Nowa kopalnia Dębieńsko? Czesi odpuścili, Australijczykom się uda?

Jacek BOMBOR
Archiwalne zdjęcia kopalni Dębieńsko. Czy te czasy wrócą? Arch. UMiG
Nowa kopalnia Dębieńsko? Czesi odpuścili, Australijczykom się uda? Australijska Prairie Mining Limited przejmuje prace nad projektem węglowym Dębieńsko w Czerwionce-Leszczynach po czeskim koncernie NWR, który kilka lat temu obiecał mieszkańcom i gminie reaktywację kopalni, ale ostatecznie na zapowiedziach się skończyło. Nowy właściciele zapewniają, że im się uda, choć ich deklaracje nie są już tam szumne.

Nowa kopalnia Dębieńsko? Czesi odpuścili, Australijczykom się uda?

Australijska Prairie Mining Limited przejmuje prace nad projektem węglowym Dębieńsko w Czerwionce-Leszczynach po czeskim koncernie NWR, który kilka lat temu obiecał mieszkańcom i gminie reaktywację kopalni, ale ostatecznie na zapowiedziach się skończyło. Nowy właściciele zapewniają, że im się uda, choć ich deklaracje nie są już tam szumne.
Ale od początku. Australijczycy są już obecni w Polsce – budują kopalnię Jan Karski na Lubelszczyźnie. Dębieńsko ma być ich drugim projektem.

Na co się połasili? Na najlepszy węgiel koksujący, którego cena wzrosła na światowych rynkach o 150 procent w ciągu półtora roku i wynosi obecnie ok. 200 dolarów za tonę. W ziemi ma być około 210-250 mln ton tego surowca, co przy optymistycznych wariantach może wystarczyć nawet na 50 lat fedrowania…

- Dajemy sobie dwa lata na przeprowadzenie nowych badań, analiz, stworzenia nowej dokumentacji. Spółka przeznaczy póki co na przejęcie projektu Dębieńsko maksymalnie 2 mln euro – informował wczoraj na konferencji w Czerwionce-Leszczynach Mirosław Taras, z kadry menedżerskiej Prairie Mining, który będzie odpowiedzialny za projekt. – W Europie brakuje takiego węgla, sprzedaje się w każdej ilości, jest sprowadzany z Australii na przykład. A Europa może mieć węgiel z Polski – dodawał.

Firma zapewnia, że ma gotówkę, by z powodzeniem dwie kopalnie w Polsce otworzyć.
–Dla podjęcia decyzji o przejęciu niebagatelne znaczenie miał fakt, że złoże znajduje się w Polsce, a więc w bliskim sąsiedztwie środkowoeuropejskich producentów stali – mówi Ben Stoikovich, Prezes Prairie Mining Limited.

Dzięki Dębieńsku, w połączeniu z flagowym projektem – kopalnią Jan Karski, Prairie docelowo stanie się strategicznym dostawcą węgla koksującego dla europejskiej branży metalurgicznej – mówi Carmel Daniele, założycielka i partner zarządzająca CD Capital.

Taka inwestycja może być dużym ciosem dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która jest największym producentem tego węgla w Europie. Ale w nowej firmie zapewniają, że „miejsca starczy dla wszystkich na rynku”. Taras przypomniał, że w ubiegłym roku w Europie sprzedano 80 mln ton węgla, z czego 50mln był to węgiel koksujący typu 35. Znakomita większość – 64 mln ton, czyli ok. 80 proc. surowca zużywanego w krajach Europy, była importowana, przede wszystkim z USA i Australii.

Kłopot w tym, że poprzedni inwestor też obiecywał gruszki na wierzbie, choćby kilka tysięcy miejsc pracy. Mieszkańcy do dziś pamiętają huczną Barbórkę w 2011 roku, która była symbolicznym momentem reaktywacji kopalni… - Inwestor zapewniał o szybkiej realizacji prac, pierwsza tona miała wyjechać z kopalni już w 2016 roku. Mieszkańcy złożyli wówczas do biura Karbonii ponad trzy tysiące podań o pracę. Tymczasem okazało się, że budowa kopalni to proces niezwykle skomplikowany i kosztowny. Dlatego do tematu podchodzimy znacznie ostrożniej - komentuje dziś Wiesław Janiszewski, burmistrz miasta i gminy Czerwionka-Leszczyny. - Dziś patrzymy na doniesienia prasowe o nowym inwestorze, ważąc plusy i minusy ponownego uruchomienia kopalni. Oczywiście, z punktu widzenia mieszkańców pojawiają się obawy dotyczące skutków eksploatacji górniczej. Należy jednak pamiętać także o wpływach do budżetu i rozwoju miejscowości, do którego przyczynia się bez wątpienia otwarcie tak dużego zakładu pracy - dodaje burmistrz.

I dodaje, że jego gmina przez 16 lat nauczyła się już żyć bez kopalni, postawiono na pozyskiwanie inwestorów przy węzłach autostradowych, są nowe firmy na gruntach KSSE. - Więc kopalnię traktujemy już nie jako być albo nie być dla gminy, ale jako wartość dodaną - tonuje nastroje Janiszewski.

Zakładając optymistyczny scenariusz, za sześć lat w zakładzie mogłoby ruszyć wydobycie. Byłaby to mała, nowoczesna kopalnia z zatrudnieniem do 1000 osób.

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DZIENNIKA ZACHODNIEGO W CZWARTEK, 13 PAŹDZIERNIKA

*Seksafera z księdzem w Zawierciu. Parafianie w szoku, a on zniknął
*CZARNY PONIEDZIAŁEK W KATOWICACH I INNYCH MIASTACH WOJ. ŚLĄSKIEGO MOCNE ZDJĘCIA I WIDEO
*Najpiękniejszy ogród w woj. śląskim należy Karoliny Drzymały z Lublińca! [ZDJĘCIA]
*PKO Silesia Marathon i Półmaraton NA ZDJĘCIACH + WYNIKI

JESIENNA RAMÓWKA DZIENNIKA ZACHODNIEGO

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie