1/2 Zamknij

Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Następne

Zostało 48 godzin. Dla większości z nas wybór będzie zaciśnięciem zębów, przymknięciem oczu i zagłosowaniem na tych, którzy irytują nas najmniej. Tak było w roku 1991, 1993 i w każdych kolejnych wyborach przyzwyczajających nas, że nie ma partii wymarzonych ani kandydatów idealnych. Zanim, ciężko wzdychając, wrzucimy karty do urn, warto spojrzeć na dwa obrazy, które najmocniej wryły się w pamięć na finiszu kampanii. Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy