Nowe prawo drogowe likwiduje odholowywanie

Beata Sypuła
Auto bez OC odholowywała odpłatnie policja. Oddawała je dopiero po wykupieniu OC
Auto bez OC odholowywała odpłatnie policja. Oddawała je dopiero po wykupieniu OC FOT. 123RF
Nie będzie już holowania za brak obowiązkowego samochodowego OC, za to będzie trzeba płacić potrąconemu człowiekowi do końca jego życia comiesięczną rentę, nie mówiąc o kosztach leczenia.

W ten sposób posłowie "uszczęśliwili" w nowej ustawie o ruchu drogowym 200 tysięcy Polaków jeżdżących bez OC. Polska Izba Ubezpieczeń apeluje do prezydenta Lecha Kaczyńskiego, by zawetował tak niebezpieczne rozwiązanie.

Dzisiaj zatrzymane auta bez OC są odholowywane. Oddaje się je pod warunkiem wykupienia obowiązkowego ubezpieczenia. OC chroni potencjalne ofiary kierowców. Ich leczenie, rehabilitację i rentę opłaci w razie wypadku Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Jednak posłowie uznali, że kara w postaci holowania jest niewspółmierna do wykroczenia.

Kierowca zapłaci potrąconemu comiesięczną rentę do końca jego życia

- Od miesięcy PIU zabiegała, by auto bez OC było przez policję wyłączane z ruchu. Jeśli holowanie to dla posłów zbyt restrykcyjny środek, zaproponowaliśmy, by policja mogła odbierać dowód rejestracyjny za pokwitowaniem i oddawać go po wykupieniu ubezpieczenia. Wszak to parlament wprowadził obowiązkowe OC, więc trzeba ten obowiązek egzekwować - mówi Marcin Tarczyński, analityk PIU.

Skutek: ofiara wypadku będzie leczona, rehabilitowana i ewentualnie otrzyma rentę z UFG, ale ten obciąży potem sprawcę wszystkimi kosztami. Obowiązkowe OC to wydatek rzędu 100 euro. Minimalna su-ma ubezpieczenia, czyli kwota, do granicy której ofiara wypadku samochodowego może się ubiegać o odszkodowanie związane ze zdrowiem, sięga 1,5 mln euro. Z czasem suma ta będzie rosła i zwielokrotni problemy posiadaczy nieubezpieczonych aut. Dziś jest ich 200 tys., ale może być ich więcej, jeśli zabraknie bata w postaci holowania lub odebrania dowodu rejestracyjnego.

- Sejm swoją decyzją spowodował, że część kierowców, zwłaszcza młodych i niedoświadczonych, za swoje błędy płacić będzie przez całe życie - mówi Marcin Tarczyński.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kaktusnadłoni
Mądrzy ludzie tworzą mądre prawo, durnie robią durne.
Chciałbym się zapytać twórców tego prawa, kto będzie płacił odszkodowanie, jak jakiś nieodpowiedzialny świrus potrąci człowieka, zrobi z niego kalekę na całe życie. Projektodawcy tego prawa twierdzą że sprawca wypadku. Poszkodowany sprawę wygra, ale ze sprawcy nie ściągnie ani grosza. Powinni wtedy płacić odszkodowanie posłowie obecnej kadencji i ich spadkobiercy.
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie