Najlepsi mogą liczyć na etaty w kopalniach

Jacek Bombor
Adam Morowiec, Damian Cholewik, Paweł Pękała, mają nadzieję, że dostaną pracę w kopalni
Adam Morowiec, Damian Cholewik, Paweł Pękała, mają nadzieję, że dostaną pracę w kopalni Agnieszka Materna
Uczniowie niedawno utworzonych klas górniczych obawiają się, że zostaną na lodzie.

Uczniowie niedawno utworzonych klas górniczych obawiają się, że po skończeniu szkół, w związku z kryzysem na rynku węgla i stali, nie będą przyjmowani do kopalń Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która ogłosiła w tym roku zawieszenie zatrudniania.
- Nic bardziej mylnego - zapewniają szefowie spółki, którzy podpisali z władzami Jastrzębia umowę na tworzenie kolejnych klas górniczych.

Zgodnie z tym porozumieniem od 1 września powstaną nowe klasy o profilu górniczym. Aneks stanowi rozszerzenie współpracy zawiązanej jeszcze w 2007 roku. Zgodnie z umową w Technikum nr 4 zostanie uruchomiony oddział o kierunku kształcenia technik elektryk oraz oddział o kierunku technik górnictwa podziemnego. Każda z tych klas będzie liczyć 32 uczniów. Natomiast w Zespole Szkół Zawodowych zostaną utworzone trzy klasy o kierunku górniczym, do których trafi stu uczniów, oddział kształcący ślusarzy (32 uczniów) oraz klasa szkoląca elektryków (32 uczniów).

W tym roku 270 absolwentów zapuka do bram jastrzębskich kopalń

- Zgodnie z porozumieniem, JSW udostępni nieodpłatnie dla Centrum Kształcenia Praktycznego, które organizuje zajęcia dla uczniów, sztolnię na terenie kopalni Pniówek, w celu prowadzenia praktyk zawodowych oraz zapewni uczniom odbywającym praktykę w sztolni możliwość korzystania z szatni i łaźni kopalnianej - wyjaśnia Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
- Dzięki podpisanemu aneksowi został rozszerzony krąg uczniów, którzy po zakończeniu nauki mają zapewnioną pracę. Dziś, w dobie kryzysu, świadomość, że obrany kierunek kształcenia daje pewność pracy w przyszłości jest bardzo ważna - podkreśla Marian Janecki, prezydent miasta.

Jednak uczniowie optymistami nie są. Fakt, że jednak obawiają się o swoją przyszłość, potwierdza Brygida Szymiczek, wicedyrektorka Zespołu Szkół Zawodowych w Jastrzębiu Zdroju. Tymczasem w czterech klasach szkoły uczą się przyszli górnicy, elektrycy, ślusarze. Mury placówki opuści w tym roku ponad stu z nich.
- Wielu ma obawy. Dlatego niedawno zostało zorganizowane spotkanie z władzami spółki, w którym prezes firmy obiecał, że będą przyjęcia do pracy, ale najlepszych. Jeszcze nie wiemy, jakie kryteria przyjmiemy typując uczniów do zatrudnienia, ale z pewnością umieścimy na listach kandydatów ich oceny z zachowania i średnią uzyskanych stopni. A spółka wybierze tych, których uzna za przydatnych - wyjaśnia Szymiczek, która uważa, że gdyby nawet tylko połowa absolwentów dostała pracę w kopalniach, byłby to i tak duży sukces. - Bo tak czy inaczej żaden inny kierunek nauczania takich gwarancji nie daje - wyjaśnia.

- Jeszcze rok temu brali do kopalń wszystkich bez wyjątku, teraz mówi się tylko o najlepszych. Ale konkretnych kryteriów i liczb nikt nie podaje. Więc wielu kolegów się tym martwi - mówi Damian Cholewnik, uczeń 1 klasy górniczej ZSZ. - Mam jednak nadzieję, że jak ja będę kończył szkołę, o kryzysie nikt już nie będzie pamiętał i praca będzie.

Na mocy porozumień sprzed kilku lat w pięciu szkołach utworzono klasy górnicze - w dwóch w Jastrzębiu i po jednej w Suszcu, Pawłowicach Śląskich i Ornontowicach. W tym roku 270 absolwentów zapuka do bram jastrzębskich kopalń.

W tym roku 270 absolwentów zapuka do bram jastrzębskich kopalń

Marian Ślęzak, wiceprezes JSW odpowiedzialny za zatrudnianie uspokaja, że według optymistycznych prognoz jest szansa, że wszyscy będą mieli możliwość zatrudnienia. Bez względu na kryzys nowe klasy trzeba otwierać, by nie dopuścić w górnictwie do luki pokoleniowej, jaka miała miejsce pod koniec lat 90.

- W tym roku wstrzymaliśmy zatrudnianie nowych pracowników, ale nie zapominajmy, że około 1400 osób odejdzie na emeryturę. Więc jak upchamy po 20-30 absolwentów na kopalnię, to żadnej tragedii finansowej nie będzie - twierdzi Ślęzak. - Każdy chłopak po zawodówce, czy technikum górniczym jest lepszy od kandydata, który jest na przykład z wykształcenia piekarzem i ma się dopiero przyuczać - dodaje.
Spółka zobowiązuje się więc do zatrudnienia absolwentów wytypowanych przez dyrekcję szkół przy jej współudziale, przy czym zastrzega, że uczniom kończącym naukę przed 1 stycznia 2011 roku zapewnia zatrudnienie w pierwszej kolejności, po uzyskaniu pozytywnej opinii resortu gospodarki oraz zgody rady nadzorczej JSW.

Nabór do nowych klas górniczych rozpocznie się w połowie kwietnia.

- Przewidywanie teraz, czy w związku z panującym kryzysem zainteresowanie tymi klasami będzie mniejsze, to wróżenie z fusów - mówi Brygida Szymiczek.

W tym roku 270 absolwentów zapuka do bram jastrzębskich kopalń

Podobnych dylematów nie mają w Kompanii Węglowej, która >gwarancjami< zatrudnienia objęła kilkanaście klas na całym Śląsku. Do kopalń KW w tym roku trafi kilka tysięcy nowych pracowników, przy czym absolwenci szkół górniczych będą mieli pierwszeństwo.

Handlowcy w galeriach rezygnują z pozwu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie