Najnowsze dane o koronawirusie: Ponad 21,7 tysiąca nowych zakażeń. Najwięcej na Śląsku

Maciej Badowski
Maciej Badowski
W ciągu doby zmniejszyła się liczba chorych wymagających hospitalizacji.
W ciągu doby zmniejszyła się liczba chorych wymagających hospitalizacji. Konrad Kozlowski/ Polska Press
Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 21 703 nowych zakażeniach. Ostatniej doby zmarło 245 osób. W ciągu doby wykonano prawie 92 tysiące testów. Minister zdrowia poinformował, że NFZ zapewni rehabilitację pacjentom którzy chorowali na COVID-19.

- Mamy 21 703 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia- podało w niedzielę 11 kwietnia Ministerstwo Zdrowia. Najwięcej nowych zakażeń pochodzi z województwa śląskiego (3496), mazowieckiego (3144), wielkopolskiego (2567).

Z powodu COVID-19 zmarły 74 osoby, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 171 osób. Liczba zakażonych koronawirusem 2 574 631. Do tej pory z powodu koronawirusa w Polsce zmarło 58 421 osób. Do tej pory wykonano 7 635 264 szczepień pierwszą dawką. W ciągu doby wykonano prawie 92 tysiące testów.

Dzienny raport o koronawirusie:

  • zajęte łóżka COVID-19 – 33 460 (-707)
  • zajęte respiratory - 3 459 (+86)
  • osoby objęte kwarantanną – 394 193
  • osoby, które wyzdrowiały – 2 107 776

NFZ zapewni rehabilitację pacjentom którzy chorowali na COVID-19

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował w sobotę, że Narodowy Fundusz Zdrowia przygotował program rehabilitacji dla pacjentów, którzy chorowali na COVID-19. Jak podano w komunikacie rehabilitacja potrwa od 2 do 6 tygodni. Pacjenci będą mieli zapewnioną opiekę lekarską, pielęgniarską i wsparcie psychologiczne.

Jednak, żeby skorzystać z rehabilitacji niezbędne będzie skierowania. Taki dokument będzie mógł wystawić lekarz ubezpieczenia zdrowotnego, po zakończeniu leczenia związanego z chorobą COVID-19. Do programu będzie można dołączyć do 12 miesięcy od zakończenia leczenia związanego z COVID-19. Lekarz podejmie decyzję o skierowaniu pacjenta do programu na podstawie wyników badań. na pacjenta przewidziano minimum 96 zabiegów fizjoterapeutycznych.

Zakażenia z ostatnich dni:

  • 10 kwietnia- 24 856 przypadków, (105 tys testów)
  • 9 kwietnia- 28 487 przypadków, (107,3 tys testów)
  • 8 kwietnia- 27 887 przypadków, (111,5 tys testów)
  • 7 kwietnia- 14 910 przypadków, (90,9 tys testów)
  • 6 kwietnia- 8 245 przypadków, (44,9 tys testów)
  • 5 kwietnia- 9 902 przypadki, (39,9 tys testów)
  • 4 kwietnia- 22 947 przypadków, (72,2 tys testów)
  • 3 kwietnia- 28 073 przypadki, (94,3 tys testów)

Czym jest Fundusz Odbudowy i Krajowy Plan Odbudowy?

Wideo

Materiał oryginalny: Najnowsze dane o koronawirusie: Ponad 21,7 tysiąca nowych zakażeń. Najwięcej na Śląsku - Polska Times

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Abadon

Proponuję utworzenie osobnego Państwa Covidianów.

W herbie maseczka, hymn to oda do Niedzielskiego a głównym celem życia jest obstawianie zakładów ile będzie zakażeń danego dnia.

Ten kto będzie najbliżej, dostaje wypłatę za którą może zrobić dużo testów na covid

A
Anty pis

Jeszcze kolejny tydzień lockdown i cel morawieckiego się spełni, będziecie zap... Za miskę ryżu...

R
Red

HIT TYGODNIA! Niedzielski żali się, że nie może wziąć Polaków jeszcze bardziej za twarz. „Masowo wyjdą na ulice”

P
Piotr

Jeeeejjjj srowid w natarciu!!! Kowidioci drżą że strachu, przestają oddychać żeby czegoś nosem nie wciągnąć na świeżym zdrowym powietrzu...

G
Gość

"Dr Martyka: Lockdown niszczy, zabija i przed niczym nie chroni

Doktor Zbigniew Martyka jest lekarzem, który bardzo często stoi w opozycji do tego, co mówią jego koledzy. Nie boi się nazywać po imieniu tego, co widzi. Z doktorem Martyką rozmawia Beata Pudło, niezależny dziennikarz.

– Panie Doktorze. Jest Pan ordynatorem oddziału obserwacyjno-zakaźnego w szpitalu, w Dąbrowie Tarnowskiej. Więc na co dzień leczy Pan pacjentów, którzy mają różne choroby infekcyjne, choroby dróg oddechowych tj. ciężkie przypadki grypy, zapalenie płuc i aktualny problem na świecie: wirus SARS-CoV-2. Tytułem wstępu do naszej rozmowy, proszę nam w kilku słowach opowiedzieć o swoim doświadczeniu w walce z tym wirusem na oddziale zakaźnym w szpitalu.

Od wielu miesięcy przyjmowaliśmy pacjentów ze stwierdzonym dodatnim wynikiem badania w kierunku Sars-CoV-2. Początkowo mieliśmy kilka sal do izolacji tychże pacjentów, potem cały oddział był tzw. oddziałem covidowym. Teraz pacjentów zakażonych Sars-CoV-2 przyjmuje się także do pozostałych oddziałów naszego szpitala w związku z większą ilością zachorowań. Niektóre przypadki przebiegają ciężko, niektórzy pacjenci kwalifikują się do intensywnej terapii, zdarzają się także zgony. Ale na szczęście nie wszyscy ciężko przechodzą to zakażenie. Zresztą trudno w każdym przypadku potwierdzić, że to właśnie Sars-CoV-2 jest główną przyczyną choroby, gdyż pacjenci mają nieraz ewidentne zakażenia bakteryjne i nie wszyscy mają charakterystyczne zapalenie płuc z typowym obrazem „covidowym”. Z jednej strony trzeba przyznać, że wielu pacjentów wymaga bezwzględnie leczenia szpitalnego, ale też wielu mogłoby być leczonych bez konieczności hospitalizacji lub mogliby być leczeni w innych oddziałach. Przykład: osoba z chorobą nowotworową, lub po wypadku komunikacyjnym u której w kolejnym wymazie wreszcie odkryto koronawirusa (dwa poprzednie wyniki – ujemne), a którzy to pacjenci nie mieli żadnych objawów infekcyjnych.

Istnieje również problem z możliwością leczenia pacjentów COVID-19. Na przykład nie otrzymałem zgody na włączenie w naszym oddziale do leczenia Amantadyny (pomimo udokumentowanych bardzo pozytywnych efektów takiego leczenia prowadzonego przez Pana dr Włodzimierza Bodnara, który uratował w ten sposób setki pacjentów będących w ciężkim stanie), więc nie mam możliwości podawania jej swoim pacjentom, co mogłoby zwiększyć szanse na lżejszy przebieg choroby lub szybszy powrót do zdrowia. Żyjemy w czasach, gdy lekarz, wykorzystując swoją wiedzę medyczną i doświadczenie i tak musi słuchać oficjalnych wytycznych. Trudno się z tym pogodzić, gdy wiemy, że wielu ludziom moglibyśmy pomóc, a nie możemy tego robić.

– Od ponad roku mamy do czynienia z dosyć nietypową sytuacją w Polsce i na świecie. Jak Pan ocenia działania polskiego rządu do tej pory? Czy są one wg Pana przemyślane i prowadzą do zatrzymania epidemii wirusa?

– Te działania są przemyślane pod jednym względem: w jaki sposób wyolbrzymić zagrożenie i jak wystraszyć ludzi. To jest konsekwentnie realizowane. Co do logiki medycznej – brak podstaw, by uznać działania za mądre i przemyślane. Twarde dane wskazują, że lockdown zwiększa ogólną ilość zgonów, ilość zachorowań na wszelkie inne choroby, niszczy psychikę, a nie ma żadnego wpływu na liczbę zakażeń Sars-CoV-2. To w sensie medycznym. W sensie gospodarczym niszczy gospodarkę, uderza w rodziny, w relacje międzyludzkie. Lockdown służy interesom grup biznesu...

Kolejnym faktem przemawiającym za brakiem podstaw medycznych i pragmatycznych zastosowanych zarządzeń jest to, że posiedzenia Rady Medycznej przy premierze nie są protokołowane i nie zostały wytworzone żadne dokumenty, pod którymi odważyłyby się podpisać konkretne osoby."

https://naszapolska.pl/2021/03/27/tylko-u-nas-dr-martyka-lockdown-niszczy-zabija-i-przed-niczym-nie-chroni/?fbclid=IwAR3R_kwA-hAq0AIMS0Y70FTGD__o0RzG3WBphH5-Km4zP9ySeqEIxFPk3SE

G
Gość

"Szpitale mają ograniczać zabiegi. Lekarz: Nie do wybaczenia. Widać w gabinetach, że nadchodzi Armageddon

- Przed planowaną wizytą w szpitalu warto potwierdzić termin zabiegu - radzi w rozmowie z Gazeta.pl Monika Kowalska z Porozumienia Zielonogórskiego. NFZ zalecił bowiem szpitalom, by w związku z epidemią COVID-19 ograniczyły planowane zabiegi. Dr Piotr Watoła, wiceprzewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy odcięcie pacjentów od pomocy ocenia krytycznie. - Widać w gabinetach, że nadchodzi Armageddon. Polacy nigdy nie przychodzili do gabinetów w tak złym stanie, jak dzisiaj - ocenia...

- Główne schorzenia w Polsce to nie COVID-19. On jest dla rządu przede wszystkim problemem medialnym. I by uniknąć w mediach obrazków karetek pod szpitalami, śmierci "w blasku fleszy" rząd pozwala umierać ludziom na zawały, udary i nowotwory - stwierdza.

- To jest po prostu haniebne. I dowodzi tego, że rząd nas nie przygotował na pandemię. Zwykli pacjenci nie mają się gdzie leczyć - dodaje. Jego zdaniem skutki epidemii będą widoczne przez długie miesiące. - Potrzebujący pomocy zostali w domu. To jednak wcześniej czy później wyjdzie na jaw. Miesiące zaniedbań kardiologicznych, onkologicznych czy neurologicznych są po prostu nie do wybaczenia - ocenił ekspert...

Zdaniem przedstawiciela OZZL wzrost liczby osób z objawami COVID-19, którzy trafiają do szpitali, jest wyraźny. Jest ich 2-3 więcej. - Problem jest to, że wcale nie ubyło innych pacjentów. A na inne schorzenia można umrzeć tak samo, jak na COVID-19 - ocenił."

https://next.gazeta.pl/next/7,151003,26863854,szpitale-maja-ograniczac-zabiegi-lekarz-nie-do-wybaczenia.html

G
Gość

"Dr Basiukiewicz nie ma wątpliwości! LOCKDOWN służby zdrowia przyczyną większej liczby zgonów

Na stronie internetowej czasopisma „Puls Biznesu" można przeczytać przeprowadzoną przez Grzegorza Nawackiego rozmowę „Lockdown to zła metoda walki z pandemią" ze znanym krytykiem bezsensownej rządowej walki z Covid doktorem Pawłem Basiukiewiczem.

Zdaniem doktora Basiukiewicza Covid średnio „skutkuje śmiertelnością u 0,23 proc. osób zakażonych". – Śmiertelność wzrasta u osób starszych, powyżej 70. roku życia – wśród tej populacji odsetek wynosi kilka procent. Zasadniczo większość infekcji tak właśnie działa, że osoby starsze, które tak czy inaczej mają wyższe ryzyko zgonu – wskazał. Lekarz przypomniał, że „im ktoś jest bardziej chory i stary, tym ciężej choruje". – U ludzi młodych przebieg może być bezobjawowy lub skąpoobjawowy – dodał. Rozmówca „Pulsu Biznesu" uważa, że Covid „jakoś bardzo nie różni się od innej infekcji przeziębieniowej, która może wywołać śródmiąższowe zapalenie płuc, także o ciężkim przebiegu".

Według doktora Basiukiewicza, by przeciwdziałać zakażeniu, „trzeba dbać o zdrowie". – Im ktoś zdrowszy, tym mniejsze ryzyko ciężkiego przebiegu – podkreślił.

W opinii doktora Basiukiewicza lockdowny „to absolutnie zła metoda walki z pandemią". – To jest absolutnie zła metoda walki z czymkolwiek. Są dwa rodzaje NPI (tzw. niefarmaceutyczne środki ochrony) fizyczne: mycie rąk, wietrzenie pomieszczeń, promieniowanie UV i maseczki, oraz środowiskowe, czyli socjaldystansujące. Środki z pierwszej grupy są racjonalne, natomiast socjaldystansujące, takie jak zakaz podróży, zakaz przekraczania granic, zamykanie biznesów, zamykanie szkół, zakaz zgromadzeń, w końcu lockdown, ponadto izolacja osób podejrzanych o zakażenie czy kwarantanna osób z kontaktu, niszczą tkankę społeczną. Nie ma żadnych dowodów, że one gdziekolwiek w czymkolwiek pomogły. Dobrym przykładem jest porównanie efektu epidemicznego po zastosowaniu różnego stopnia restrykcji w amerykańskich stanach: Kalifornia versus Floryda – wskazał.

Zdaniem doktora Basiukiewicza za najwyższą od czasów II wojny światowej liczbę zgonów odpowiada „lockdown służby zdrowia, czyli podobne środki wprowadzone bezpośrednio w szpitalach, przychodniach, ta nadmierna izolacja, nadmierne, czasem zupełnie nieadekwatne procedury aseptyczne, dezynfekcyjne, rozdzielanie systemu covid od non-covid, zakaz odwiedzin w szpitalach, te wszystkie procedury, którymi byli obciążeni lekarze — sposób, w jaki mamy zajmować się chorym, że mamy ograniczać diagnostykę, ograniczać czas kontaktu z pacjentem, badać go w przyłbicy, kombinezonie, podwójnych rękawiczkach — ten cały anturaż sprawia, że leczenie i życie stało się nieznośne". – Uważam, że stąd wzięła się ta nadmiarowa liczba zgonów. Po prostu — system się zatkał przez nieadekwatne procedury i w konsekwencji umierały osoby, które mogłyby przeżyć – ocenił..."

https://prawy.pl/113341-dr-basiukiewicz-nie-ma-watpliwosci-lockdown-sluzby-zdrowia-przyczyna-wiekszej-liczby-zgonow/

Dodaj ogłoszenie