Mundial 2018. Iberyjskie show! Hat-trick Cristiano Ronaldo i...

    Mundial 2018. Iberyjskie show! Hat-trick Cristiano Ronaldo i wysoki remis Portugalii z Hiszpanią

    Kaja Krasnodębska

    Aktualizacja:

    Gol24

    Cristiano Ronaldo dał Portugalii remis po kapitalnym uderzeniu z rzutu wolnego.
    1/49
    przejdź do galerii

    Cristiano Ronaldo dał Portugalii remis po kapitalnym uderzeniu z rzutu wolnego. ©EASTNEWS

    Mundial 2018. Z nieba do piekła i z piekła do nieba! Tak mogą w skrócie opisać swoją sytuację Portugalczycy w meczu z Hiszpanią. Mistrzowie Europy dwukrotnie wychodzili na prowadzenie dzięki trafieniom Cristiano Ronaldo, ale piłkarze "La Roja" odrabiali za sprawą Diego Costy. W drugiej połowie pięknym strzałem wykazał się Nacho Fernandez, ale remis zapewnił Ronaldo, notując hat-tricka! Mamy poważnego kandydata na króla strzelców MŚ 2018.
    Trzy minuty wystarczyły, aby Cristiano Ronaldo wyrobił swoją mundialową normę. Na trzech poprzednich mistrzostwach świata zdobył po jednym golu. Na otwarcie czwartych dostał prezent, którego nie mógł zmarnować. W polu karnym faulował go Nacho, a arbiter bez najmniejszy wątpliwości wskazał na jedenasty metr. Nim jeszcze Hiszpanie dobrze rozpoczęli turniej, przegrywali już 0:1. Nie złamała ich zmiana trenera, nie mogła tego zrobić również stracona bramka. Z miejsca ruszyli do ofensywy i w Soczi można było oglądać naprawdę dobre widowisko. Długo nie trzeba było czekać ani na kolejne trafienia, ani tym bardziej kontrowersje.

    Portugalczycy domagali się nieuznania efektownej bramki Diego Costy. Ich zdaniem nim Hiszpan atomowym uderzeniem z dystansu wpakował piłkę do siatki, ręką pchnął Pepe. Sędzia nie przychylił się do ich zdania, ale patrząc na przebieg pierwszych kilkunastu minut Fernando Santosa nie powinni byli narzekać. Po stracie gola to Hiszpanie przycisnęli, a brylującego z przodu Davida Silvę od dopisania sobie trafienia dzielił jedynie pech. A to brakowało mu centymetrów, a to na torze lotu piłki stanął przeciwnik. On jednak nie poddawał się i wraz z kolegami starał się podwyższyć rezultat. La Furia Roja była stroną przeważającą, lecz nie potrafiła tego wykorzystać. Mogła pozazdrościć skuteczności Ronaldo, który pod koniec pierwszej połowy swoją właściwie drugą optymalną sytuację zamienił na drugą bramkę. Nie obyło się bez błędy Davida De Gei. Po strzale Portugalczyka z okolic dwudziestego metra futbolówka odbiła się jeszcze przed golkiperem i dopiero spoczęła w siatce.



    Ronaldo nie był jedyną gwiazdą błyszczącą w tym spotkaniu. W jego ślady poszedł Costa, który podobnie jak kapitan Portugalii swoją drugą próbą zdobył drugą bramkę. Idealnie rozegrany przez Hiszpanów rzut wolny, podanie Isco pod samą bramkę i napastnik Atletico Madryt nie mógł zmarnować tej sytuacji. Wynik 2:2 nie utrzymywał się długo, bo chwilę później zrehabilitował się Nacho. I to w jakim stylu. Piłkarz Realu Madryt dopadł do piłki w polu karnym, by uderzyć z woleja. To nie jego trafienie okazało się ozdobą tej piłkarskiej uczty.

