Na Żywiecczyźnie zapanowała moda na tworzenie skansenów

Łukasz Gardas
Ta chata góralska to nasza perełka - mówi Andrzej Maciejowski, szef GOK w Milówce
Ta chata góralska to nasza perełka - mówi Andrzej Maciejowski, szef GOK w Milówce fot. Łukasz Gardas
Na Żywiecczyźnie zapanowała moda na tworzenie skansenów. Górale liczą, że w ten sposób ściągną do siebie jeszcze więcej turystów. Czy tak się stanie? Czas pokaże.

- Nie wystarczy tylko sam teren i pieniądze, żeby stworzyć atrakcyjny etnopark - komentuje Przemysław Janusz z bielskiej pracowni projektowej "Januszówka". - Trzeba jeszcze włożyć w to troszkę serca, wiedzy humanistycznej i rozmawiać z ludźmi.

Na Żywiecczyźnie zapewnia-ją, że serca, wiedzy i pomysłów im nie brakuje.

- To nasza perełka - wzdycha Andrzej Maciejowski, szef Gminnego Ośrodka Kultury w Milówce, patrząc na drewnianą chatę góralską z XIX wieku, przywiezioną z Przyłękowa, która stanęła obok pochodzącej z 1739 roku Starej Chału-py w Milówce. Przy muzeum, w którym oglądać można zabytkowe eksponaty używane niegdyś w codziennym życiu przez górali, zakończyło się właśnie tworzenie miniskansenu. Na pobliskim terenie powstały no-we alejki spacerowe, stanęły ciekawe rzeźby. Inwestycja pochłonęła przeszło milion złotych.

Stanisława Śleziak, oprowadzająca wycieczki po wnętrzach chat, podkreśla, że po tym, jak zadbano o dodatkowe atrakcje, przybyło zwiedzających. Niektórzy turyści mają nawet specjalne życzenia, by poczuć się jak ludzie żyjący 100 lub 200 lat temu.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
- W naszym Kole Gospodyń Wiejskich zamawiają góralskie jadło, którym zajadają się, gdy zwiedzają obiekty - opowiada Śleziak.

Budowa skansenu za blisko 5 mln zł ruszyła w Ślemieniu. W skład Parku Etnograficznego Ziemi Żywieckiej ma wejść aż 17 zabytkowych obiektów, przeniesionych z różnych części Żywiecczyzny i Beskidu Małego. Do najciekawszych należą spichlerzyk z Suchej Beskidzkiej, kuźnia, studnia kołowrotowa czy kapliczka słupowa.

- Nie będą to bezduszne chałupy, puste warsztaty i samotne kapliczki - zapewnia Małgorzata Pępek, wójt gminy Śle-mień. Dodaje, że zaangażowani zostaną rzemieślnicy i gospodarze, którzy np. w kuźni będą pokazywać pracę kowala, a w innym miejscu robotę stolarza. Obok uli skosztować będzie można miodu, a w chałupach produkowane będą masło, tkaniny czy leki z ziół.

- Na pewno nie będzie tandety, bazarowych pamiątek i plastikowych zabawek - zaznacza wójt Pępek.

Turystom pomysł się podoba. - Pokazanie starych obiektów i ciekawych rekwizytów w jednym miejscu to świetna inicjatywa - uważa Beata Lechawa z Jaworzna.

Trzy skanseny

Na Podbeskidziu można odwiedzić trzy miniskanseny.

Enklawa Budownictwa Drewnianego funkcjonuje przy Muzeum Beskidzkim w Wiśle.
W podbielskim Jaworzu działa miniskansen prowadzony przez Zygmunta Podkówkę.
W Milówce warto wstąpić do Starej Chałupy.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
turysta

Miałem możliwość odwiedzenia kilku ciekawych miejsc.
Naprawdę warto tam pojechać i coś dobrego zjeść.
I co nam więcej potrzeba.

Dodaj ogłoszenie