Nowa "Manta" z Gliwic. Jedyna taka na świecie

Redakcja
Nowa "Manta" z Gliwic. Jedyna taka na świecie  Dron Manta
Nowa "Manta" z Gliwic. Jedyna taka na świecie Dron Manta grzegorz krzyżewski
MON zamierza w najbliższych latach kupić kilkadziesiąt zestawów różnej wielkości samolotów bezzałogowych. Producenci liczą na zlecenia na drony. Jedna z takich firm jest Flytronic z Gliwic, który zaprezentował najnowszy dron Manta.

Od wczoraj w Kielcach trwa Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego, największa tego typu impreza w Polsce. Co roku przyciąga ona polityków, przedstawicieli armii oraz producentów sprzętu wojskowego. Mówiąc krótko wszystkich, którzy mają cokolwiek do powiedzenia w sprawie tego, jaki sprzęt, kiedy, u kogo oraz za jakie pieniądze kupić  dla polskiego wojska. Wczoraj zobaczyli oni w akcji "Mantę" - najnowszy samolot bezzałogowy wyprodukowany przez należącą do grupy WB Electronics gliwicką firmę Flytronic.

- Opinie były bardzo pozytywne. Wiele osób mówiło, że to naprawdę prezentacja na światowym poziomie - relacjonował na gorąco w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim Tomasz Badowski, rzecznik WB Electronics.

Może startować w każdych warunkach i to pionowo
Gliwicka "Manta" (a mówiąc ściślej jej wersja VTOL) reklamowana jest jako  jedyna taka maszyna na świecie. Tym, co różni ją od innych tego typu konstrukcji jest możliwość pionowego startu i lądowania. Innymi słowy, aby wzbić się niebo nie potrzebuje ona pasa startowego. Może to uczynić praktycznie z każdego terenu i w  każdych warunkach, a kiedy już znajdzie się w powietrzu jest w stanie utrzymywać się w nim od 6 do 12 godzin. Nowinką jest też hybrydowy układ napędowy.

Przeznaczeniem tej maszyny nie jest walka (choć może przenosić uzbrojenie), lecz rozpoznanie. Dlatego może przenosić m.in. głowicę optoelektroniczną wraz z dalemierzem i  pod-świetlaczem laserowym, specjalistyczny radar, głowicę rozpoznania radioelektrycznego, a także urządzenia do wykrywania skażeń chemicznych, biologicznych i radiologicznych. Wszystko to sprawia, że pytani przez nas eksperci wysoko oceniają "Mantę" i stojący za nią zespół inżynierów z WB Elekctronics.

- To jedna z najbardziej innowacyjnych firm w Polsce i może śmiało konkurować z innymi graczami na świecie - uważa Tomasz Hypki, prezes Agencji Lotniczej Altair (wydawcy m.in. "Skrzydlatej Polski") i zarazem sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa.

Ma duże szanse, ale także mocnego konkurenta
Pytanie, czy taka ocena pomoże firmie w zdobyciu zamówienia od polskiej armii. Bo to, że Ministerstwo Obrony Narodowej przymierza się do zakupu bezzałogowców od dawna nie jest już tajemnicą (jest to zresztą jeden z priorytetów Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych na lata 2013-2022). W styczniu tego roku resort ogłosił zamiar kupna 15 zestawów bezzałogowców klasy mini (w ramach programu "Wizjer") oraz 12 zestawów klasy taktycznej krótkiego zasięgu (w ramach programu "Orlik"), zaś kilka tygodni temu szef resortu - Tomasz Siemoniak - na  antenie Polskiego Radia zapowiedział, że zamówienie trafi do polskiego przemysłu obronnego.

- A zatem "Manta" ma spore szanse, by ten przetarg wygrać - ocenia Mariusz Cielma, redaktor naczelny "Dziennika Zbrojnego". Jak dodaje najpoważniejszym jej konkurentem jest oferowana przez Polską Grupę Zbrojeniową maszyna E-310 (oparta w dużej mierze na izraelskich rozwiązaniach). Atutem gliwickiej konstrukcji na pewno jest wskazywana już możliwość pionowego startu i lądowania (maszyna PGZ wystrzeliwana jest w powietrze z katapulty). Tyle, że rywal jest firmą państwową, a to w przypadku zakupów uzbrojenia (zwłaszcza tak, jak na polskie warunki, nowego) ma spore znaczenie.  

- MON pewnie wolałby mieć jakiś wpływ na to, gdzie trafiać będzie sprzęt, z którego korzysta polska armia. W przypadku WB Electronics, który jest prywatną firmą, takiej kontroli raczej mieć nie będzie - tłumaczy nam jeden z naszych rozmówców. 

Sceptykiem jest także Tomasz Hypki, choć on z zupełnie innego powodu.

- Jak dla mnie wszystkie te zapowiedzi MON-u to zwykła propaganda. Resort na razie głównie opowiada o swoich planach, ale żadnych realnych zakupów nie widać - ostro komentuje Hypki. 

 

Michał Wroński

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Cine
Podświetlacz pisze się razem a nie jak jakąś himerę "pod-świetlacz".
Dodaj ogłoszenie