    15 czerwca 2018 to dzień Cristiano Ronaldo. W jednym spotkaniu zdobył dokładnie tyle samo trafień, co na trzech poprzednich mundialach. Na premierowe gole przeciwko reprezentacji Hiszpanii czekał długo, a gdy już nadeszły to trzy na raz i o jakże ogromnej wadze. Już wydawało się, że La Furia Roja nawet bez Julena Loptegui zdoła wykonać swój plan oraz postawi najważniejszy krok, by awansować do fazy pucharowej. Na drodze stanął jej jednak Ronaldo. Podszedł do rzutu wolnego i de Gea mógł się tylko przyglądać lecącej w okienko futbolówce. To był jego spektakl, nikt już nie mógł mu tego odebrać.

    Ronaldo poprowadził swoich kolegów do remisu z Hiszpanią, gdzie zawiedzie ich dalej? Gdy w doliczonym czasie gry usiadł na murawie, serca kibiców zadrżały. Szybko zdołał się jednak podnieść i dokończył to spotkanie. Z pewnością nie odpuści także kolejnego starcia, w którym Portugalia zmierzy się z Maroko. Do tej pory na pozycji lidera grupy B będzie plasował się Iran. Zwycięstwo rzutem na taśmę sprawiło, że przez te kilka dni umości się na szczycie. Przed nim jednak bardzo trudna bitwa. Za moment spotka poddenerwowanych remisem Hiszpanów. Podopieczni Fernando Hierry już witali się z gąską, a tak o awans z pierwszego miejsca muszą jeszcze zawalczyć.



    Atrakcyjność meczu: 9/10
    Piłkarz meczu: Cristiano Ronaldo

    MŚ 2018 w GOL24


    Więcej o MŚ 2018 - newsy, wyniki, terminarze, tabele
    Plan transmisji wszystkich meczów znajdziesz tutaj -> PROGRAM TV

    Polscy piłkarze kiedyś i dziś. Zobacz, jak się zmienili



    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ronaldo co z Twoją gębą.

    Gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Co się stało z twarzą Ronaldo? Jakaś taka wykrzywiona.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    dziwny mecz Ronaldo osobno a Katalończycy z Hiszpanami razem

    jorguś (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    a co schodząc na ziemie z 4 trybuną Górnika ? cały czas Caryca mówiła że w 2018 można ruszyć i co
    już czerwiec ?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Najlepsi,najważniejsi

    Piękno kopanej (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Pamiętam doskonale jak Pani Kaja z zadowoleniem i euforią klasyfikowała Kapustkę jako największe odkrycie pewnego turnieju mistrzowskiego,.ale widzimy jak się myliła.
    Teraz jak cała prasa polska...rozwiń całość

    Pamiętam doskonale jak Pani Kaja z zadowoleniem i euforią klasyfikowała Kapustkę jako największe odkrycie pewnego turnieju mistrzowskiego,.ale widzimy jak się myliła.
    Teraz jak cała prasa polska z zaparciem godnym innej sprawy kreuje "lewego" na najlepszego napastnika świata.
    Kibicując Lewandowskiemu i naszej reprezentacji staram się nie zatracić zimnej krwi.ó
    Bo chociażby "Lewy "robił˙co chce,to jednak nie dorósł do pięt RONALDO,czy Messiemu.
    Tak,Lewandowski to wspaniały zawodnik,ale finezjii wyżej wymienionych nigdy nie osiągnie.
    Bo południowa piłka coś w sobie ma.Piękno,finezję i siłę.
    Niemiecka piłka to rzetelność i dyscyplina.Tą "Lewy "ma,bo się nauczył,ale finezja?
    Tego nie będzie nigdy miał,dlatego z taką rozkoszą patrzę na wyczyny technicznie perfekcyjnych piłkarzy.
    Ronaldo zabłysnął hak gwiazda,bo jest gwiazdą w przeciwieństwie do rzemieślnika o pseudonimie "Lewy".który jet gwiazdką

    Wolałbym byśmy byi bardziej obiektywni w ocenach,bo piękna piłka musi być piękną.
    Owszem,kochajmy naszych,ale...bez przesady.
    Tak samo kiedyś Warszawa nadmiernie kreowała Deynę,który uwielbiał kółeczka orau dobrą grę.

    O OBIEKTYWIZM proszę,bo piękno piłki to nie kibolizm!zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo