Niezwykła akcja strażaków i ratowników: Wydobyli kotka z 35-metrowej studni [ZDJĘCIA, WIDEO]

Bartłomiej RomanekZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (18 zdjęć)
Do niezwykłej akcji doszło we wtorek, 5 stycznia wieczorem, w miejscowości Bogusławice Kolonia w gminie Kruszyna. Strażacy z JRG-2, ratownicy Jurajskiej Grupy GOPR oraz specjalnej jednostki wysokościowej z Radzionkowa wyciągnęli z 35-metrowej studni malutkiego, 3-miesięcznego kotka. Zwierzę było w niej uwięzione blisko dwa tygodnie!

Informację o uwięzionym kocie otrzymali wolontariusze Biura Ochrony Zwierząt APA w Częstochowie. Weterynarz Marek Kędzia powiadomił ich o tym, że zgłosił się do niego mężczyzna, na którego posesji znajdowała się studnia.

Według relacji mężczyzny, pierwszy raz usłyszał on miauczenie w Wigilię, 24 grudnia. Szukał pomocy w wielu instytucjach, ale znikąd nie otrzymał pomocy. Od tego czasu wrzucał mu jedzenie, ale był już tak zdesperowany, że sam z narażeniem życia chciał wejść do studni, bo jak relacjonują na swoim FanPage'u wolontariusze Biura Ochrony Zwierząt APA: "Miauczenie z dnia na dzień cichło, aż kot przestał wydawać dźwięki. Jednak nadal żył, na przekór wszystkiemu, bo jego oczka dalej błyszczały w czarnej otchłani."

Wolontariusze natychmiast po zgłoszeniu przyjechali do Bogusławic Kolonii i poprosili o pomoc strażaków z JRG-2, Jurajskiego GOPR oraz specjalnej jednostki wysokościowej.

Strażacy z narażeniem życia podjęli się akcji ratunkowej. Studnia okazała się wyjątkowo głęboka - miała 35 metrów. Strażacy w obawie przed gazami, które mogły znajdować się w studni, założyli maski tlenowe. Po kota zszedł po linie wspinaczkowej, radzionkowski strażak.

"Patka została natychmiast przewieziona do dr.Kędzi, gdzie pierwsze oględziny stwierdziły:
- odwodnienie II stopnia.
- silne wychudzenie.
- otarcia skóry łap (prawdopodobnie próbowała się desperacko wydostać)
- stłuczenia.
- stan podgorączkowy.
Kochani, Patka trafiła do nas do domu, by mogła dojść do siebie po tym piekle, przez jakie musiała przejść. Jest jeszcze przerażona i bardzo, bardzo zmęczona.Jutro powinno być już lepiej, gdy troszkę odeśpi w ciepełku." - informują o stanie zwierzęcia wolontariusze APA.

Wolontariusze APA dziękują: "oficerom dyżurnym Straży Pożarnej, Komendantowi Jurajskiego GOPR, wszystkim wspaniałym strażakom z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Radzionkowie oraz Cudownym Panom Strażakom z Jednostki JRG2 w Częstochowie"

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 18

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

Wspólnie ze strażakami zawodowymi uratowałam kota ze studni , niestety za ten czyn zostałam ukarana przez miejscowych stróżów prawa mandatem karnym, zgodnie z art. 72 k.w.

g
gość

Wspólnie ze strażakami zawodowymi uratowałam kota ze studni , niestety za ten czyn zostałam ukarana przez miejscowych stróżów prawa mandatem karnym, zgodnie z art. 72 k.w.

:)

super!!!

j
justyna

wspaniała akcja strażaków i wielki szacunek dla nich za ich poświęcenie, starszy pan nie pozostał obojętny na cierpienie zwierzaka ;)

j
ja

Podziękowania dla Pana, który nie dal za wygraną i tak długo szukał pomocy dla kota, aż ją znalazł.
Podziękowania dla strażaków.

G
Gość

A KOŁO STUDNI ZAMARZŁ BEZDOMNY =WIENC GO NIE WI DAĆ BO KASY NIE MA.

ż
że w zagranicznych TV

pokazują takie akcje i to bardzo często. Szacun strażacy!

X
X

Właściciela kota obciążyć kosztami tej bohaterskich akcji.

n
normal

chętnie pokażą to straszne i zarazem bohaterskie wydobycie kota ze studni. Kota proszę do TVN do Uwagi /to taka kosher TV/

c
czytelnik

Dziennikarze piszcie obrazowo, używajcie porównań. Zastanawiam się jak ten kot w ogóle przeżył skok z takiej wysokości praktycznie bez większych obrażeń. Upadek z wysokości powyżej 6 piętra najczęściej kończy się śmiercią skaczącego.

m
marcos

Zawsze żal gdy się kończy koci żywot :) a tu szczęśliwe zakończenie . Gratuluje temu Panu co kotka żywił i szukał dla niego pomocy .Wspaniała postawa. Proszę jednak zabezpieczyć solidnie tę studnie .Koteczka to bym utulił i do domu zabrał mimo uczulenia na koty :)

?

Znaczy się czego się obawiali ? Gazów, ciemności, partyzantów ?
Żyjący kot wskazuje na brak szkodliwych gazów. Poza tym mieli maski.
Zjazd po linie ? Goście myjący okna w wieżowcu wiszą cały dzień.

s
studni była woda

to kot utopiłby się od razu. Myślenie nie boli. A strażakom należą się najwyzzsze słowa uznania i podziękowania.

m
mika

tak bezdennie głupia i pozbawiona empatii? Szok!
Strażacy brawo!!!!!!

A
Ala

Ale akcja :) Jakby nie zagrożenie skażeniem wody rozkładającym się kotem to nikt by nawet okiem nie zaglądną do tej studni. A tak zrobiła się wielka akcja ratunkowa. Tylko czy aby ratować kota czy aby nie dopuścić do skażenia wody ???

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3