Tegoroczny ranking magazynu „Wspólnota” wykazuje, że gminy są coraz bogatsze. Ich dochody rosną szybciej niż polskie PKB. Z drugiej strony wyniki finansowe miast na prawie powiatu nie są tak optymistyczne. Powiaty i związki komunalne zanotowały realny spadek dochodów. Informacje te powinny martwić tym bardziej, że w najbliższych latach powiaty będą potrzebowały sporo pieniędzy w związku z wydłużeniem nauki w liceach ogólnokształcących z 3 do 4 lat.

Autorzy raportu wzięli pod uwagę dochody jednostek samorządu terytorialnego:

  • województw,
  • miast wojewódzkich,
  • miast na prawach powiatu,
  • powiatów,
  • miast powiatowych,
  • innych miast i gmin wiejskich.

W badaniu zostały pominięte wpływy z dotacji celowych – awans wywołany korzystaniem z dotacji inwestycyjnej jest awansem incydentalnym. Nie ma związku z trwałym wzrostem zamożności jednostki samorządu terytorialnego. Właśnie z tego powodu autorzy raportu wzięli pod uwagę wyłącznie dochody własne i otrzymywane subwencje.

Wyniki rankingu

Autorzy raportu podkreślają, że w całej ostatniej dekadzie najszybszy wzrost odnotowały gminy. W porównaniu do 2010 r. ich dochody zwiększyły się o 40%. Trzeba jednak pamiętać o tym, że zeszłoroczny skokowy wzrost wiązał się raczej z przekazanymi środkami na realizację Programu 500+ niż z faktycznym wzrostem zamożności.

W wynikach rankingu nie ma większych niespodzianek. Pozycję liderów otrzymały:

  • Kleszczów - 1. miejsce wśród gmin wiejskich;
  • Polkowice - 1. miejsce wśród miast powiatowych;
  • Sopot - 1. miejsce wśród miast na prawach powiatu;
  • Warszawa - 1. miejsce wśród miast wojewódzkich;
  • województwo mazowieckie - 1. miejsce wśród województw.

Ubiegłoroczny zwycięzca – powiat przysuski – zamienił się miejscem z powiatem człuchowskim.

Autorzy raportu podkreślają, że zamożność samorządów nie zawsze przekłada się na zamożność mieszkańców.

„Nawiasem mówiąc, liderzy w zestawieniu powiatów to jednostki z wysokim bezrobociem i wieloma problemami społecznymi, co pokazuje, jak bardzo pozycja samorządów powiatowych odbiega od terytorialnego rozkładu zamożności i powiązanych z nim dochodów własnych.”

Opole najwyżej w historii rankingu - awans jest jednak kontrowersyjny

Drugie miejsce w rankingu miast wojewódzkich zajęło Opole. To historyczny awans. Trzeba jednak podkreślić, że tak wysokie miejsce nie jest zaskakujące. Powodem awansu jest zmiana granic administracyjnych miasta. Do Opola dołączono fragmenty aż czterech gmin podmiejskich. Były to najlepiej zagospodarowane części. Właśnie z tego powodu znaczne spadki w rankingu „Wspólnoty” zanotowały gminy podopolskie:

„Potwierdzeniem tych pesymistycznych prognoz są zmiany w rankingu. Dobrzeń Wielki z 16. pozycji wśród gmin wiejskich w 2016 roku spadł na jedno z ostatnich – 1537. miejsce. Niewiele mniej dramatyczny spadek (z 752. na 1510. miejsce) zaliczyła inna gmina podopolska – Dąbrowa.”

Specyficzny awans Opola sprzyja analizom przymusowego włączania fragmentów gmin do miast. Zdaniem Pawła Swianiewicza, jednego z autorów rankingu, tego typu praktyki są naganne. Samorządy nie powinny konkurować ze sobą w ten sposób.

Paweł Swianiewicz: staram się zwykle zachować powściągliwość w ocenie zmian sytuacji finansowej samorządów w rankingach, ale tym razem nie mogę powstrzymać się od stwierdzenia, że przymusowe aneksacje fragmentów gmin przez rozrastające się miasta uważam za jeden z najsmutniejszych epizodów i największych błędów w najnowszej historii polskiej samorządności. A przykład Opola jest tu najbardziej jaskrawym przykładem.