Nie żyje drugi uczestnik wypadku w Pakosławiu. To przez drzewa i złą nawierzchnię?

Jakub Czekała
W szpitaku zmarła druga osoba, która brała udział w czwartkowym wypadku w Pakosławiu koło Lwówka. Okoliczni mieszkańcy zwracają uwagę, że w miejscu wypadku blisko drogi rosną drzewa, a i sama nawierzchnia jezdni jest fatalnej jakości

W czwartek około godziny 6 rano kilkaset metrów za Pakosławiem, w kierunku Lwówka z drogi wypadło osobowe Audi A6 i czołowo uderzyło w drzewo. Samochodem podróżowały 4 osoby. Na miejscu zginął 24-letni kierowca samochodu.

Niestety, w piątek w jednym z poznańskich szpitali z powodu zbyt licznych obrażeń zmarł pasażer Audi. Mimo prób walki lekarzom nie udało się uratować jego młodego życia. Ten smutny fakt potwierdził w sobotę rano rzecznik nowotomyskiej policji Przemysław Podleśny. Pozostali dwaj pasażerowie nadal przebywają w szpitalach z poważnymi obrażeniami.

Policja pod nadzorem prokuratury bada przyczyny tragedii. Wiadomo, że feralnego poranka młodzi ludzie jechali do pracy. Tego dnia warunki do jazdy były bardzo trudne - bliska zeru temperatura powodowała miejscowe oblodzenia, do tego opadająca mgła, to wszystko mogło mieć wpływ na przebieg zdarzenia.

Wstrząśnięci dramatem mieszkańcy Pakosławia wskazują, że ogromnym zagrożeniem dla kierowców są rosnące w tym miejscu blisko drogi drzewa, które powinny już dawno być usunięte. Również stan nawierzchni drogi nie jest idealny - koleiny i liczne nierówności utrudniają tam jazdę.

- To jest nie do opisania, co za tragedia, brak jest na to wszystko słów. Łzy same cisną się do oczu - usłyszeliśmy od mieszkańca miejscowości. - Te drzewa powinny już dawno być wycięte, a tak to giną tam ludzie, zupełnie niepotrzebnie.

Do wypadku doszło na łuku drogi, tuż obok miejsca, w którym kilkanaście lat temu zginęło 5 osób - wracali oni wówczas z dyskoteki. Teraz ten czarny punkt pochłonął kolejne dwa młode życia.

Źródło - NowyTomysl.NaszeMiasto.pl: Pakosław: Już dwie ofiary wypadku [ZDJĘCIA]

Poznańska policja zatrzymała sześć osób za wyłudzenia - zobacz wideo

źródło: gloswielkopolski.pl/x-news.pl

Wideo

Materiał oryginalny: Nie żyje drugi uczestnik wypadku w Pakosławiu. To przez drzewa i złą nawierzchnię? - Głos Wielkopolski

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
3 grudnia 2017, 17:42, kk:

Zap-lał siusmajtek i załatwił kolegów (i siebie). Proste. No, chyba że mu się włączyła funkcja latania.

Funkcje latania to ty chyba masz cwaniaku od siedmiu bolesci ile jeszcze takich kretynow jak ty bedzie sie wypowiadalo chociaz nie ma pojecia co i jak sie stalo pomodle sie.zeby i was tragedia spodkala moze sie nauczycie wpierdalac sie.nie.tam gdzie trzeba

G
Gość
3 grudnia 2017, 22:37, Gość:

mistrz na starym , sypiącym się ruplu,kontra drzewo,1:0 dla drzewa !! mistrz w prosektorium,już nie uszkodzi żadnego drzewa i to jest świetna wiadomość !! rupel rozbebeszony!!

drzewo nieźle oberwało!! zrobiło się bezpieczniej!!

Ten samochod byl w dobrym stanie nie byl uszkodzony Mistrzu zobaczymy jak ciebie cos spodka co na swoj temat powiesz cwaniaku nie znales ich nie wiesz co sie na.prawde stalo to kur....nie kometoj zajmij sie swoja dupa przed kierownica

G
Gość
mistrz na starym , sypiącym się ruplu,kontra drzewo,1:0 dla drzewa !! mistrz w prosektorium,już nie uszkodzi żadnego drzewa i to jest świetna wiadomość !! rupel rozbebeszony!!
drzewo nieźle oberwało!! zrobiło się bezpieczniej!!
J
Jan
A w Kiekrzu właśnie sadzą drzewa wzdłuż drogi. Kretynów nie brakuje wśród decydentów.
k
kk
Zap-lał siusmajtek i załatwił kolegów (i siebie). Proste. No, chyba że mu się włączyła funkcja latania.
K
Kierowca
Jak szybko było?
D
Danuta
i uderzył w drzewo ale gdyby stali tam ludzie to ofiar byłoby wiecej .
D
Dariusz
Święte słowa. Im ktoś głupszy, tym bardziej narzeka na przydrożne drzewa. A prawda jest taka, że drzewa chronią jezdnię przed koleinami i zaspami! Wystarczy uspokoić jazdę i utrzymywać maks. 60 km/h - wtedy nawet czołowy"dzwon" z drzewem nie skończy się tragedią.
A
AJS 66
Czytając ma się wrażenie, że to drzewa wpadły na samochód! Wystarczy nieco zdjąć nóżkę gazu i nie będzie tragedii.
p
poznaniak
a może jednak chodziło o nadmierną prędkość i brak uwagi?
b
bodzio
Niestety to co mówia ludzie to nieprawda to nie drzewa winne ale prędkość, zauważyliście Państwo jak dużo jest ostatnio wypadków śmiertelnych??? jak widzę co ludzie wyrabiają na drogach wcale mnie to nie dziwi a drzewa pełnią pozytywną role latem osłaniają od słońca zimą zatrzymują trochę snieg, tragedia spotkała tych ludzi ale jezdzić trzeba codziennie z głową, myślec i dostosowywac predkosć do warunków....
K
Kierowca
Drzewa winne, nawierzchnia winna, pogoda winna... A może prędkość była za duża?
m
max
Czy to byli bracia co zgineli ???
t
tjjjjjjie
To nie drzewa to predkosc jeździli dziennie tam do pracy to wiedzieli nie dostosowali predkosci do warunkow
Dodaj ogłoszenie