Nie chcą spottersów

Agnieszka Klich
Na spotkaniu z policją byli też przedstawiciele kibiców. Ale nie wszyscy pomysł akceptują
Na spotkaniu z policją byli też przedstawiciele kibiców. Ale nie wszyscy pomysł akceptują arc. kmp w bytomiu
Od kilku dni w Komendzie Miejskiej Policji w Bytomiu pracują spottersi.

To funkcjonariusze, którzy są łącznikiem między policją a klubem piłkarskim i jego kibicami. Wszystko po to, by zwiększyć bezpieczeństwo na stadionach. Bytom jest pierwszą jednostką na Śląsku, w której spottersi będą działali.

Policjantów jest dwóch. To doświadczeni funkcjonariusze. Zostali oddelegowani z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Do ich obowiązków należy nie tylko budowanie jak najlepszych relacji kibiców z policją, ale także informowanie kibiców o tym, jakie zagrożenia na nich czekają na stadionie i jakie niebezpieczeństwa oni sami mogą spowodować. - Będą budowali więzi, ale i obserwowali kibiców. Będą się z nimi spotykali i rozmawiali. Ale spottersi będą także obecni między kibicami - obserwując sytuację - już podczas samego meczu - mówi asp. Adam Jakubiak z KMP w Bytomiu. Spottersi będą także zajmowali się sprawami organizacyjnymi związanymi z meczem. - Na przykład będą wyznaczali trasy przejazdu - mówi Jakubiak. Ich działalność będzie całkowicie jawna.

- Chodzi o dialog i budowanie wzajemnych więzi i zaufania, a nie o szpiegowanie. Kibice muszą wiedzieć, że policja nie jest ich wrogiem. Mamy przecież wspólny cel - bezpieczeństwo na stadionach i stworzenie takiej sytuacji, by na mecze przychodziły całe rodziny i czuły się tam bezpiecznie - tłumaczy Jakubiak.

Spottersi swoją pracę zaczną od współpracy z Klubem Sportowym Polonia Bytom. - Popieramy wszystko, co służy zapewnieniu bezpieczeństwa na stadionach - mówi Marek Wójcik, kierownik do spraw bezpieczeństwa Polonii. - To akcja pilotażowa. My jako klub jesteśmy "za". Trudniej cel akcji będzie wytłumaczyć samym kibicom. Zdaję sobie sprawę z tego, że to będzie wymagało czasu, ale metodą drobnych kroków zbudujemy współpracę - mówi. I rzeczywiście, policyjna akcja nie wszystkim kibicom się podoba. - To będzie źle wpływało na nasz wizerunek. Nie będziemy współpracowali z policją - zapowiada jeden z kibiców Stowarzyszenia Kibiców Klubu Polonii Bytom. - Mamy bardzo dobry kontakt z klubem. Dołącza do nas coraz więcej osób. Nie potrzebujemy pomocy policji - dodaje.

Mundurowych takie poglądy nie zrażają. Zapowiadają, że dołożą wszelkich starań, by zachęcić kibiców do współpracy i by zbudować z nimi dobre porozumienie.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KibicStarejDaty

głupi pomysł i tela...jak policja ma czelnosc wystepowac z takimi nie do zrealizowania pomysłami na dzien dzisiejszy czyli 2009 rok?kiedys MILIcja jezdziła z kibicami,roznie to bywało czasem było smiesznie jak jechali wyzsza ranga ze ślaska a w warszawie czekali na nas milicjanci o nizszej randze i ten ze slaska opierniczał tamtych jak cos chcieli od kibicow z hanysowa...teraz mamy wojne z policja a nie stan przekomarzania sie.chodz osobiscie marze o tym ze jade na wyjazd bez obstaw bez wojen kibicowskich,gdzie napije sie piwa na stadionie i bedzie gitNajpierw wyczyscie swoje szeregi z tych co NAS oprawili w Mydlnikach,bo tacy sa gorsi niz chopcy co na ustawki jezdza,bo chopcy maja honor a policjant,albo jakis łoś z kandydackiej,gdzie bał sie wojska co ma?Tylko sie wyzyc bo jest na kim.GUPI POMYSŁ,MYSLCIE O CZYMS INNYM I NAPRAWDE ZMIENIAJACYM OBECNA SYTUACJE.

Dodaj ogłoszenie