Muzeum Hutnictwa w Chorzowie otwarte
Po ponad dwóch latach, w piątek, 26 listopada nastąpiło oficjalne otwarcie Muzeum Hutnictwa w Chorzowie. Uroczystość rozpoczęła dwudniowy festiwal otwarcia.
- Wierzę, że udało nam się stworzyć placówkę, która zachowa nasze dziedzictwo i w sposób atrakcyjny będzie przekazywała je następnym pokoleniom. Jesteśmy to winni tym, którzy tu byli przed nami: założycielom huty, twórcom miasta Królewska Huta, a przede wszystkim pokoleniom hutniczek i hutników, którzy z tym miejscem nierzadko wiązali całe swoje zawodowe życie. - mówi o hucie Andrzej Kotala, prezydent Chorzowa.
ZOBACZCIE ZDJĘCIA
Miejsce, do którego życie wróciło na nowo
Wystawa została podzielona na dwie części - strefę pracy oraz życia. Zwiedzający będą mogli zapoznać się zarówno z procesem trwającym w hucie - wyeksponowanym na stanowiskach wytop, kuźnia, laboratorium, energetyka i walcowania. Również w muzeum jest widoczny efekt pracy na konkretnym stanowisku. Cykl pracy hutników prezentowany będzie za pomocą narzędzi i urządzeń hutniczych, uzupełnianych o prezentacje multimedialne i filmowe. Na wystawie znajdziemy także pozostałość - głowę po oryginalnym pomniku Fryderyka Wilhelma von Redena - założyciela huty, która przez ponad 70 lat leżała zapomniana w piwnicy, jednej z chorzowskich kamienic.
Ekspozycję zamyka instalacja artystyczna, symbolizująca najistotniejszą misję Muzeum Hutnictwa - ocalenie tego, co pozostało, a także tworzenie nowej wartości z okruchów pamięci. Muzeum ma stać się miejscem wypełniającym brak, łączącym przeszłość z przyszłością, wpisującym w to, co puste nowe życie, rozpalającym ogień.
- Dzięki adaptacji zabytkowych budynków z terenu dawnej huty znów w kierunku miasta popłynie energia. Działalność muzeum ma być nie tylko wyrazem troski o pamięć, ale także kołem napędowym dla procesu wzmacniania lokalnej tożsamości - niezapominającej o korzeniach, ale jednocześnie gotowej odpowiadać wyzwaniom współczesności. - tłumaczy Adam Kowalski, dyrektor Muzeum Hutnictwa w Chorzowie.
Dawna hala elektrowni - idealne miejsce na muzeum
Miasto Chorzów zakupiło zabytkową halę w 2010 roku od Banku Handlowego w Warszawie. Na początku planowano wyburzyć ją i sprzedać teren. Wówczas konserwatorem zabytków był Henryk Mercik, który oglądając wnętrza dawnej elektrowni, od razu wiedział, że będzie to idealne miejsce na muzeum hutnictwa.
- To miejsce jest świątynią przemysłu. Dzięki swojej architekturze i klimatowi ma ogromny potencjał. To niezwykłe z jakim nadzwyczajnym pietyzmem i namaszczeniem traktowano obiekt w, którym miała znaleźć się "tylko" elektrownia" - podkreśla Henryk Mercik.
Muzeum jest otwarte od wtorku w godzinach od 9 do 18, w środy i czwartki od 9 do 17, w piątki i soboty od 9 do 18, a w niedziele od 13 do 18. Bilety indywidualny, normalny do dawnej huty Batory i Kościuszko kosztuje 13 złotych, a ulgowy 9 zł. W związku z aktualną sytuacją pandemiczną na terenie obiektu obowiązują limity wejść.
Historia Huty "Królewskiej" i Batory
W 1798 roku z inicjatywy Fryderyka Wilhelma von Redena rozpoczęto budowę Huty "Królewskiej". Jej plan został opracowany przez Johana Friedricha Weddinga. Pierwszy wielki piec huty został uruchomiony 25 września 1802 roku. Początkowo produkowano tam tylko surówkę, której odbiorcą była Królewska Odlewnia Żeliwa w Gliwicach. W 1897 roku właścicielem huty został hrabia Huton Henckel von Donnersmarck.
Podczas I Wojny Światowej huta realizowała zamówienia na potrzeby armii. Warsztaty Przetwórcze zostały wyodrębnione w 1917 roku, a po II WŚ zostały przekształcone w KONSTAL. "Królewska" od 1935 roku nosiła nazwę "Piłsudski". Jednak podczas wojennych lat powrócono do pierwotnej nazwy, a produkcja huty służyła okupantowi. Po wojnie nastąpiła kolejna zmiana nazwy, tym razem nadano jej imię Tadeusza Kościuszki. Pod koniec XX wieku huta przeszła restrukturyzację i prywatyzację - stała się zakładem przetwórczym, który od 2009 roku wszedł w skład ArcelorMittal Poland.
Natomiast Huta Batory powstała w 1872 roku, na potrzeby Katowickiej Spółki Akcyjnej. Zakład produkował żelazo pudlarskie oraz różnego rodzaju blachy. Swoja nazwę - "Bismarck" przyjęła po kanclerzu Cesarstwa Niemieckiego. W okresie I Wojny Światowej produkowano tam wyłącznie na potrzeby wojska, dzięki temu huta stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych spółek w Niemczech. Po plebiscycie znalazła się ona w granicach II Rzeczpospolitej. od 1933 roku huta nosi nazwę "Batory". Podczas II WŚ huta powróciła do swojej pierwotnej nazwy, a po jej zakończeniu wróciła do nazwiska przywódcy "Batorego". Obecnie na jej terenie funkcjonuje walcownia rur, stalowania, kuźnia oraz działy zakupów i handlu.
Strefa Biznesu: Polska istotnym graczem w sektorze offshore
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?