Nowe komiksy Star Wars od Egmontu wciągają od pierwszych stron

Piotr Ciastek
Piotr Ciastek
Nowe komiksy Star Wars od Egmontu wciągają od pierwszych stron
Nowe komiksy Star Wars od Egmontu wciągają od pierwszych stron Piotr Ciastek
Na polskim rynku ukazały się dwa nowe komiksy Marvela ze świata Star Wars, które w USA zadebiutowały raptem w ubiegłym roku. To nowa jakość, bo komiksy te wydano w lakierowanych okładkach ze skrzydełkami. Dotychczas komiksy z Gwiezdnych Wojen wydawane były w formie grubszego zeszytu.

Pojawienie się u nas nowych komiksów Star Wars to dobry moment dla tych, którzy nie mieli jeszcze do czynienia z obrazkowymi historiami z tego świata, aby rozpocząć swoją przygodę z komiksami Marvela. Do zorientowania się w tym świecie wystarczy ogólna znajomość filmów kinowych z oryginalnej trylogii i trylogii prequeli.

Historia Mroczne serce Sithów rozpoczyna się po zakończeniu filmu "Imperium kontratakuje". Darth Vader udaje się na misję odnalezienia i zniszczenia tych, którzy ukrywali przez lata jego syna Luka Skywalkera. Napotyka na swojej drodze osoby i miejsca, które odcisnęły piętno na jego "poprzednim życiu". Nie chcę zdradzać szczegółów, bo odkrywanie ścieżki, którą udał się mroczny lord jest naprawdę fascynujące.

W tym komiksie odnajdziemy liczne odniesienia do Mrocznego Widam, Ataku Klonów, a także Zemsty Sithów. Roi się tutaj od filmowych smaczków, a nawet przywołane są sceny żywcem wyjęte z filmów Georga Lucasa. Najmocniejszą stroną komiksu jest scenariusz, który świetnie rozwija opowieść filmową i wypełnia luki, które powstały między kolejnymi częściami sagi. Świetnie nakreślona jest tu postać Dartha Vadera, a właściwie Anakina Skywalkera, bo to jego historia jest tutaj rozwijana. Owładnięty ciemną stroną mocy mistrz Jedi, przebija tutaj przez maskę Vadera niemal na każdej karcie komiksu. Czuć tragizm tej postaci, jego ból spowodowany czynami z przeszłości i jednocześnie bezwzględność jaką wykazuje w drodze do zemsty.

Na pochwałę zasługują także rysunki. Stonowane barwy w przeważającej części szarości, czernie i biele kontrastowane są z czerwienią wspomnień Vadera. Wygląda to tak, jakbyśmy patrzyli w jego przeszłość przy pomocy czerwonego wizjera, którym posługuje się od przegranej walki na Mustafarze. Wszystko to łączy się w cieszącą oko całość.

Autorami serii są amerykański scenarzysta Greg Pak („Incredible Hulk”, „Totally Awesome Hulk”, „X-Men: Magneto Testament”, „X-Men: Phoenix – Warsong”) oraz włoski rysownik Raffaele Ienco („Batman: Sins of the Father”, „Mechanism”, „Postal: Deliverance”, „Symmetry”).

Star Wars. Ścieżka przeznaczenia

Natomiast "Ścieżka przeznaczenia" to jakby pokazanie drugiej strony medalu historii Vadera i konsekwencji jego działania. Tutaj też opowieść toczy się między "Imperium kontratakuje" a "Powrotem Jedi". Słychać jeszcze tu echa słów Vadera skierowanych do Luka Skywalkera - "Jestem Twoim ojcem", a postać czuje jeszcze swąd spalonego ciała po odcięciu jego ręki przez mrocznego lorda. Po porażce na Hoth i dramatycznych wydarzeniach w mieście w chmurach Luke, księżniczka Leia, Lando Calrissian, Chewbacca, C-3PO i R2-D2 muszą połączyć się z siłami rebeliantów, którym zagraża komandor Zahra, dowodząca imperialnym niszczycielem "Wola Tarkina".

Bohaterowie na pewien czas rozdzielają się. Obserwujemy, jak każdy próbuje załatwić swoje sprawy. Śledzimy też drogę Luke'a do odnalezienia swojego miecza świetlnego, która doprowadziła go do spotkania z jedną z byłych Jedi, która ocalała z czystki po rozkazie 66. Jak i w poprzednim komiksie mamy tutaj wiele odniesień do filmowych Gwiezdnych Wojen, a nawet do najnowszej trylogii sequeli - pojawia się wzmianka o rodzicach Poe Damerona. Rysunki tej serii są świetne. Postacie są narysowane na wzór twarzy aktorów. Rysunki są realistyczne, a ich barwy odpowiednio dobrane i spójne.

Autorami serii są amerykański scenarzysta Charles Soule („Potwór z Bagien”, „Superman/Wonderwoman”, „She-Hulk”, „Śmierć Wolverine’a”, „Star Wars: Lando”, „Star Wars: Poe Dameron”, „Star Wars: Darth Vader – Mroczny Lord Sithów”) oraz hiszpański rysownik Jesús Saiz („Potwór z Bagien”, „Legion Samobójców”, „Kapitan Ameryka”, „Doktor Strange”, „Conan”).

Oba komiksy mają dość niski próg wejścia dla osób, które nie znają książek i komiksów ze świata Star Wars. Warto zatem wykorzystać tę sposobność i wsiąknąć w ten świat.

Jesienna turystyka w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie