Na Promenadzie w Mysłowicach powstanie ściana pamięci. W ten sposób miasto uczci ofiary obozu pracy

Kacper Jurkiewicz
Kacper Jurkiewicz
Adam Plackowski pracujący nad paszczą lwa, z której leci woda. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuń zdjęcia w prawo - wciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Kacper Jurkiewicz
Promenada to ważne miejsce w Mysłowicach. To nie tylko park, ale miejsce pamięci. Kiedyś mieścił się tutaj obóz pracy Rosengarten. Zginęło tutaj mnóstwo osób. Podczas remontu Promenady stworzono ściany pamięci, to tam ma zostać przeniesione obecne miejsce pamięci. Adam Plackowski odświeżył także źródełko obok krzyża. Jednak na pełny efekt poczekamy do wiosny.

Ściana pamięci powstaje na Promenadzie w Mysłowicach

Przechodząc przez odnowioną Promenadę w Mysłowicach nasze oczy zwrócą uwagę na ściany, które znajdują się niedaleko jednego z pomostów oraz różanego ogrodu. Mur jest widoczny z daleka i może zaskakiwać, szczególnie, że cały czas stoi pusty.

- Po rozmowie z dyrektorem IPN w Katowicach zasugerowano mi, żeby miasto zwróciło się z wnioskiem o powrót miejsca pamięci na stare miejsce. Tam na dole, gdzie był obóz - mówi Adam Placowski, artysta-plastyk i dyrektor Muzeum Miasta Mysłowice.

Na płytach na ścianach z czerwonej cegły pojawią się więc nazwiska wszystkich ofiar, które udało się zweryfikować na podstawie ksiąg IPN i badań muzealnych z ksiąg parafialnych zmarłych, którzy zginęli w obozie po 1945 roku - tych było wtedy najwięcej.

- Wyobrażam to sobie tak, że przybijemy tam około 9-11 płyt z przezroczystego poliwęglanu, na którym będą wyryte srebrne litery z nazwiskami osób, które zginęły - opowiada dyrektor muzeum.

To powrót do starego miejsca upamiętniania. Przez lata miejsce pamięci stało właśnie tam. Niestety wody gruntowe Przemszy zalewały to miejsce, więc wyniesiono je wyżej, przy wejściu na Promenadę za przewiązką. To tam stoi obecnie pomnik ku pamięci ofiar i odbywają się tam różne uroczystości.

Aby miejsce pamięci wróciło tam, gdzie mieściło się do lat 80. werdykt musi wydać Warszawa. Trochę to jednak może potrwać.

- Wtedy to miejsce pamięci, w którym obecnie jest pomnik zostanie przeniesione na dół. A w jego miejscu stanie mapa Promenady z ważnymi punktami np. tam gdzie cesarze napili się wody, tam gdzie był obóz. Wszystko będzie opisane - powiedział nam Adam Plackowski.

O obozie Rosengarten muzeum w Mysłowicach przygotowało film

W Mysłowicach mieścił się obóz pracy oraz tymczasowe więzienie policyjne. Obóz znajdował się na Promenadzie, a po 1945 roku biuro przesłuchań mieściło się na ulicy Grunwaldzkiej.

- Ludzie woleli wyjechać do Oświęcimia, niż do Mysłowic. Tutaj były nieziemskie tortury. Było np. koło do tortur, na którym przywiązywali kogoś na kolce, nabijali na taką karuzelę i gdy tym kręcono, to był bity pałami, a krew rozbryzgiwała się po ścianach w kształcie kolców róż - mówił nam Adam Plackowski, dyrektor muzeum.

Nie przeocz

Muzeum przygotowało krótki film, w którym przybliża mieszkańcom Mysłowic, Śląska oraz Polski to koszmarne miejsce. Film został doceniony nie tylko przez mieszkańców i widzów, ale również w konkursie. Rosengarten zdobył pierwsze miejsce na Festiwalu Filmów Edukacyjnych Edukino 2020, w kategorii Miejsca Pamięci i został nagrodzony Złotym Kopernikiem.

Film zakwalifikował się także do finału konkursu Audycja Historyczna Roku prowadzonego przez IPN w Białymstoku. Niestety nie udało mu się wygrać.

Rosengarten możemy obejrzeć poniżej:

Źródełko na Promenadzie zyska nowe życie

Adam Plackowski odpowiada także za renowację źródełka na Promenadzie. Zaniedbane miejsce koło krzyża, zyskało już nowe barwy i na wiosnę będzie jeszcze piękniejsze.

- Jestem w takiej fazie, że mam już gotowe wszystkie lwy. Lew, któremu woda leci z pyska jest już gotowy ostatecznie. Kolumna została także pomalowana na szaro-biały kolor, jaki widniał na starych zdjęciach - mówi Plackowski.

Mieszkańcy nie mogą jednak jeszcze w pełni podziwiać odrestaurowanego miejsca. Ze względu na pandemię oficjalne otwarcie Promenady zostało przesunięte z jesieni na wiosnę przyszłego roku.

- Czekam na otwarcie na wiosnę. Wtedy powieszą lwy, bo nie wiem, jak długo one wytrwają w tym miejscu. Boję się o dewastatorów, którzy mogą się nimi zainteresować, bo będą wyglądały jak z brązu. Choć teraz policja i straż miejska czuwa nad tym miejscem coraz częściej - powiedział artysta.

Musisz to wiedzieć

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie