Na strażaków OSP Marklowice zawsze można liczyć ZOBACZCIE ZDJĘCIA

Redakcja
Na strażaków z Marklowic zawsze można liczyć
Na strażaków z Marklowic zawsze można liczyć arc
OSP Marklowice. Są wyszkoleni do każdej akcji, mają też nowoczesny sprzęt. Strażacy z Marklowic (pow. wodzisławski) zawsze pomogą. Odwiedziliśmy ich.

Ochotnicza Straż Pożarna z Marklowic służy mieszkańcom od 107 lat. Gaszą pożary, pomagają mieszkańcom po wichurach, asystują przy uroczystościach kościelnych, zabezpieczają imprezy i godnie reprezentują gminę na zawodach. To także najlepsza jednostka OSP w powiecie wodzisławskim. O tytule zdecydowali Czytelnicy oraz Internauci DZ w plebiscycie Strażak Roku.

Działają 107 lat

Pierwsza drużyna straży pożarnej powstała w Marklowicach Górnych. Było to w kwietniu 1910 roku. - Na wyposażeniu były toporki, wiadra, bosaki. Po I wojnie światowej dużo strażaków zginęło. Wielu przymuszonych zostało do wojska pruskiego. Z tego powodu na jakiś czas zawieszono działalność - opowiada Czesław Firut, honorowy prezes OSP.

Po wojnie oraz powstaniach śląskich straż reaktywowano 24 maja 1926 roku. W tym czasie druhowie dysponowali takim sprzętem jak: sikawka dwukołowa, trzy metry węża ssawnego, 25 m węża tłocznego, 3 drabiny przystawne, 13 hełmów, 11 mundurów, 11 pasków, pochodnia i dzwonek.

- Potem dokupiono jeszcze 100 metrów węża tłocznego. Wszystko zaczęło się od szkoleń, ćwiczeń i wyjazdów na uroczystości. W 1930 roku była też już motopompa z wozem konnym - dodaje Firut. OSP działa do wybuchu II wojny światowej. Wówczas była przymusowa straż tzw. fojerwera. Reaktywowano ją zaraz po wojnie. - Do czasu kiedy nie było samochodu do akcji pożyczało się konie od pobliskich gospodarzy lub rolników.

ZOBACZ KONIECZNIE
TRAGICZNY WYPADEK MOTOCYKLISTY W MARKLOWICACH

- W 1961 roku otrzymaliśmy dwa wozy bojowe amerykańskie „bedford”. Ale żaden z nich nie był do końca sprawny. Wówczas nasi mechanicy stanęli na wysokości zadania. W skrócie z dwóch niesprawnych aut, udało się stworzyć jeden sprawny. To już było coś - wspominają starsi strażacy.

CZYTAJ DALEJ NA KOLEJNEJ STRONIE

Lata 60. XX wieku przyniosły też jeszcze jedną ważną zmianę. Szopę zastąpiła - jak na tamte czasy - remiza z prawdziwego zdarzenia. W jej budowę zaangażowała się niemal cała miejscowość. W trakcie prac wykorzystywano to, co aktualnie było dostępne na rynku. Strażnicę oddano do użytku w 1962 roku. W kolejnych latach strażacy mieli wojskowego dodge’a (również przerobionego przez miejscowych mechaników), stara 20 i stara 25. Jednostka z każdym kolejnym rokiem rozwijała się. Jeszcze lepsze czasy dla strażaków nastały w latach 90. XX wieku.

Kiedy pod koniec 1994 roku Marklowice odłączyły się od Wodzisławia Śląskiego, strażacy upatrzyli w tym swoją szansę na nowoczesny sprzęt. W połowie lat 90. rozpoczęto starania o nowy samochód. Druhowie doczekali się stara 244 (wcześniej wysłużone auto nie raz trzeba było rozpędzać z górki żeby ruszyło).

- Rok stał w garażu. Najpierw zakupiono podwozie, a potem doposażono go w Bielsku - Białej. Auto przeszło chrzest bojowy podczas Powodzi Tysiąclecia. Na owe czasy był to nowoczesny samochód. Sprawdził się. Miał najnowszy sprzęt, pompy pływające. Strażacy z państwówki nam go zazdrościli - słyszymy w Marklowicach. Dziś strażacy jeżdżą jeszcze nowocześniejszym renault z 2011 roku. Dzięki temu zawsze są gotowi do akcji.
ZOBACZ KONIECZNIE
TRAGICZNY WYPADEK MOTOCYKLISTY W MARKLOWICACH

Ćwiczą, gaszą pożary

Obecnie wszystkich członków OSP jest 67. Z tego 30 osób może wyjeżdżać do akcji. - Ten rok jest spokojny, było ledwie kilka akcji. Pomagaliśmy usuwać skutki silnego wiatru w styczniu, usuwaliśmy plamę oleju z drogi, gasiliśmy też pożary traw - wylicza Piotr Nowak, naczelnik OSP w Marklowicach, który służy w PSP w Rydułtowach.

Akcji nie jest dużo, ale strażacy żeby być gotowi, ćwiczą. - Regularnie ćwiczymy. Sprzęt do ratownictwa technicznego sprawdzamy na samochodach ze złomowiskach. Nie tylko w czasie ćwiczeń, ale także podczas pokazów w szkołach, czy na dożynkach - tłumaczy Piotr Skupień, w jednostce od 25 lat, a obecnie prezes OSP.

Do tego strażacy obecni są na uroczystościach (nie tylko strażackich i nie tylko w Marklowicach, przyjaźnią się z szeregiem jednostek z okolicy). Notują też świetne wyniki na zawodach strażackich. Nie raz wychodzą z nich zwycięsko, o czym świadczy szczelnie wypełniona gablota w remizie.

CZYTAJ DALEJ NA KOLEJNEJ STRONIE

- Mamy dobrą, stałą ekipę na zawody. Rozumiemy się bez słów i to przenosi się na wyniki. Ale zawody to nie tylko rywalizacja. To również świetna zabawa. Wiadomo, grochówka i impreza - śmieje się Adam Krypczyk.

Na strażaków może liczyć też miejscowy proboszcz. To oni w eleganckich mundurach podczas uroczystości kościelnych niosą baldachim. - Kiedyś pożar zaskoczył nas właśnie w czasie Bożego Ciała. Procesja wracała do kościoła, więc z góry widzieliśmy sporo. Zauważono dym. Cywile przejęli baldachim, a nas radiowozem policja podwiozła do remizy, bo akurat zabezpieczała przejście. Płonęła niedaleko remizy stodoła. Prawie w mundurach gasiliśmy, no na pewno w koszule na sobie pozostawiliśmy - wspomina Skupień.

- Ja z kolei pamiętam jak płonął zameczek. Chłopak z nogą w gipsie został na piętrze. Po drabinie wszedłem po niego i ściągnąłem na dół - dodaje Firut.

Dawniej pożary częściej się zdarzały. Dziś głównie wyjeżdża się do pożarów traw, albo usuwać skutki wichur. - Kiedyś siano się zaparzyło i ogień gotowy. Dodatkowo inny sprzęt był. Zwarcie z telewizora czy żelazka było dosyć częste. Teraz przed tym też chronią nowoczesne bezpieczniki - podkreśla Piotr Nowak.
ZOBACZ KONIECZNIE
TRAGICZNY WYPADEK MOTOCYKLISTY W MARKLOWICACH

Strażacy z Marklowic mają nowoczesny sprzęt, są świetnie wyszkoleni, a wkrótce spełni się ich kolejne marzenie - zyskają nową, o wiele bardziej funkcjonalną remizę. Strażacy wreszcie będą mieć prysznice, wygodne szatnie (również z myślą o kobietach), a także magazyn na sprzęt i odpowiednie garaże.

- Ten obecny garaż jest za mały. Raz go musieliśmy pogłębiać, a później do jego wymiarów zlecać konstrukcję auta żeby się zmieściło. Liczmy, że wraz z nową remizą wzrośnie zainteresowanie jednostką potencjalnych kandydatów na strażaków. Kto wie, może wreszcie wstąpi w nasze szeregi kobieta - słyszymy w OSP.

Wspaniały Maluch Toma Hanksa w najdrobniejszych detalach

Znasz język śląski? Dopasuj słowa do opisu

Wielka woda 1997. Zobacz niezwykły dokument multimedialny, który przygotowaliśmy z okazji 20-rocznicy wydarzeń z lipca 1997 roku. Archiwalne filmy, zdjęcie i teksty. Zachęcamy, by oglądać w trybie pełnoekranowym komputera.

ZOBACZCIE FILM: Mija 20 lat od powodzi tysiąclecia:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie