Najwięcej porad udzielono podatnikom w Bielsku

Beata Sypuła
Wywiązywanie się z obowiązków podatkowych wobec budżetu państwa nie jest łatwe. Dlatego w 2006 roku powstał system, który umożliwia uzyskanie informacji telefonicznej. Z Krajową Informacją Podatkową można się połączyć z każdego miejsca w Polsce za pośrednictwem jednego numeru telefonu. Dla dzwoniących z całego kraju stosowana jest jednakowa stała opłata za połączenie z telefonu stacjonarnego, natomiast opłata za połączenie z telefonu komórkowego zależy od opłat określonych w umowach z operatorami.

W naszym regionie zajmuje się tym KIP w Bielsku-Białej. Dzwoniąc pod numer 0801-055-055 podatnik wybiera jedną z sześciu kategorii. Może pytać o rozliczenie roczne, PIT, CIT, VAT, procedury elektroniczne, e-deklaracje. Jeśli na swoje pytanie nie uzyska odpowiedzi, sprawa trafia od konsultanta do eksperta, który odpowie w ciągu tygodnia, oddzwaniając pod podany przez nas numer.

Konsultanci z KIP w Bielsku udzielili już ponad pół miliona takich informacji, najwięcej w kraju. - Od lipca 2006 roku do końca grudnia 2008 roku Biuro Krajowej Informacji Podatkowej w Bielsku obsłużyło łącznie 587 tys. 391 połączeń telefonicznych - mówi Grażyna Piechota, rzeczniczka Izby Skarbowej w Katowicach.

Najwięcej połączeń, bo aż 288 tys. 270, dotyczyło podatku PIT oraz wypełniania zeznań podatkowych. Niewiele mniej, bo 245 tys. 080 to pytania w sprawie podatku VAT. Z kolei 52 tys. 800 - podatku CIT, a tylko 1241 - akcyzy oraz e-deklaracji. Spośród czterech działających w Polsce Biur Krajowej Informacji Podatkowej, placówka w Bielsku-Białej obsłużyła najwięcej połączeń telefonicznych.

Możemy też wysłać do KIP wniosek o rozpatrzenie naszej indywidualnej interpretacji wątpliwego przepisu. Nie jest to czynność darmowa, musimy zapłacić 40 zł. Opłata ta spadła od ubiegłego roku niemal o połowę, z 75 zł, bo podatnicy uznali ją za rażąco wysoką. Choć to i tak znacznie taniej niż wynajęcie doradcy podatkowego, a w dodatku miało się odpowiedź fiskusa czarno na białym. Dlatego do 120 konsultantów KIP w Bielsku trafiło aż 10 tys. 288 wniosków o wydanie interpretacji indywidualnej.

- Coraz lepsza wiedza podatników sprawia, że dokonują interpretacji sami, ale szukają jej potwierdzenia w KIP. Wnioskują o to również profesjonaliści: księgowi czy doradcy podatkowi - mówi Piechota.
- W sytuacji, kiedy przedsiębiorcy wiele razy oglądają każdą złotówkę zanim zdecydują się ją wydać, wysokość podatku, który muszą płacić, jest szczególnie istotna. Dlatego sięgają po usługi doradców podatkowych - mówi Dariusz Bednarski, partner zarządzający Departamentem Doradztwa Podatkowego Grant Thornton Frąckowiak.

Pewność co do interpretacji przepisów daje tylko KIP. Okazuje się, że coraz częściej przyznaje rację podatnikom. Przez niemal trzy lata w 4578 przypadkach bielskie biuro potwierdziło stanowisko podatników, jednak w 3272 uznało, że ich rozumienie przepisów jest błędne. Gdyby zgodnie ze swą niepełną wiedzą rozliczyli się z fiskusem, mieliby kłopoty. Lepiej więc dzwonić lub pisać, niż ufać swojej wiedzy i płacić za skutki jej braku.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Makart

A kto miał wpaść? Ostatnio pisano o tym, że w urzędach używają starych komputerów, więc i o internetowej komunikacji można zapomnieć. Szkoda, że nie bierze się przykładu z dużych firm, które musząc walczyć o klienta umożliwiają mu różne formy komunikacji. Same nawet wolą ten typ komunikacji! Weźmy takiego Vattenfall, który oferuje nawet rachunki przez internet w taryfie o znamiennej nazwie "on-line". Już nie listonosz, ale mailem dostajesz rachunek i sobie go opłacasz. Nie dość, że wygodnie to jeszcze bezpłatnie. No ale w urzędach tak się nie da. Trzeba swoje odstać w długich kolejkach. Dlaczego? bo nie ma konkurencji - do urzędu i tak musisz iść jednego, a firm na rynku jest wiele! proste

W
Wiktor

A może by tak przez internet? Nikt na to nie wpadł? Chociażby przez skype, gg, albo normalnie maila?

Dodaj ogłoszenie