No i mamy "nową rzeczywistość" - ale wciąż słychać "jak żyć"

Marek Twaróg
W poniedziałek obudzimy się w nowej rzeczywistości - lubili mówić politycy w ostatnich tygodniach. Mamy właśnie ów poniedziałek, wiadomo więcej, tu radość, tam smutek, choć z dobrą miną do złej gry. Ale rzeczywistość nie jest nowa. Jest dokładnie taka, jak wczoraj.

W poniedziałek obudzimy się w nowej rzeczywistości - lubili mówić politycy w ostatnich tygodniach. Ci z Platformy liczyli na kolejne cztery lata u władzy bez kryzysu, jaki zaczął się w 2009 roku i bez tragedii z 2010 roku. Ci z PiS-u liczyli na głębokie zmiany i powrót do haseł o uczciwości życia publicznego. No i podobnie jak ci pierwsi - na stanowiska. Problem w tym, że mamy właśnie ów poniedziałek, wiadomo więcej, tu radość, tam smutek, choć z dobrą miną do złej gry. Ale rzeczywistość nie jest nowa. Jest dokładnie taka, jak wczoraj.

Kryzys w strefie euro jak powolna i nieuleczalna choroba toczy Unię Europejską i wciąż przed nami batalia o pieniądze z unijnego budżetu na lata 2014-2020. Autostrady czy raczej rozkopane budowy tak jak zostawili je drogowcy w piątek, tak wyglądają dziś. Z futbolowymi mistrzostwami Europy nic się nie zmieniło - w połowie przyszłego roku czeka nas przy tej okazji wielki egzamin z organizacji. Nadal też mamy coraz starsze społeczeństwo, rodzi nam się za mało dzieci, więc pieniędzy na emerytury brakuje. Nawet gaz łupkowy nie wystrzelił z głębin, dalej go szukają i wciąż można marzyć o tym, że surowiec ten załatwi nam dobrobyt na wiele lat.

Przed nowym parlamentem i nowym rządem stoją ogromne wyzwania. Platforma Obywatelska - mądrzejsza, mam nadzieję, o cztery lata kadencji 2007 - 2011 - powinna wiedzieć, że nie da się rządzić za pomocą obietnic z kampanii, a potem pozorowanych działań. Piszę to nie dlatego, że rząd Tuska nic nie zrobił, ale dlatego, że oczekiwania były znacznie większe od efektów. W Prawie i Sprawiedliwości - partii mądrzejszej o cztery lata bycia opozycją, w bez wątpienia najtrudniejszym dla Kaczyńskiego okresie życia - zapewne zastanowi się nad priorytetami i rolą przywódcy. Zapewne nie będą tam wpadać w panikę, wciąż bowiem widać, że wizja Polski, jaką kreśli PiS, jest dla wielu wyborców nęcąca (choć wzrost znaczenia lewicowych idei, które reprezentuje Palikot powinien także PiS-owi dać do myślenia). Po wyborach będą przemeblowania w SLD, nikt za bardzo nie wie, co zrobi Janusz Palikot, który nadspodziewanie skutecznie zawładnął umysłami Polaków. Lecz te partyjne roszady akurat niewiele zmieniają nasze życie, a najpewniej niewielu w ogóle obchodzą. Partyjne życie jest wdzięcznym tematem dla publicystów i zapewne wielokrotnie jeszcze analizowane będą sytuacje, w jakich po wyborach znalazły się ugrupowania.

Ale nas powinno obchodzić coś innego. To kwestie podniesienia wieku emerytalnego, wspierania rodzin, by rodziło się więcej dzieci, cięć wydatków socjalnych z powodu dziury budżetowej, reformy KRUS-u, stawek podatkowych, reformy szkolnictwa, prywatyzacji szpitali, rozwoju infrastruktury kolejowej, roli polskich metropolii. Ostatnie cztery lata udało się jakoś prześlizgać, w każdym z tych obszarów coś udało się zrobić, ale w żadnym nic porządnie i do końca. Teraz taryfy ulgowej nie będzie, bo sytuacja ekonomiczna w Europie jest czuła na każdą obietnicę, słowo rzucone mimochodem, niefrasobliwą wypowiedź. Jest też czuła na brak reform. Będzie trudniej politykom mydlić nam oczy, ale nie mam wątpliwości, że będzie też trochę trudniej nam żyć. Bo - wiadomo - niepewność, która nas otacza, jest nawet gorsza niż złe wieści. Fundamentalne pytanie z kampanii: "Jak żyć?" będzie pojawiało się wielokrotnie.
WYBORY 2011: NAJŚWIEŻSZE WYNIKI GŁOSOWANIA CZYTAJCIE NA DZIENNIKZACHODNI.PL/WYBORY

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gerat

Uwazaj abys w razie tego przejmowania wladzy nie ucierpial,bo wtedy bedziesz wolal gdzie jest rzad,gdzie sa wladze,gdzie policja kiedy obywatela bija-oszolomie pewnie nawet w wojsku nie byles.

j
jack

Przepraszamy Cię Polsko!!-ślePOta i nieświadomość wyborców nie zna granic...

K
KlubParytetów

W końcu jakaś ważna osoba z mediów, która nie liże 4liter Półtuskom - to był tydzień niebywałego ataku na PiS. Prezes sam sobie dobił Angelą, ale to obrzydliwe jaką "ustawkę" zrobiła Wyborcza + TVN
Ale cóż. Trzeba będzie przejąć władzę tak jak na Węgrzech, gdy nagle naród przejrzy na oczy. Oby nie było za późno. Deficyt już jest bombowy

...

A co do wynikow wyborow, to:
... Tusk przed wyborami bajek nie opowiadl, a ludzie to cenia.
... Palikot wszedl do Sejmu, w duzej czesci kosztem SLD - ktora stracila elektorat przeciwny miekkiemu podejsciu
SLD do chlopcow w czarnych sukienkach.
... PiS od wielu lat drepcze w miejscu.
... PSL czeka na oficjalne wyniki wyborow, ktore moga jeszcze sie zmienic - ciagle nie wiadomo czy wystarczy
im poslow na kontynuowanie obecnej koalicji PO - PSL.

M
Mr. Normalny

Nie mów Marek. Jako red.nacz.owi chyba nie płacą Ci aż tak marnie?

Dodaj ogłoszenie