NMC Górnik Zabrze - Gwardia Opole 25:23 [ZDJĘCIA Z MECZU I KIBICÓW] Medale nie dla zabrzan. Rewelacja ligi odpadła już w ćwierćfinale

Jacek Sroka
Jacek Sroka
Zaktualizowano 
Piłkarze ręczni NMC Górnika nie zdołali wyeliminować Gwardii Opole i zabrzańscy kibice smutni opuszczali halę przy ul. Wolności Marzena Bugala- Azarko / Polska Press
Piłkarze ręczni NMC Górnika nie zdołali awansować w półfinału PGNiG Superligi. W niedzielnym ćwierćfinale we własnej hali osłabieni zabrzanie pokonali Gwardię 25:23, ale nie zdołali odrobić 4-bramkowej straty z Opola. Podopieczni Rastislava Trtika byli rewelacją zasadniczej fazy rozgrywek zajmując drugie miejsce w grupie granatowej, ale w play offach nie dali rady niżej notowanej siódemce gości i marzenia o medalu muszą odłożyć o kolejny sezon.

Przed meczem wszyscy zadawali sobie pytanie, czy między słupkami stanie Mateusz Kornecki. Reprezentacyjny bramkarz zabrzan w pierwszym spotkaniu w Opolu doznał kontuzji kolana i przez ostatni tydzień przechodził intensywną rehabilitację. Kornecki został wpisany do protokołu, ale jak przyznał trener Rastislav Trtik nie był jeszcze w stu procentach zdrowy dlatego cały mecz oglądał z ławki rezerwowych.

Drugi z golkiperów Górnika Czech Martin Galia w poniedziałek przeszedł operację więzadeł krzyżowych i mecz z Gwardią oglądał z trybun. W bramce stał Przemysław Witkowski, który w tym sezonie grał bardzo mało i chciał nawet odejść z Zabrza. 25-letni bramkarz robił co mógł, ale nie potrafił dorównać stojącemu między słupkami opolan Adamowi Malcherowi. Doświadczony zawodnik grający w reprezentacji Polski bronił z 38 procentową skutecznością, Witkowski miał tylko 23 procent udanych interwencji.

Pierwsze symboliczne podanie w zabrzańskim ćwierćfinale wykonał kapitan Górnika Bartłomiej Tomczak. Najskuteczniejszy gracz gospodarzy też jest kontuzjowany, ale w ten sposób chciał podbudować kolegów z drużyny.

Osłabieni zabrzanie mieli odrabiać 4-bramkową stratę z Opola, a tymczasem zaczęli ten mecz bardzo słabo. Gwardia szybko objęła prowadzenie 3:0, a pierwszą bramkę dla Górnika dopiero w 4 min. zdobył Jan Czuwara. Goście w pierwszych 10 minutach wyraźnie dominowali prowadząc 8:5.

Dopiero, gdy gospodarze przez prawie 6 minut grali w przewadze po trzech kolejnych karach rywali, zaczęli odrabiać straty. W 20 min. po rzucie Rafała Glińskiego doczekaliśmy się pierwszego remisu (11:11), a w 28 min. po dwóch kolejnych bramkach Michała Adamuszka zabrzanie po raz pierwszy objęli prowadzenie (14:13). Przewaga Górnika mogła być wyższa, ale dwa razy po obronach Malchera piłka zatrzymywała się na słupku, a Adamuszkowi sędziowie odgwizdali faul w ataku.

Pierwsza połowa zakończyła się remisem 14:14 i zabrzanom zostało tylko 30 minut na odrabianie strat z Opola. Po przerwie pierwszy rzucił obrotowy Górnika Marek Daćko, ale potem gospodarzom przydarzył się 5-minutowy okres gry bez bramki i Gwardia zaczęła im uciekać. Goście prowadzili 17:15, a na kwadrans przed końcem 20:16. Trener Trtik wziął czas starając się coś zmienić w grze swoich podopiecznych, ale widać było, że ich wiara w awans do półfinału malała z każdą kolejną skuteczną interwencją Malchera.

Górnik zerwał się jeszcze do ataku, gdy grał w podwójnej przewadze. W końcówce zdołał odrobić straty i wyszedł na dwubramkowe prowadzenie, ale to wszystko było za mało, bo ten zryw nastąpił stanowczo za późno. Wcześniej rzutów karnych w zespole gospodarzy nie wykorzystali Iso Sluijters oraz Alexandr Tatarincew i właśnie tych dwóch trafień zabrakło, by doprowadzić w play off do dogrywki.

NMC Górnik Zabrze – Gwardia Opole 25:23 (14:14)

Górnik Witkowski - Adamuszek 4, Sluijters 4, Tatarincew 4, Daćko 3, Gliński 3, Buszkow 2, Bąk 2, Czuwara 1, Gluch 1, Gromyko 1, Francik, Gogola

Pierwszy mecz wygrała Gwardia 28:24 i awansowała do półfinału PGNiG Superligi.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Losowanie Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim w Śląskim Związku Piłki Nożnej

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3