Nagrobek Kazimierza Kutza wciąż jest zniszczony. W Katowicach przy Sienkiewicza wandale wydrapali krzyż wiele miesięcy temu

DN
To zdjęcie wykonane 30 października 2020. Widać wciąż uszkodzenia.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
To zdjęcie wykonane 30 października 2020. Widać wciąż uszkodzenia.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Marzena Bugala Polska Press
Udostępnij:
Na pomniku wybitnego reżysera jesienią 2020 wciąż widać dowód wandalizmu: wyryty ostrym narzędziem krzyż. Nagrobek Kazimierza Kutza to piękny, minimalistyczny pomnik z czarnego granitu. Do uszkodzenia doszło wiele miesięcy temu, w 2019 lub na początku 2020 roku. Kutz był ateistą, dlatego na jego grobie krzyża nie było.

Wybitny reżyser spoczywa na cmentarzu przy ulicy Sienkiewicza w Katowicach. Ma piękny, minimalistyczny nagrobek z czarnego, gładkiego granitu. Na tablicy jest tylko imię, nazwisko i daty narodzin oraz śmierci: 1929 -2018. Przynajmniej miały być w założeniu, bo tak chciała rodzina Kazimierza Kutza. Ale wiele miesięcy temu wandal dołożył jeszcze jeden element: ostrym narzędziem u góry pomnika wydrapał krzyż. Granit jest błyszczący, dewastacja jest widoczna, jeśli staniemy trochę z boku.

Kutz był ateistą, dlatego też na jego grobie nie umieszczono symbolu krzyża. Zmarł 18 grudnia 2018 roku. 16 lutego 2020 informowaliśmy o tym, że ktoś uszkodził grób znanego śląskiego reżysera Kazimierza Kutza. Zniszczoną płytę nagrobka zauważyła dzień wcześniej żona reżysera, Iwona Świętochowska-Kutz, która przyszła złożyć kwiaty na grobie w wigilię urodzin Kazimierza Kutza.

Sprawa została zgłoszona na policję, która prowadziła postępowanie pod kątem zniszczenia mienia. Ale nie dało się ustalić, kiedy doszło do uszkodzenia steli.

Kazimierz Kutz został pochowany w Katowicach na cmentarzu przy ul. Sienkiewicza

Pogrzeb Kazimierza Kutza w Katowicach. Mistrz pochowany na c...

- Brany pod uwagę jest okres od listopada do lutego - informowała mł. asp. Agnieszka Żyłka, rzeczniczka KMP Katowice.

- To jest brak szacunku do miejsca spoczynku. Nie po to pochowałam mojego męża w Katowicach, by teraz ktoś robił takie rzeczy. Wydawało mi się, że daje go w ręce ludzi, którzy go szanują, którzy go cenią i kochają, że wrócił na swoją ziemię. A okazuje się, że wrócił w miejsce, gdzie ulega zniszczeniu. Tak nie może być. Nie ma na to mojej zgody. Jakie kroki teraz podejmę? Jeszcze nie wiem. Muszę spotkać się z rodziną, powiadomić moje dzieci o tych zniszczeniach - mówiła Iwona Świętochowska-Kutz , żona zmarłego reżysera.

Jesienią 2020 stela wciąż jest uszkodzona, rysy widać bardzo wyraźnie. Jednak w międzyczasie wdowa po reżyserze musiała zmierzyć się z innymi kłopotami. Chodzi o konflikt z Muzeum Śląskim, któremu wdowa przekazała m.in. biurko, przy którym pracował jej mąż, oraz jego ulubioną lampę. Miał tu powstać gabinet Kazimierza Kutza. Ale nie powstał. Muzeum tłumaczy, że gabinet Kutza miał zostać urządzony w budynku, który jeszcze nie doczekał się rewitalizacji i nie wiadomo, kiedy to nastąpi.

Iwona Świętochowska, poinformowała wówczas, że rozważa zabranie ciała reżysera z cmentarza przy Sienkiewicza w Katowicach.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie