Na celtycką nutę

Ola Szatan
Muzycy zespołu Carrantuohill z Fryderykiem za album Natural Irish&Jazz
Muzycy zespołu Carrantuohill z Fryderykiem za album Natural Irish&Jazz fot. Dominik Gajda
Dzisiaj w wielu krajach, niekoniecznie tylko tych, w których mieszkają Irlandczycy, odbywają się parady i imprezy z okazji dnia św. Patryka. Wiele osób pewnie sięgnie do szafy po ubrania w zielonym kolorze, zaś wieczorem w pubach strumieniami lać się będzie piwo. W dniu patrona Irlandii wspólna zabawa jest w dobrym tonie. W końcu zgodnie z popularnym powiedzeniem "Everyone's Irish" - "Wszyscy jesteśmy Irlandczykami".

Dzień świętego Patryka wbrew pozorom jest bardzo popularnym świętem w Polsce. I to nie tylko ze względu na jego komercyjne walory. W Irlandii na każdym kroku królują magiczne dźwięki celtyckiej muzyki. Tych w twórczości polskich i śląskich artystów, o dziwo, nie brakuje. Czołowym przedstawicielem tego gatunku jest żorskorybnicki zespół Carrantuohill. W 1987 roku założyli go trzej przyjaciele z technikum: Adam Drewniok, Dariusz Sojka i Zbyszek Seyda. - Nie myśleliśmy wtedy o wielkiej sławie i ogromnych pieniądzach. Chcieliśmy wykonywać muzykę, która nam w duszy grała - wspomina początki Adam Drewniok.

Muzycy Carrantuohill w swoim repertuarze mają zarówno tradycyjne celtyckie utwory rodem z Irlandii oraz Szkocji, jak i własne opracowania aranżacyjne, które są oparte na celtyckich dźwiękach. Sięgają po stylowe instrumentarium (skrzypce, uilleann pipes, bouzuki, cittern, bodhran, flet, tin whistles, akordeon, mandolina, gitara akustyczna). Choć przez wiele lat płyty tej grupy były w zasadzie poza regularnym obiegiem, to na ich koncerty zawsze przybywały prawdziwe tłumy. Dwa lata temu w końcu doceniła ich branża muzyczna, przyznając statuetkę Fryderyka za krążek "Natural Irish & Jazz", nagrany w 2005 r. Gościnnie pojawili się na nim znamienici goście m.in.: Urszula Dudziak, Wojciech Karolak, czy Krzysztof Ścierański.

Od lat Carrantuohill są organizatorami sceny folkowej podczas Przystanku Woodstock. Twórca imprezy, Jurek Owsiak, nie kryje słów uznania dla muzyków. Miał on okazję również zwiedzić Szmaragdową Wyspę w ich towarzystwie. - Oni Irlandię mają we krwi. Potrafią zaczarować swoją muzyką, wciągnąć do zabawy, poruszyć. Pamiętam jeden z ich koncertów w pubie w Irlandii, gdzie rozgrzewali publiczność przed występem jakiegoś irlandzkiego mistrza świata. Zagrali tak pięknie, z finezją, że osoby zgromadzone w pubie nie chciały ich wypuścić. Mistrz się obraził. Co gorsza, z jego koncertu wiało nudą. W jednym momencie zniknęła atmosfera, którą stworzył Carrantuohill - dodaje Owsiak.

Jednym z zespołów grających na celtycką nutę jest również powstały w Katowicach Beltaine. W maju zespół ten wystąpi na Ollin Kan Festival, największym latynoamerykańskim festiwalu world music na świecie. Na 40 scenach wystąpią kapele z całego świata.

Swoją publiczność ma też grupa Stonehenge (założona w 1996 r.), która od początku swojej działalności wykonuje przede wszystkim tradycyjne tańce celtyckie - jigi, reele, hornpipy. Nazwa zespołu pochodzi od kamiennego kręgu położonego w hrabstwie Salisbury na południu Anglii. Do dzisiaj pod Stonehenge urządzane są zloty miłośników kultury celtyckiej.

Już jutro, wraz z Polską Dziennikiem Zachodnim można będzie kupić płytę zespołu Carrantuohill. Cena - 5,99 zł z gazetą.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie