Nie dają rady ze sprawą Barbary Blidy

Teresa Semik
Wkrótce miną dwa lata od samobójczej śmierci Barbary Blidy, ale nadal nie zostały wyjaśnione okoliczności tej tragedii. Nic nawet nie wskazuje na to, że jakąś prawdę poznamy w najbliższym czasie.

Utknęła w miejscu sprawa karna, w której Barbara Blida miała usłyszeć zarzut pośredniczenia we wręczaniu łapówki byłemu wiceprezesowi Rudzkiej Spółki Węglowej. Chodzi o korupcję w handlu węglem. Akt oskarżenia był gotowy w grudniu 2007 roku. Można jednak odnieść uzasadnione wrażenie, że od tego czasu sądy na Śląsku unikają rozpoznania tej sprawy. Nawet nie wyznaczono jednej rozprawy, a wczoraj akta wróciły z sądu w Rudzie Śląskiej do katowickiej Prokuratury Okręgowej, by je uzupełnić. Sędziowie zakwestionowali kopie dokumentów, bo nie zostały uwierzytelnione. Chodzi o materiały przekazane śledczym przez urzędy skarbowe, urzędy kontroli skarbowej oraz Ministerstwo Gospodarki i to te instytucje muszą teraz potwierdzić, że kopie zgodne są z oryginałami.

- Trudno powiedzieć, ile potrawa to uwierzytelnienie dokumentów, jest ich sporo, pochodzą z drugiej połowy lat 90. Zrobimy jednak wszystko, by jak najszybciej uzupełnić braki i ponownie przekazać sądowi akt oskarżenia - wyjaśnia Marta Zawada-Dybek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Utknęły w miejscu prace sejmowej komisji śledczej. Posłowie nadal nie wiedzą ani gdzie, ani w jaki sposób przesłuchać sześciu funkcjonariuszy ABW, którzy 25 kwietnia 2007 roku nad ranem weszli do domu Blidów w Siemianowicach Śląskich bądź prowadzili śledztwo związane z korupcją w handlu węglem. Sejmowa komisja działa jawnie, a agenci tajnie. Nie można upublicznić ich wizerunku oraz danych osobowych.

Upublicznione zostaną natomiast, po interwencji posła Wojciecha Szaramy, protokoły z przesłuchań prokuratorów podczas niejawnych posiedzeń komisji śledczej.

Czy katowiccy śledczy mieli wystarczające dowody na to, by 25 kwietnia 2007 roku zatrzymać Barbarę Blidę pod zarzutem korupcji w handlu węglem i czy w czasie tego zatrzymania złamane zostało prawo? Ciągle nie wiemy.

Łódzcy prokuratorzy, którzy również badają te okoliczności, przedstawili dotąd zarzuty jednej osobie - Grzegorzowi S. z ABW, bo nie sprawdził, czy była posłanka SLD ma broń.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie