Nie opłaca się być wegetarianinem. Droższe warzywa i owoce...

    Nie opłaca się być wegetarianinem. Droższe warzywa i owoce [CENY WARZYW i OWOCÓW]

    Paweł Pawlik, Bartosz Józefiak

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Nie opłaca się być wegetarianinem. Droższe warzywa i owoce [CENY WARZYW i OWOCÓW]
    1/2
    przejdź do galerii

    ©infografika Marek Michalski

    Wzrost cen nie ominął tak podstawowych produktów jak warzywa i owoce. W porównaniu z cenami sprzed roku, niektóre z nich podrożały nawet o 50 proc.
    Rekordzistką w naszym zestawieniu jest kapusta, która rok temu kosztowała średnio 1 zł, a dziś jej ceny na targu sięga 3,20 zł (w supermarkecie blisko 2 zł). Znacznie podrożały również cebula, papryka i cytryny. Jeśli więc zamierzacie iść do zieleniaka, najpierw wybierzcie się do bankomatu.

    Długa zima oznacza wysokie ceny produktów



    W tabeli obok prezentujemy średnie ceny produktów w województwie śląskim w roku 2012.
    Dane pochodzą z badań Głównego Urzędu Statystycznego. Obok odnotowaliśmy wczorajsze średnie ceny z targowisk i osiedlowych zieleniaków, a także ceny z supermarketów w Katowicach, Siemianowicach Śląskich i Sosnowcu.

    Jak zauważa dr Bożena Nosecka z Instytutu Ekonomii Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, ceny są wyższe w porównaniu z ubiegłym rokiem, bo okres i warunki wegetacji były mniej korzystne do tych sprzed roku.

    CZYTAJ RÓWNIEŻ:
    Za chleb będziesz płacił jak za zboże. Żywność będzie o 6 proc. droższa niż w 2011 roku
    Na co wydają pieniądze mieszkańcy woj. śląskiego? Na jedzenie [CENY ŻYWNOŚCI]


    - Mieliśmy długą zimę, rolnicy ruszyli z uprawami dopiero w kwietniu. Cebulę i kapustę natomiast dotknęła sierpniowa susza - tłumaczy Nosecka. - Konsumenci na pewno odczują wzrost cen warzyw. Inaczej jest z niektórymi owocami. Ceny jabłek nie zmieniły się prawie w ogóle - dodaje.

    Jednak, jak zauważają eksperci, nie tylko przymrozki, a później susze wpłynęły na wysokie ceny warzyw i owoców w detalu.

    Wskazywane są też wysokie koszty produkcji, na które składują się rosnące ceny paliw, środków ochrony roślin czy najmu sprzętu. Wszystko to spowodowało wzrost cen. Jednak głównym czynnikiem wpływającym na to, że naliczane marże stanowią niekiedy połowę ceny produktów w zieleniaku, należy szukać u samych handlowców. Zdaniem Romana Włodarza, prezesa Śląskiej Izby Gospodarczej, drobni kupcy naliczając wysoką marżę próbują nadrabiać straty.

    - Drobny handel próbuje minimalizować straty, których doświadczył w czasie niższego popytu. Dzieje się to niestety kosztem klientów - mówi Włodarz. - Rolnicy nie mają wpływu na oferowane w sklepach ceny. W tym roku nie było żadnej klęski żywiołowej, która uzasadniałaby na wyższe ceny.

    W zieleniakach najdrożej, ale zdrowo i smacznie



    Jeśli porównamy ceny ze sklepów z cenami warzyw i owoców, które sprzedawcy muszą zapłacić na giełdzie, okazuje się, że sklepikarzowi zostaje blisko połowa z tego co płacą klienci.
    1 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kuszajta kartoszki - Paljaki!

    Fridka Nowoczka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Jedyne, co sie Polokowi oplaco, to zyc na czyjs koszt!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo