Nowe Łzy utonęły

    Nowe Łzy utonęły w morzu fanów

    Katarzyna Spyrka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Tłumy oblegały wczoraj rybnicki Focus Park. Powód? Wszyscy chcieli zobaczyć nową wokalistkę zespołu Łzy - Sarę Chmiel. I nie zawiedli się, bo punktualnie o godzinie 16, razem z pozostałym składem zespołu, pojawiła się w galerii.
    Nowe Łzy utonęły  w morzu fanów

    ©Katarzyna Spyrka

    - Nie tak sobie wyobrażałem nową wokalistkę. Myślałem, że będzie trochę przypominała Anię Wyszkoni, poprzednią piosenkarkę, a widzę jej zupełne przeciwieństwo. Zobaczymy, jak się sprawdzi - powiedział Adrian Kochalik z Rybnika, który przyszedł specjalnie, żeby osobiście poznać nową twarz zespołu. Byli i tacy, którzy na spotkanie przyszli z zupełnie innego powodu.

    - Bardzo lubię Łzy. Jestem związany z ich muzyką od zawsze. I szczerze przyznaję, że nie zwracam za bardzo uwagi, na to, kim jest nowa piosenkarka. Dla mnie liczy się to, że klimat muzyki na nowej płycie się nie zmienił i nadal dominuje rock- powiedział nam Piotr Białdyga, fan Łez, który podczas wczorajszego spotkania zrobił sobie pamiątkowe zdjęcie, a nawet załatwił autografy wszystkich członków zespołu. Dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji poznać odmienionego zespołu, kolejna okazja będzie w naszym regionie już za tydzień.

    - W sobotę, 11 czerwca, zagramy na Dniach Pszowa. To dla nas szczególne miasto, bo właśnie tam zaczęła się kariera naszego zespołu - powiedział Adam Konkol, lider zespołu Łzy.

    Koncentruję się teraz na sobie
    Z Anią Wyszkoni, byłą wokalistką grupy Łzy rozmawia Ola Szatan


    Jak ci się żyje bez Łez?
    Bardzo dobrze mi się żyje (śmiech). Rozwijam się, pracuję... dzisiaj zastałaś mnie w Sopocie na festiwalu TOP Trendy, za tydzień wystąpię na festiwalu w Opolu, gdzie wezmę udział w dwóch koncertach. Jest dobrze.

    Twoja solowa płyta osiągnęła sukces, czas na kolejną?
    Nie myślę w kategoriach "trzeba iść za ciosem" i szybko nagrywać kolejną płytę, bo pierwsza zyskała popularność. Wyznaczam sobie kolejne poprzeczki. Chciałabym nagrać dobry album. Stawiam na jakość, nie szybkość.

    Trzy tygodnie temu ukazała się nowa płyta Łez. Kibicujesz dawnym kolegom ?
    Nie skupiam się na tym, co robią moi byli koledzy. Oni wybrali swoją drogę, a ja koncentruję się teraz na sobie i idę własną ścieżką.

    Nie boję się porównań do Ani
    Z Sarą Chmiel, nową wokalistką zespołu Łzy, rozmawia Katarzyna Spyrka


    Jak to się stało, ze dołączyłaś do zespołu?
    Napisał do mnie Adam Konkol, że szukają wokalistki. Zauważył mnie w programie Mam Talent i Teatrze Muzycznym w Gliwicach. Zaproponował udział w castingu.

    Zgodziłaś się od razu?
    Absolutnie nie. Należałam wtedy do zespołu Tercet Mocha, więc musiałam się skonsultować z koleżankami ze składu, czy nie będą miały nic przeciwko. Wspólnie doszłyśmy do wniosku, że to wielka szansa i powinnam spróbować.

    Nie boisz się porównań do Ani Wyszkoni, która śpiewała w zespole 14 lat?
    Porównania są rzeczą naturalną, kiedy po tak długim czasie przychodzi ktoś nowy, ale nie boję się ich. Każdy ma prawo do wyboru, czy bardziej lubił Anię, czy mnie, ale przynajmniej powinien dać mi szansę. Poza tym bardzo cenię Anię. Jej solowa płyta jest naprawdę dobra.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo