Niebiescy walczą z Górnikiem o medal, puchary i... mecz

Rafał Musioł, Jacek Sroka
W tabeli ekstraklasy Ruch Chorzów jest przed Górnikiem Zabrze dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich spotkań.  U siebie Niebiescy wygrali 2:1, a na wyjeździe zremisowali 2:2 strzelając gola w 90 minucie. Gdzie odbędzie się trzeci mecz w tym sezonie, jest to sprawą otwartą
W tabeli ekstraklasy Ruch Chorzów jest przed Górnikiem Zabrze dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich spotkań. U siebie Niebiescy wygrali 2:1, a na wyjeździe zremisowali 2:2 strzelając gola w 90 minucie. Gdzie odbędzie się trzeci mecz w tym sezonie, jest to sprawą otwartą Arkadiusz Gola
Cztery kolejki temu Ruch tracił do zabrzan aż jedenaście punktów. Teraz jest już przed nimi. W obu zespołach zmienili się trenerzy: Kocian ma niesamowitą serię, za to Wieczorek zaliczył falstart.

Wiosenny wyścig Ruchu z Górnikiem może być najbardziej emocjonującym zjawiskiem dla śląskich kibiców od wielu lat. Pod warunkiem oczywiście, że zabrza-nie w końcu w ogóle do niego ruszą, bo po zmianie opon na wiosenne wciąż tkwią w strefie pit-stopu. Pisząc o Górniku nie sposób oprzeć się wrażeniu, że zespół z Roosevelta wygląda obecnie jak tamtejszy stadion: rozbabrany, opóźniony, i bez głównego wykonawcy.

Zmagania Górnika z Ruchem przez lata napędzały rozwój śląskiej piłki przyczyniając się do sukcesów chorzowian i zabrzan. Taka zdrowa sportowa rywalizacja dziś też może wyjść na dobre zarówno jednym jak i drugim. Ważne jednak, by walka obu klubów toczyła się tylko na #piłkarskim boisku, a nie na #ulicach naszych miast. Starcia piłkarzy w zupełności nam wystarczą. Starcia kibiców możemy sobie darować.

Rywalizacja Górnika z Ruchem od dawna rozpala emocje kibiców w naszym regionie. Teraz znów obie śląskie drużyny idą w lidze łeb w łeb. Po 23. kolejkach mają na koncie tyle samo punktów, ale to chorzowianie są wyżej w tabeli, dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich spotkań. Wbrew pozorom ta jedna lokata ma duże znaczenie, bowiem jeśli Niebiescy skończą zasadniczą część rozgrywek na trzecim miejscu, a Górnik na czwartym, to wiosenne Wielkie Derby Śląska odbędą się na Cichej.

- To, że Ruch jest w ligowej tabeli przed Górnikiem sprawiło mi wiele radości - powiedział Dariusz Smagorowicz, prezes Ruchu. - Nie ma co ukrywać, że rywalizacja obu klubów toczy się na Śląsku od dawna. Nawzajem patrzymy na siebie, obserwujemy i każdy chce być w tej rywalizacji górą, zwłaszcza na koniec sezonu. Mnie cieszy to, że Ruch jest powtarzalny. Drużyna jest zgrana. Zwycięstwo nad Śląskiem było czwartym z rzędu, a takie bramki jakie strzelał we Wrocławiu Jankowski widziałem wcześniej podczas naszych sparingów w Turcji.

Prezes Górnika jest oczywiście w znacznie mniej optymistycznym nastroju.

- Po pierwsze najpierw musimy sobie zapewnić miejsce w czołowej ósemce, a do tego wciąż nam kilku punktów brakuje - zaznaczył Artur Jankowski. - Ale naszym celem jest także wywalczenie tego awansu z pozycji, która będzie oznaczała rozegranie czterech meczów u siebie i trzech na wyjeździe, a nie odwrotnie. I nie ma co ukrywać, że zależy nam, aby spotkanie z Ruchem było w tej pierwszej puli.

Trzecie miejsce, o które walczą obie drużyny daje przepustkę do europejskich pucharów, co tylko podnosi temperaturę rywalizacji.
- Nie mówmy teraz o pucharach. Naszym celem ciągle jest awans do czołowej ósemki, a zawodnicy powtarzają jedynie, że chcą wygrać najbliższy mecz. Dopiero kiedy znajdziemy się w grupie mistrzowskiej, to pomyślimy co dalej - dodał Smago-rowicz.
Po pierwszych wiosennych meczach rozmowa o europejskich pucharach byłaby w Zabrzu nie na miejscu.
- Wierzę jednak, że drużyna się obudzi, tak naprawdę to 2-3 najbliższe mecze dadzą odpowiedź o co będziemy grać - powiedział Stanisław Oślizło, legendarny gracz Górnika. - Oczywiście, żemecze z Zagłębiem i Legią, a zwłaszcza ten pierwszy, mocno mnie rozczarowały, natomiast Ruch jest w gazie. Z czego wynika ta metamorfoza Niebieskich? Sądże, że to zasługa ich trenera. Seria chorzowian pokazuje jasno, jak wiele zależy od dobrego szkoleniowca.

W przeszłości rywalizacja Górnika z Ruchem również była bardzo zacięta. Obydwie drużyny odgrywały w naszym futbolu czołowe role, więc nic dziwnego, że wyniki ich bezpośrednich pojedynków często decydowały o mistrzostwie Polski.
- W poniedziałkowych gazetach najpierw szukaliśmy w tabeli Ruchu, a zaraz potem zerkaliśmy na pozycję Górnika - stwierdził Eugeniusz Lerch, były napastnik Niebieskich. - Gdy byliśmy przed zabrzanami, to zawsze był dla nas powód do radości. Najważniejsze były bezpośrednie derbowe mecze, ale lokaty zajmowane na koniec sezonu przez oba śląskie kluby też były tematem rozmów w szatni.

- I nic się pod tym względem nie zmieniło - zapewnił Oślizło.

- Myśląc o piłce na śląsku myśli się przecież tylko o dwóch wielkich klubach, czyli Górniku i Ruchu - dodała Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza. - Dla nas to na pewno wyjątkowo prestiżowa rywalizacja, ale przyznaję, że nie ma dla mnie większego znaczenia, gdzie odbędą się trzecie Wielkie Derby Śląska w tym sezonie. Chciałabym, żeby to był po prostu bardzo dobry mecz, no i żeby Górnik był w tabeli wyżej na koniec sezonu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie