Mysłowice: pokazy ratownictwa wodnego na Słupnej w Mysłowicach ZDJĘCIA i WIDEO

tos
Pokazy ratownictwa wodnego na Słupnej w Mysłowicach
Pokazy ratownictwa wodnego na Słupnej w Mysłowicach TOS
Okres tak wysokich temperatur jak obecnie skłania do wypoczynku nad wodą. Niestety co roku, mimo apeli i dodatkowych patroli w rejonie akwenów, wciąż zdarzają się utonięcia. We wtorek 31 lipca w Parku Słupna w Mysłowicach strażacy, policjanci i ratownicy WOPR-u prezentowali techniki ratownictwa wodnego, edukowali też mieszkańców w zakresie bezpiecznego wypoczynku nad wodą.

Organizatorzy akcji podkreślają, że niezależnie od tego, czy wypoczywamy nad morzem czy jeziorem, w kraju czy za granicą, zasady bezpieczeństwa nad akwenami są takie same. Przypomniała je zorganizowana w Mysłowicach akcja "Kręci mnie bezpieczeństwo nad wodą". A o tym, że warto o tych zasadach mówić świadczy smutna statystyka, bo od początku wakacji w całej Polsce utonęło ponad sześćdziesiąt osób.

- Podstawowe zasady, o których powinniśmy pamiętać, to to, żeby nie wchodzić rozgrzanym do wody. Wchodzimy stopniowo. Nie skaczemy też na głowę do miejsc, co do których nie wiemy, jakie są głębokie. Nie wchodzimy też do wody po spożyciu alkoholu, bo wpływa on na nasze zmysły równowagi i orientacji. Nie popisujmy się też, jeśli nie znamy swoich możliwości. Nie kąpmy się też w miejscach niewyznaczonych. Najbezpieczniejsze miejsca do kąpieli to kąpieliska strzeżone przez ratowników, gdzie dno jest sprawdzone. Nie wchodźmy też do wody na czczo, bo metabolizm w wodzie jest zwiększony, a woda zabiera nam energię. Nie róbmy też tego z pełnym żołądkiem, bo zimna woda może doprowadzić do bolesnego skurczu żołądka - mówi sierż. Damian Sokołowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach.

Osoba, która straci przytomność nie wezwie pomocy. Jeśli jednak czujemy się w wodzie niepewnie i potrzebujemy pomocy, najlepiej zrobić to poprzez uderzanie prostą dłonią o taflę wody. To sposób wezwania ratowników.

- Jeżeli jesteśmy świadkami takiego zdarzenia, to pierwsze co powinniśmy zrobić, to powiadomić odpowiednie służby pod numerem alarmowym 112. Jeżeli czujemy się na siłach możemy podjąć się akcji ratunkowej. Nie podajmy takiej osoby ręki i nie ratujmy jej własnym ciałem. Jeżeli już to staramy się podać jej jakiś przedmiot, którego będą się mogły przytrzymać - dodaje sierż. Damian Sokołowski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie