sportowy24
    Na Stadionie Śląskim Szewińska biła rekord, a teraz będzie...

    Na Stadionie Śląskim Szewińska biła rekord, a teraz będzie meta maratonu

    Jacek Sroka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Bohdan Witwicki historyczny bieg maratoński z Marathonu do Aten pokonał z gałązką oliwną. Na mecie dostał jeszcze medal

    Bohdan Witwicki historyczny bieg maratoński z Marathonu do Aten pokonał z gałązką oliwną. Na mecie dostał jeszcze medal ©ARC prywatne

    Bohdan Witwicki, pomysłodawca i dyrektor PKO Silesia Marathon, a także maratończyk i trener, mówi nam o swojej miłości do biegania.
    Bohdan Witwicki historyczny bieg maratoński z Marathonu do Aten pokonał z gałązką oliwną. Na mecie dostał jeszcze medal

    Bohdan Witwicki historyczny bieg maratoński z Marathonu do Aten pokonał z gałązką oliwną. Na mecie dostał jeszcze medal ©ARC prywatne

    Kiedy zaczęła się pana przygoda z bieganiem?
    Dziś już nie pamiętam, kiedy zacząłem biegać. Rodzice wspominali coś o roczku, może półtorej (śmiech). Bieganie jest pierwszą, naturalną formą ruchu każdego z nas, dlatego odpowiadając bardziej poważnie, to o bieganiu pomyślałem w trzeciej klasie liceum. Ze sportem związane było całe moje dzieciństwo. Byłem członkiem sekcji pływackiej Pałacu Młodzieży w Katowicach, ale moim pierwszym, prawdziwie wyczynowym sportem było judo. Bieganie to wolność, przestrzeń. Po latach spędzonych na tatami poczułem „zew” natury i po prostu zacząłem biegać. Słońce, deszcz, śnieg czy wiatr - każda pogoda dobra jest do biegania. W nogach mam już ponad 100.000 przebiegniętych kilometrów.

    Starty w maratonach stały się ostatnio modne. Czym dla pana jest udział w takim biegu? To chęć sprawdzenia swoich możliwości czy też może zamiłowanie do współzawodnictwa?
    Bieg uliczny, maraton to wyjątkowa rywalizacja sportowa. Tylko tu, w tych samych warunkach, obok siebie stają na starcie biegacze zawodowo traktujący sport i amatorzy. Rekordzista świata i adept biegania, który po raz pierwszy pokonuje dystans 42 kilometrów i 195 metrów, biorą udział w tym samym biegu. Część biegaczy rywalizuje z innymi zawodnikami, większość jednak startuje by pokonać siebie, swoje słabości i poprawić swój najlepszy wynik. Cieszę się, że bieganie staje się powoli modne ale uważam, że prawdziwa „eksplozja” biegania, joggingu jest jeszcze przed nami. Sport masowy, rekreacja związane są z pewnym poziomem dobrobytu, ale i kulturą dbania o zdrowie. W obu przypadkach jeszcze musimy pokonać swoją drogę.

    W ilu maratonach brał pan dotąd udział?
    Po 50-tym przestałem liczyć, prowadzić statystykę startów. Nie chciałem wpaść w pogoń za cyframi. Nigdy nie startowałem w więcej niż w trzech biegach maratońskich rocznie. I może dlatego dziś, mając 52 lata, bieganie nadal mnie cieszy i sprawia wielką frajdę. Oczywiście pamiętam swój pierwszy maraton z metą na stadionie w Warszawie, ale najbardziej zapamiętałem start na trasie z Marathonu do Aten z metą na historycznym Stadionie Panateńskim, gdzie rozegrano pierwsze nowożytne Igrzyska Olimpijskie w 1896 roku. Może trudno w to uwierzyć, ale gdy mając 18 lat wracałem do domu z Maratonu Pokoju postanowiłem sobie, że kiedyś przebiegnę trasę tego „historycznego” maratonu. Czekałem na ten start 26 lat! Tuż po starcie Classic Marathon, w miejscowości Marathon dostałem od małej, kibicującej dziewczynki gałązkę oliwną. Proszę sobie wyobrazić, że z tą gałązką dobiegłem do mety. I tak stałem się prawdziwym maratończykiem. Spełniłem swoje młodzieńcze marzenie!

    CZYTAJCIE DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE
    « 2

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (6)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    q

    Zbyszek68 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    No cóż - też będę na Silesii. Myślę, że wielu z nas tutaj zaczynało :). To naprawdę Świetny bieg


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    stare lata

    sikosik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    ja na przykład zaczynałem i biegowo dorastam wlasnie z biegami pko :D powiem ze teraz pod wzgledem organizacji to majstersztyk

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    będę

    markos (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Kurcze, ja juz sie przygotowuje, dla mnie to b.wazny bieg. Tu zaczynałem swoją przygodę..:) i biegam co roku. Mój mały jubileusz :)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    git

    Loka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Podpisuję się pod tym, bo jak dla mnie Silesia to jeden z lepszych biegów. Bardzo wysoki poziom i dobra organizacja.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    milosc i bieganie

    Aniak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    W pko silesia maratnie czuć ogromną pasję ludzi tworzących tę imprezę. Wspominam ją najlepiej!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Człowiek ma pasje

    max (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Widać, że gość robi to co lubi

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl