Na śląskich odcinkach A1 i A4 system opłat jak w Londynie

Agata Pustułka, Sławomir Cichy
Winietowy system opłat obowiązuje w wielu krajach
Winietowy system opłat obowiązuje w wielu krajach internet
Udostępnij:
Minister finansów Jacek Rostowski po spotkaniu z posłankami PO Joanną Kluzik-Rostkowską, Krystyną Szumilas i Izabelą Leszczyną dał zielone światło dla stworzenia bezpłatnego systemu przejazdów A1 i A4 dla mieszkańców aglomeracji. Płatny miałby pozostać tranzyt.

- Moglibyśmy przetestować system obowiązujący w Londynie - mówi posłanka Kluzik-Rostkowska. Czy rzeczywiście warto wprowadzać wyspiarskie rozwiązanie? Przyjrzeliśmy się, jak Brytyjczycy podeszli do sprawy opłat za przejazdy dla mieszkańców centrum Londynu.

Podstawą działania Automatycznego Systemu Płatności jest baza danych użytkowników, w której znajdują się personalia kierowcy i dane o pojeździe, w tym numer rejestracyjny. Kierowcy, którzy chcą wjechać do centrum lub w nim mieszkają, rejestrują się w bazie za pośrednictwem internetu lub telefonicznie. Zainstalowane przy wjazdach i wyjazdach kamery robią zdjęcia tablic rejestracyjnych, by w ten sposób skontrolować, czy dany kierowca zapłacił, czy też nie. Płatna strefa obejmuje 12 dzielnic miasta. O tym, że właśnie wjeżdżamy do tej strefy informują znaki z literą C. Przyjezdni płacą 10 funtów dziennie i mogą w tym czasie wielokrotnie przekraczać granice strefy płatnej.

Warto zaznaczyć, że płacą także mieszkańcy centrum. Nie są to wielkie sumy, bo mają 90 proc. zniżki. Cały zysk z opłat, a za lata 2009-2010 było to ponad 140 mln funtów, jest przez władze Londynu przeznaczony na modernizację dróg i udogodnienia dla rowerzystów.

- W naszym przypadku mieszkańcy korzystający z obwodnic na A1 i A4 nie musieliby nic płacić - mówi Kluzik-Rostkowska. System poboru opłat za wjazd do centrum Londynu uchodzi za jeden z najdoskonalszych na świecie. - Rejestracja opłat jest tak perfekcyjna, że swego czasu za brak opłaty mandatami została ukarana kawalkada z prezydentem USA Barackiem Obamą - uśmiecha się europoseł PO Jan Olbrycht.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
Joanna Chaberko, która kilka lat pracowała w Londynie, chwali tamtejszą komunikację. - Ale ja jeździłam na rowerze, za co się nie płaci - mówi. - Znajomi odwiedzający mnie w Londynie nawet nie próbowali oszukiwać systemu, bo powszechnie wiadomo, że mandat zawsze trafi do adresata.

Winiety to najprostszy system rozróżniania pojazdów

Rozmowa z Michałem Kopciem, ekspertem motoryzacyjnym

Minister Rostowski jest za wprowadzeniem darmowej autostrady A1 w ruchu lokalnym. Jak system poboru opłat mógłby odróżnić auta miejscowe od tranzytu?

Najprostszym sposobem jest wydawanie winiet z kodem kreskowym. Mogliby je dostać tylko uprawnieni, tak jak mieszkańcy dostają karty parkingowe. Dzięki temu na autostradowych bramkach wydawane byłyby bilety zerowe. Brak winiety na szybie byłby równoznaczny z pełną opłatą za przejazd.

A jest jakiś inny pomysł, mniej kłopotliwy dla kierowców?
Tu już wkraczamy w obszar elektroniki i systemów poboru opłat. Można montować wszystkim system elektronicznego poboru opłat i wyłączyć dla danego auta ich naliczanie opłaty za określone odcinki dróg.

To raczej będzie skomplikowane i przeciwnicy ulg będą mnożyć trudności.
Rozwiązaniem może być oddzielny system. Ale tak naprawdę pytanie, które należy zadać nie brzmi "jak", ale "ile to będzie kosztować".

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Różne systemy

Za ok. 2 mld koron podobny jak w Londynie system wprowadzono w 2006 roku w Sztokholmie.
Obowiązuje tam płatny wjazd do całego centrum, a przy drogach wjazdowych ustawiono bramki, które wyposażone są w detektor laserowy. Nie trzeba się przy nich zatrzymywać, bo spowolniłoby to ruch i spowodowało korki. Na bramkach auta są fotografowane z tyłu i przodu, by w bazie danych można było zidentyfikować właściciela pojazdu i naliczyć opłatę.

Skuteczność poboru opłat zależy więc od systemu rozpoznawania numerów rejestracyjnych pojazdów.

Informacja o wysokości naliczonych elektronicznie opłat jest przekazywana kierowcy co miesiąc.
Pierwszy na świecie system elektronicznego poboru opłat powstał jednak już w 1975 roku w Singapurze i od tego czasu jest stale udoskonalany. Dzięki niemu kierowcy nie muszą szukać parkingów, bo wskazuje on zmotoryzowanym, gdzie powinni zaparkować.

Na dodatek nowe rozwiązania technologiczne pozwoliły automatycznie rozróżniać opłatę za wjazd do centrum w zależności od rodzaju pojazdu.

Czy londyński wzorzec płatności za wjazd do centrum miasta sprawdzi się w naszej metropolii?

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Weź udział w akcji Chcemy Taniego Paliwa - podpisz petycję do rządu

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pawel
pawel
O
Obywatel UE
Autostrady są finansowane w 85% z UE, a w 15% ze Skarbu Państwa czyli w 100% z naszych - czytaj obywateli Unii Europejskiej - podatków, tak więc jakim prawem prywaciarze typu Kulczyk i inni łupią nas (obywateli UE) na grubą kasę. Dlaczego autostrady nie są w posiadaniu np. Spółki Skarbu Państwa tylko prywatnych cwaniaków, którzy nastawieni są na zysk. Otóż przykład zza południowej granicy: tam są winiety, które rocznie kosztują w przeliczeniu na PLN ok. 150zł za poruszanie się po autostradach (są też dostępne wersje krótkoterminowe) i da się. Nie trzeba budować infrastruktury za grube miliardy, aby pobierać opłaty, wystarczy "foliowa nalepka" zwana winietą i to jest cały koszt, ale nie w tym kraju. Przykład zza zachodniej granicy można by uznać za luksus, bo tam nie płaci się za Autobahn-y. Da się , a tak. Tylko, że tam świadomość społeczna jest na dużo wyższym poziomie niż w Polsce i nikt nie da się okradać. Tu zawiera się kontrakty długoterminowe, które są najpilniej strzeżoną tajemnicą państwową, aby obywatel nie wiedział, za ile został sprzedany. Dlaczego prywaciarze sami sobie nie sfinansowali budowy autostrad - to bym zrozumiał, jako podstawę do pobierania opłat - zrobiłeś za swoje, pobierasz opłaty, ale nie za pieniądze Obywateli UE. Reasumując: TEN KTO SPRZEDAŁ (NIE WIEMY ZA ILE?) KULCZYKOWI I CAŁEJ RESZCIE PRYWACIARZY AUTOSTRADY, TEN DZIAŁAŁ NA SZKODĘ PAŃSTWA POLSKIEGO I UNII EUROPEJSKIEJ. A TERAZ SZUKAJCIE WINNYCH.
j
jol
autochtoni chcą to co juz zapłacili, a co warszawfka przepierd... na innych nierobów, którym sie należy po równo z tymi co płacą i pracują !!!
j
jol
Panie ministrze to myśl pan byle do wyborów, bo jak nie to już wiem na nie głosować, i będzie takich więcej !!!
P
Pucek
Są tablice rejestracyjne i naklejka na szybie z numerem rejestracyjnym, niech system z tego korzysta.
K
Kluska-Rostowska
Nie rozumiem dlaczego nie mozna uzyc najprostszego i chyba najtanszego sposobu - WINIETY. Ale tu jest polska, tu musza byc bramki, kamery.... Zreszta to tylko kielbasa wyborcza, po wyborach okaze sie ze ten system londynski jest za drogi itp.
M
Michał
Jako Ślązak, muszę powiedzieć, że to wyjście jest genialne, bo po pierwsze, nie skończy się to brakiem pieniędzy na naprawianie tych dróg, a z drugiej strony mieszkańcy będą mogli z nich korzystać, co jest wręcz ekscytujące. Mam nadzieję, że to nie są tylko mrzonki przedwyborcze...
c
ciekawy
Nie uwierze poki nie bedzie wprowadzony. A glosuje na Palikota.
S
Schlesier
Ty pieprzony nieuku-Unia zaplacila 85% kosztow budowy tych autostrad i to po to,zeby gorolstwo stawialo bramki i kradlo!!!!Chamstwo i zlodziejstwo na kazdym kroku.
s
szcz.
jak zwykle atochtoni chcą wszystko na koszt podatnika ...
G
Ginter
Znów zawracanie głowy.
1. Czy Sz. P. Redaktor mógłby napisać w którym Dzienniku Ustaw zapisano "zielone światło dla stworzenia bezpłatnego systemu przejazdów A1 i A4 dla mieszkańców aglomeracji"?
Bo na razie jest to tylko pogaduszka Pana Jacka z Panią Joasią i Krystynką.
2. Sz. P. Ekspert wymyśla tu cuda na kiju - w jaki sposób brać obniżone opłaty od kierowców z aglomeracji.
Każdy z jego sposobów to horrendalne koszty każdej metody.
Najprostszy sposób to w ogóle nie brać opłat za przejazd autostradą Sz. P. Ekspercie!
Społeczeństwo już za te autostrady zapłaciło swoimi podatkami!
Dodaj ogłoszenie