Musioł: Minimalizm w sporcie jest grzechem ciężkim

Męski punkt widzenia
Fot.
Udostępnij:
Patrząc w tabelę wyraźnie widać marazm, w jaki popadła śląska (i na życzenie części Czytelników) beskidzka piłka. Pomijając całe ekonomiczne tło mające wpływ na tę sytuację, godny zauważenia jest aspekt psychologiczny, a dokładniej rzecz biorąc skrajny minimalizm prezentowany w naszych klubach.

Jej znakomitym przykładem jest właśnie Podbeskidzie Bielsko-Biała. Piłek meczowych, których wykorzystanie dałoby Góralom miejsce w czołowej ósemce, było już kilka, ale wszystkie zostały zmarnowane. Pomyślelibyście, że w takich momentach powinna dać o sobie sportowa złość? Nic z tego. Zamiast niej słyszeliśmy powtarzane banały, że celem nie jest górna połówka tabeli, a utrzymanie jako takie (a przecież w tym przypadku lewa równa się prawej).

W tym samym duchu wypowiadają się ludzie z Piasta Gliwice, który jak ognia unika deklaracji, czy wciąż walczy o mistrzostwo Polski, z Górnika Zabrze, gdzie nic nie dające remisy przyjmuje się jako sygnały postępu, a nie kolejnych brzemiennych w skutki punktowych strat, i z Ruchu Chorzów, dla którego sezon mógłby się zakończyć wraz z awansem do ósemki (za to w wyciąganiu ręki po publiczne pieniądze władze tego klubu cechuje absolutny maksymalizm).

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Były kibic
Nie wiem, nad czym Pan tak biadoli? Nie zauważył Pan, że od lat cała polska piłka nożna jedzie na minimaliźmie?
Pojedynczy piłkarze, którzy wybijają się ponad polski marazm od razu lądują w zachodnich klubach. W Polsce zostają miernoty, trenowane przez podobne miernoty, w klubach zarządzanych przez jeszcze większe miernoty.
A wie Pan dlaczego tak jest? Bo polscy kibice zamiast wygwizdywać te miernoty na stadionach i żądać dobrej gry, chodzą na te żałosne spektakle, zamiast pójść na podwórko przed blokiem i zagrzewać do dobrej gry młodzież, która ma szansę zakończyć tę złą passę.
Dodaj ogłoszenie