Nasz codzienny krzyż

Elżbieta Kazibut-Twórz
Kiedyś, do świętego Jana Bosko przyszła jego matka, Małgorzata. Powiedziała mu, że musi go opuścić, bo jest już stara i spracowana. Święty się zatroskał, ale nie mówiąc nic podprowadził matkę pod krzyż. Ta spojrzała, łzy spłynęły jej po twarzy i wyszeptała "Synu, zostaję". Niezależnie od trudów i przeciwności losu nie zostawiła syna. Trwała przy nim jak Maria przy Jezusie.

Bo w Wielki Piątek Maria jest tylko z pozoru drugoplanową postacią dramatu. Stoi pod Krzyżem ze złamanym sercem, omdlewająca z rozpaczy, podtrzymywana przez świętego Jana.

W Wielki Piątek Maria jest postacią heroiczną. Patrzy na cierpienie Jezusa, którego przecież jeszcze tak niedawno kołysała w ramionach, była świadkiem jego dorastania. Patrzy i wie, że nie może Mu pomóc, że Jego przeznaczenie musi się wypełnić.

W Wielki Piątek Maria jest postacią tragiczną. Jej Syn odszedł, a Ona wciąż przemierza swoją ziemską drogę. Jako Matka Boleściwa tuli do siebie martwe ciało Syna i pozwala Go sobie na chwilę odebrać, aby to, co było w Nim ludzkie spoczęło w grobie.

Na chwilę, niecałe trzy dni, do niedzielnego poranka Zmartwychwstania. Ta chwila - jak dla każdego tracącego kochaną osobę - była i dla Niej trudna. Ale minęła. Tak jak minie także dla nas.
Bo Chrystus przecież nie umarł i nie zmartwychwstał dla siebie. Cierpiał dla mnie i dla Ciebie. Z oczu Marii płynęły łzy nie tylko Jej żalu. Płynęły łzy moje i Twoje. Radość ze Zmartwychwstania nie była tylko ich radością. Będzie radością moją i Twoją.

To dla nas - ziemskich wędrowców - poprzez ofiarę Syna i rozdarte serce Jego Matki Bóg "darował nam wszystkie występki, skreślił zapis dłużny". Pozwolił mieć nadzieję, że jeśli nawet przyjdzie nam dźwigać nieraz zbyt ciężki codzienny krzyż, to miłość i tak pokona śmierć.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Polak patriota

Wielkopiątkowa refleksja

Wielkiego Piątku czas wnet już nastanie
Gdy spojrzysz w niebo słońcem rozedrgane
Ślące swe blaski na nas dobry Panie
Na nasze ciała kryzysem smagane
I chociaż trzosy nasze są już puste
By chwalić Ciebie nie trza jadła wiele
Modlitwę zmówić rozdrganymi usty
Abyś nam zesłał miłość i nadzieję
Aby żyć godnie nie jęcząc i płacząc
Gdy wicher biedy i ubóstwa wieje
Niczego ludziom z nędzy nie tłumacząc
Gdy nawet kur już trzykrotnie zapieje
Powstań człowieku z grzechu wszelakiego
Co słaby jesteś i słabym zostaniesz
Co już nie zmienisz tej historii biegu
Chyba że mocnym się znowu zostaniesz !

Dodaj ogłoszenie