Nielegalne wyścigi w Katowicach. Policja nie dopuściła do "zawodów". Akcja trwała całą noc

Janusz Strzelczyk
Janusz Strzelczyk
O 3. nad ranem, w niedzielę, 26 lipca, zakończyła się całonocna akcja katowickiej policji na parkingu przy cmentarzu komunalnym w Katowicach. Zebrały się tam setki uczestników i obserwatorów nielegalnych wyścigów samochodowych.

- Na parkingu przy cmentarzu komunalnym było tyle aut jak we Wszystkich Świętych - mówi mł. asp. Agnieszka Żyłka, oficer prasowy KMP w Katowicach. - Miały tam się odbyć nielegalne wyścigi samochodowe. Niedopuściliśmy do tego.

Funkcjonariusze policji drogowej, kryminalnej, Inspekcji Transportu Drogowego przeprowadzali drobiazgowe kontrole techniczne samochodów, dokumentów kierowców, pojazdów. Za nieprawidłowości były mandaty. Policja zapewnia, że będzie zapobiegać organizacji nielegalnych wyścigów.

Nielegalne wyścigi samochodowe w Katowicach dawniej organizowano na ulicy Lotnisko wzdłuż Muchowca. Niedawno nocny wyścig odbył się na drodze zbiorczej wzdłuż autostrady A4. Zebrał się tłum gapiów. Samochody zablokowały ruch w kierunku na Gliwice i Wrocław. Wyścig, na który umawiano się przez media społecznościowe, namierzyła policja i interweniowała na miejscu. Zatrzymano 14 dowodów rejestracyjnych, a kilkudziesięciu kierowców ukarano mandatami za przekroczenie prędkości.

Nielegalne wyścigi samochodowe odbywały się również na torze kartingowym w Wyrazowie za Częstochową,pod Blachownią. Interweniowała policja i władze gminy Blachownia. Odbywały się też w Zabrzu. Tam też policja karała mandatami.

Nie przeocz

Nielegalne wyścigi samochodowe i motocyklowe były organizowane przed kilkunastu laty pod Kłobuckiem, między Łobodnem a Ostrowami, gdzie jest dawny zapasowy pas startowy dla samolotów wojskowych. Co niedzielę nielegalne zawody ściągały tłumy gapiów. Robiono zakłady na spore sumy. Podczas jednej z takich imprez zginął motocyklista.
Do tragedii kilka lat temu doszło podczas nielegalnego wyścigu w Jaworznie. Jedna osoba zginęła, a dwie trafiły do szpitala w ciężkim stanie.

W 2011 roku aby zapobiegać takim zdarzeniom i okiełznać młodych "rajdowców" mł. asp. Radosław Włodarek z Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku zorganizował legalne wyścigi na awaryjnym lądowisku wojskowym w Ostrowach nad Okszą. Po raz pierwszy w historii amatorzy dużych prędkości mogli legalnie się ścigać. Oprócz wyścigów na 1/4 mili były także symulator zderzeniowy oraz symulator dachowania.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie