Myszków: kolejny krok w stronę budowy obwodnicy

Adrian Heluszka
Adrian Heluszka
Obwodnica odciąży przede wszystkim ulice Krasickiego i Wolności w dzielnicy Mijaczów oraz dzielnicę Mrzygłód.
Obwodnica odciąży przede wszystkim ulice Krasickiego i Wolności w dzielnicy Mijaczów oraz dzielnicę Mrzygłód. arc
Udostępnij:
Nareszcie przyspieszają działania w zakresie realizacji obwodnicy Myszkowa, o czym mówi się już od kilku lat. 14 października mija termin składania ofert przetargowych na budowę tej inwestycji, a na przełomie listopada i grudnia nastąpi rozstrzygnięcie przetargu.

Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, jak słyszymy w Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Katowicach, to po podpisaniu umowy, budowa zakończy się w ciągu 30 miesięcy.

- Po rozstrzygnięciu przetargu i ogłoszeniu zawiadomienia o wyborze najkorzystniejszej oferty, uczestnicy mają jeszcze 10 dni na odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej. Jeśli takich odwołań nie będzie, decyzja o wyborze wykonawcy uprawomocni się i podpiszemy umowę z wykonawcą. Jeśli będzie odwołanie, procedura przed KIO trwa zwykle około miesiąca. Jeżeli unieważni przetarg, rozpiszemy wtedy nowy - podkreśla Ryszard Pacer, rzecznik Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach. - Jeśli nakaże ponowne rozpatrzenie ofert, minie zapewne kilka tygodni i podejmiemy kolejną decyzję o wyborze najkorzystniejszej oferty. Jeśli KIO zatwierdzi decyzję i odrzuci odwołanie umowa będzie mogła być podpisana - dodaje Ryszard Pacer.

Koncepcja budowy obwodnicy w Myszkowie odżyła na dobre po kilku miesiącach posuchy. Kilka tygodni temu dokumentację projektową obwodnicy przedstawił starosta, Dariusz Lasecki na jednej z sesji Rady Powiatu.

Budowa obwodnicy, a przede wszystkim jej przebieg od samego początku budzi żywe dyskusje mieszkańców. Na początku 2010 roku protestowali mieszkańcy dzielnicy Mrzygłódka, którzy nie godzili się na to, by obwodnica przebiegała przez ich dzielnicę, co wiązałoby się z koniecznością wyburzenia części zabudowań. Protesty mieszkańców poparł wówczas także burmistrz, Włodzimierz Żak, proponując jednocześnie inną lokalizację. ZDW pomysł odrzucił ze względu na to, że proponowane tereny były zalewowywmi, a jednocześnie zaproponował, że najmniej uciążliwą koncepcją, m.in. ze względu na najmniejszą ilość wyburzeń, będzie opierająca się na budowie wiaduktu nad ul. Siewierską w rejonie ul. Pogodnej. Przy takim wariancie zakładano wstępnie wyburzenie pięciu domów. Właściciele wyburzonych domów mieli dostać odszkodowanie. Ostatecznie okazało się, że zrównanych z ziemią, według planów, ma być siedem domów.

Później plany budowy obwodnicy na odcinku Zawiercie-Częstochowa, mogła storpedować Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Myszkowie, która nie godziła się na przekazanie części swojej działki, a dokładnie na szerokości 12 metrów, pod inwestycję. Gdy prace projektowe były już na finiszu, władze spółdzielni wniosły swoje uwagi, dotyczące przede wszystkim przesunięcia drogi i pozbycia się jej z własnego gruntu. Do władz spółdzielni nie przemawiały argumenty, mówiące m.in. o tym, że Zarząd Dróg Wojewódzkich na swój koszt na własny koszt zmodernizuje media oraz niektóre podzespoły spółdzielni, m.in. piaskownik, powstać miało także nowe oświetlenie i poprawione drogi wewnętrzne. Władze obawiali się również o produkcję.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie