barwy m.in. w Realu Betis, a w 1990 roku został wyróżniony mianem najlepszego piłkarza w Stanach Zjednoczonych.

Rywalizacja z Zidanem

Amerykanie przekonują, że z tyloma utalentowanymi piłkarzami ich reprezentacja wkrótce dołączy do światowego topu. Te nadzieje jako pierwsza zweryfikuje Ukraina, którą bielscy kibice mieli okazję oglądać już w listopadzie, gdy kadra prowadzona przez Oleksandra Petrakova zmierzyła się towarzysko z reprezentacją Polski Jacka Magiery. Przegrała wtedy 1-2, ale zaprezentowała efektowny, szybki futbol, a techniką górowała nad Biało-Czerwonymi.

Najbardziej znanymi postaciami ukraińskiej kadry są bramkarz Andrij Łunin oraz napastnik Vladyslav Supriaha. Obaj to wychowankowie Dnipra Dniepropietrowsk, ale ich kariery potoczyły się zupełnie inaczej. Łunin wybił się dzięki znakomitym występom w Zorii Ługańsk w lidze ukraińskiej i w Lidze Europy, zadebiutował w dorosłej reprezentacji, a latem ubiegłego roku był bohaterem jednego z najbardziej zaskakujących transferów w Ukrainie - za 6,5 miliona euro przeszedł do Realu Madryt. Królewscy zimą wypożyczyli go do Leganes, ale po mistrzostwach w Polsce Łunin ma wrócić na Santiago Bernabeu i walczyć z Luką Zidanem o drugie miejsce w hierarchii między słupkami Realu.

Supriaha wciąż gra na Ukrainie, ale i on zwrócił już uwagę skautów zachodnich klubów, bo coraz lepiej radzi sobie w pierwszej drużynie Dynama Kijów. Klubowy kolega Tomasza Kędziory rozegrał w tym sezonie sześć meczów w Premier Lidze, wystąpił także w pierwszym składzie w spotkaniu eliminacji Ligi Mistrzów z Ajaxem Amsterdam. Kibice zza Bugu upatrują w nim snajpera z talentem na miarę Andrija Szewczenki, a turniej w Polsce będzie dla 19-latka pierwszą okazją, by poprowadzić do sukcesu reprezentację.

Bilety wciąż dostępne

Wciąż można zaopatrzyć się w wejściówki na dzisiejszy mecz, ale warto pamiętać, że podczas mistrzostw nie będzie prowadzona sprzedaż w kasach stadionu. Bilety są do nabycia wyłącznie za pośrednictwem strony pl.fifa.com/u20worldcup/organisation/ticketing/. Po dokonaniu zakupu online należy je wydrukować. Każdy kibic z biletem będzie dziś upoważniony do darmowego podróżowania autobusami komunikacji miejskiej. Być może to najlepszy sposób na przedostanie się w okolice stadionu, bo na trzy godziny przed meczem zamknięte zostaną ulice okalające obiekt - Żywiecka, Rychlińskiego i Broniewskiego. Więcej o utrudnieniach drogowych podczas meczów MŚ pisaliśmy tutaj.

Mecz w Bielsku-Białej rozpocznie się o godz. 20:30. Transmisję na żywo można obejrzeć za pośrednictwem strony internetowej sport.tvp.pl lub aplikacji mobilnej TVP Sport. Telewizyjna retransmisja spotkania na kanale TVP Sport rozpocznie się o 23:30.

Zobaczcie koniecznie

Piast Gliwice Mistrzem Polski

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3